Ubuntu Edge: Zbiórka pieniędzy idzie coraz wolniej

Nowy supersmartfon ma rozwiązać konieczność posiadania przy sobie kilku urządzeń, by móc wykonać swoją pracę. Gdy jesteśmy w drodze – Ubuntu Edge będzie zwykłym smartfonem. Gdy dotrzemy do stanowiska pracy, wystarczy podpiąć telefon do myszy, klawiatury i monitora, a ten zmieni się w pełnoprawny komputer. Będzie to możliwe dzięki wydajności urządzenia i zastosowaniu jednego systemu operacyjnego. 4,5-calowy smartfon ma być wyposażony w wielordzeniowy CPU, 4 GB pamięci RAM i aż 128 GB wbudowanej pamięci flash. Inaczej mówiąc – ma być lepszy niż wszystko co do tej pory pojawiło się na rynku.

Tydzień temu pisaliśmy, że wg strony

ubuntu.korczynskij.pl

nie uda się na czas zebrać wymaganych pieniędzy. Pod koniec miesiąca na koncie Indiegogo znajdzie się maksymalnie 16 mln dolarów, a to niestety tylko połowa kwoty jaką chce uzyskać Mark Shuttleworth.

Jak zauważa serwis The Verge, 32 mln dolarów w miesiąc przekłada się na konieczność zbierania 1 mln dziennie. Początki były dobre, bo w pierwsze 24 godziny udało się zebrać niemal 3,5 mln dolarów. Jednak pierwszy tydzień przyniósł „zaledwie” 2x więcej, czyli łącznie 7 mln dolarów. Po kolejnym tygodniu udało się uzbierać kolejny milion, czyli kwotę która powinna wpływać w jeden dzień. Innymi słowy – po 2 tygodniach zanotowano spadek wpłat o 84%.


Przy okazji The Verge

opublikował wykres

, który dosyć wyraźnie pokazuje jak sytuacja wygląda obecnie i jak powinna zmienić się liczba wpłat, by projekt został ukończony. Mamy jednak nadzieję, że Mark Shuttleworth ma jakiś plan awaryjny, by ukończyć budowę telefonu.