TEST PRAKTYCZNY: Nikon D7000 (cz. 2)

W poprzedniej części opisywaliśmy pierwsze wrażenia związane z tym aparatem. Tym razem możemy podzielić się już wnioskami z dłuższego, kilkutygodniowego użytkowania Nikona D7000.

Ogólnie sprawa wygląda prosto – im dłużej używamy Nikona D7000, tym bardziej cenimy ten aparat. Nie przestaje nas zadziwiać szczegółami, które imponują nam poziomem dopracowania i przemyślenia, a których nie da się zauważyć tak od razu. Prosty przykład: wbudowane dwa sloty kart pamięci (wielka rzadkość w tej klasie aparatów!). Już sam fakt, że są dwa, wzbudzić może podziw, ale dopiero gdy zobaczyliśmy liczbę dostępnych ustawień w menu, poczuliśmy prawdziwy szacunek do projektantów tego modelu. Do wyboru, do koloru: karta w drugim slocie może niemal w locie przejąć zapis plików, gdy zapełni się pierwszy nośnik, ale – jeśli rejestrujemy wyjątkowo ważny moment – możemy ustalić także równoczesny zapis tych samych plików na dwóch kartach. Da się nawet ustawić, że pliki RAW zapisywane są na jednym nośniku, a JPEG-i na drugim! W razie potrzeby bez problemu przekopiujemy też pliki z karty na kartę, bez użycia komputera.

Ale zapełnienie karty pamięci (o czym nawet nie dowiedzieliśmy się od razu, bo aparat po prostu zaczął zapisywać na drugiej) to dość późny element naszego testu użytkowego. Znacznie wcześniej zachwyciliśmy się czymś innym – wizjerem tego aparatu. Jest rewelacyjny! Zauważalnie lepszy niż w udanym modelu D90. Zbudowany w oparciu o prawdziwy pryzmat (a nie układ luster, jak w tańszych lustrzankach), pokrywa 100% kadru (to bardzo „profesjonalna” cecha!) i oferuje powiększenie obrazu 0,94x. Fotografowanie z jego użyciem to prawdziwa przyjemność i wygoda, nawet w gorszych warunkach oświetleniowych.

Zresztą różnic w stosunku do Nikona D90 jest znacznie więcej. Nowa jest także matryca (ale o tym później…) oraz systemy pomiaru ostrości i pomiaru ekspozycji. Dzięki temu autofokus D7000 działa niezwykle sprawnie, także w trybie Live View (czyli podczas kadrowania z wykorzystaniem tylnego ekranu). Podczas wykonywania zdjęć portretowych w mocnym słońcu przydał się też czas naświetlania wynoszący zaledwie 1/8000 s – otwarta przysłona sprawiała, że nawet przy 1/4000 s zdjęcia wychodziły lekko prześwietlone.

I jeszcze jedno – w praktyce ciężko było stwierdzić, komu bardziej się ten aparat podoba. Mniej doświadczeni fotografowie (i fotografki) z naszego grona doceniali obecność różnych trybów automatycznych i programów tematycznych, natomiast bardziej zaawansowani użytkownicy doceniali nawet takie „smaczki” jak określenie trybu pracy migawki pokrętłem umiejscowionym pod kołem wyboru trybu pracy. Przełączenie – w razie potrzeby – na zdjęcia seryjne – odbywa się błyskawicznie.

Nikon D7000 – najważniejsze zalety na tym etapie

:

  • jasny, duży wizjer oparty na pryzmacie i pokrywający 100% kadru
  • świetnie rozplanowane sterowanie aparatem, mnóstwo przydatnych pokręteł i przycisków
  • wbudowana lampa błyskowa, z pomocą której można też sterować lampami zewnętrznymi
  • dwa pokrętła regulacji parametrów ekspozycji
  • dwa sloty kart pamięci z dużą liczbą trybów pracy
  • minimalny czas naświetlania 1/8000 s
  • wydajny akumulator, starczający na ok. 3000 zdjęć

Zobacz dokładne dane techniczne Nikona D7000 i wyniki testów laboratoryjnych!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.