Czy chińskie słuchawki są warte naszej uwagi?

Tak trochę przekornie chciałbym zacząć ten przegląd słuchawek. Tak samo jak przy poprzednim tekście podziękowania należą się firmie MP3store.pl, bez ich wsparcia nie testowałbym wielu fajnych sprzętów. Przegląd jest dość nietypowy, firmy, które wyprodukowały dzisiejszych "bohaterów", były mi zupełnie nieznane. Na pewno ma w tym udział moje zamiłowanie do raczej zachodnich firm, które i tak koniec końców produkują wszystko po wschodniej stronie globu, ale to temat na oddzielną historie.

Moje stanowisko pracy:

FiiO HS2, który pomógł mi opanować duże ilości słuchawek naraz oraz FiiO E07K ANDES wzmacniacz DAC, który ładnie obrabiał dźwięk, żeby był delikatniejszy. Dużo osób zapyta po co komu kostka wielkości telefonu, która przerabia sygnał cyfrowy na analogowy? Dla audiofilów i ludzi, którzy usłyszą przynajmniej minimalną różnicę i są w stanie wydać na słuchawki około tysiąca złotych. Przy tańszych oczywiście da się zauważyć różnice, ale to tak jak lać 98 oktanów do małego miejskiego samochodu, niby jest różnica, samochód lepiej sobie radzi, jednak tak naprawdę równie dobrze można lać 95.

Drugim mało typowym elementem będzie dosyć spory przedział cenowy, wziąłem na warsztat słuchawki przeznaczone dla różnych ludzi, z różnymi portfelami czy upodobaniami. Chciałbym zacząć powoli, od prostych słuchawek dousznych firmy Cresyn z oznaczeniem C262S. Dokładną rozpiskę specyfikacji znajdziecie na ostatniej stronie.

Ponad metrowy kabel to wszystko co potrzebuję od słuchawek dousznych, starczają na tyle, żeby schować urządzenie do kieszeni. Dodatkowym ciekawym atutem jest pilot, który niestety nie zadziałał w żaden sposób na dwóch telefonach (Symbian, Android) oraz na odtwarzaczach muzycznych. Według producenta moje telefony powinny się łapać do obsługiwanych, niestety nie uświadczyłem tego. Problem mogłaby rozwiązać przejściówka FiiO LU1, jednak nie miałem jak tego sprawdzić, może następnym razem uda mi się coś z tym zrobić.

Oczywiście słuchawki mają masę dobrych stron, są wygodne, czego bym się po nich nie spodziewał, bo to słuchawki douszne dokładniej dokanałowe. Nigdy nie lubiłem tego rodzaju, ten model jednak podpasował moim małżowinom. W zestawie są 3 gumki, więc spokojnie mogłem sobie dobrać najbardziej odpowiednie dla mojego ucha.

Dźwięk ze słuchawek nie należy może do znakomitych, ale chyba ciężko byłoby mi znaleźć podobny sprzęt w tej samej cenie i z taką jakością wykonania. Pasmo przenoszenia jest trochę inne od mojego ulubionego, ale nie krzywiłem się przy żadnym dźwięku. Słuchawki napewno nieźle sprawdzą się na krótkim dystansie, do komunikacji miejskiej czy kolei, choć te ostatnio jeżdżą dosyć powolnie, więc może wam nie starczyć baterii w urządzeniu. Choć wygodne, zdarzało mi się, żeby wypadały mi z ucha, nie wiem czy to kwestia słuchawek, czy też problem związany z moją anatomią ucha.

To co łączy wszystkie słuchawki od Cresyn to bardzo dobre tłumienie dźwięków z zewnątrz, tego elementu zawsze szukam w każdych modelach jakie zakładam na głowę.

Pozwolicie, że będę szedł powoli w górę, jeżeli przynajmniej chodzi o cenę.

Kolejne słuchawki, które wpadły w moje łapki były C250H, proste w budowie jak konstrukcja cepa. Za tę cenę spodziewałem się trochę lepszej jakości wykonania, plastik pozostawia wiele do życzenia, na początku bałem się je wziąć do ręki. Zdecydowanie wole dobrze „zbudowane” słuchawki, które przy okazji nie ważą tyle co plecak dziecka z podstawówki. Nie znajdziemy tu nic wyróżniającego się ponad przeciętną, jeżeli chodzi o dźwięk czy wyposażenie. Dźwięk jest jakby spłaszczony, bassy nie wyróżniają się na tle całej skali, nawet wzmacniacz nie zdziałał tu cudów. Mankamentem dla mnie jest to, że do czarnych słuchawek dodawany jest czerwony kabel, co ciekawe w biały model ma po prostu biały kabel. Nie wiem co przyświecało projektantom, ale jak wymyślili tak jest. Pewnie udałoby mi się znaleźć odrobinę lepiej wykonane słuchawki w tym w segmencie.

Kolejnym bohaterem dzisiejszego przeglądu jest model C590H. Jeżeli chodzi o słuchawki typowo miejskie to w tym przeglądzie to jest mój absolutny faworyt.

Plastik jest troszkę lepszy niż w poprzednich słuchawkach, jeżeli chodzi o dźwięk jest nieźle, słuchawki trochę za bardzo spłaszczają cały dźwięk, może taka moda jest w dziale produkcji Cresyn? Szerokość pasma w tej cenie nie zachwyciła mnie jakoś bardzo, na co dzień mam odniesie do modelu HD205 w którym pasmo mi odpowiada niesamowicie. Pamiętajcie jednak, że każde ucho woli trochę inne ustawienia i inne tony. To, że mi to akurat pasmo (przypominam rozpiska na ostatniej stronie) niezbyt się podoba, nie oznacza, że komuś innemu będzie przeszkadzać.

Jednak teraz chciałbym napisać czym mnie te słuchawki urzekły.

Po pierwsze podpinany kabel, w zestawie znajdziemy jeden kabel z pilotem i drugi o tej samej długości po prostu bez pilota. Tak samo jak modelu C250H i kolejnym, który zaraz wam opiszę czyli C750H pilot nie jest kompatybilny z moim sprzętem.

Nie wiem dlaczego wszystkie duże słuchawki nie posiadają tego rozwiązania, tak samo mnie to dziwi przy wzmacniaczach komputerowych, które nie są modularne. Przecież to rozwiązanie jest idealne, kupujemy jedne słuchawki raz na kilka dobrych lat i nie musimy się martwić o zepsute końcówki, połamany czy przejechany przez krzesło kabel. To samo jeżeli chodzi o jego długość, poza domem spokojnie wystarczy nam półtorametrowy kabel, w domu jednak czasami doceniam to, że kabel u moich słuchawek ma 3m. Nie muszę wtedy zdejmować słuchawek kiedy np. chce po coś sięgnąć lub zamknąć okno. Teraz kiedy skorzystałem ze słuchawek z odpinanym kablem, nie mogę przestać myśleć o zakupie podobnych. Na co dzień to jest rozwiązanie idealne, ale to nie wszystko. Słuchawki do tego całkiem ładnie składają się, więc w podróży nie zajmą za wiele miejsca. Gdyby do tego jeszcze dźwięk by mi odpowiadał to chyba nie zastanawiał bym się na tymi słuchawkami dłużej niż 5 sekund.

Model C750H można nazwać starszym bratem słuchawek, które opisałem przed chwilą. Mocniejsze wykonanie, metalowy szkielet w pałąku daje odczucie, że słuchawki są solidne.

Tym razem dźwięk nie jest tak bardzo słyszalnie płaski, nie wiem czym dokładniej w budowie różnią się te słuchawki od poprzednich, ale według producenta specyfikacje mają niemal identyczną. Jednak te podpasywały mi bardziej, jeżeli przynajmniej o stronę dźwiękową. Tu również znajdziemy w zestawie dwie pary kabli, ciągle z tym samym dla mnie bezużytecznym pilotem. Jednak tutaj kończą się podobieństwa, słuchawki się nie składają, ale za to mają dodatkowe wejście jack 3,5 mm. Zapytacie się pewnie po co?

Po pierwsze, zawsze jest jakaś szansa, że przy wpinaniu i wypinaniu, wejście do słuchawek ulegnie uszkodzeniu, w ten sposób mamy do dyspozycji dwa wejścia, więc raczej nie musimy się martwić o rozbieranie słuchawek i remontowania ich w domowych warunkach. Jednak celem jaki przyświecał firmie jest po prostu wspólne słuchanie z osobą nam bliską. Nie jest to może zbyt romantyczne, ale zawsze możemy w ten sposób obronić nasze słuchawki przed inwazją bakterii od innej osoby, jeżeli tylko oczywiście nam to przeszkadza. Z moich testów wynika, że dźwięk z podpiętych słuchawek nie różni się ani o jotę od sytuacji kiedy były podłączone do normalnego wyjścia słuchawkowego.

Trzecie rozwiązanie, które przyszło mi do głowy podczas oglądania jednego z meczów w popularnej ostatnio grze, również często wspominanej na łamach naszego portalu jest jeszcze ciekawsze i nie wiem czy producent to zrobił umyślnie czy nie. Już wam tłumacze o co chodzi, gracze e-sport czasami miewają po 2-3 pary słuchawek na głowie, często pierwszą warstwą są po prostu słuchawki douszne/dokanałowe, które zakładają ponieważ mają one najlepszy dźwięk i są po prostu przez nich lubiane.

Druga warstwa to słuchawki od sponsora, które każdy z nich musi mieć i za to dostają pieniądze, żeby je nosić, 3 parą mogą być słuchawki z mikrofonem, jednak to bardzo rzadki widok. I tu pojawiają się słuchawki C750H, choć mało wspólnego mają ze tym środowiskiem, które opisują to myśl może, ale nie musi krążyć w tym kierunku. Oczywiście takie rozwiązanie nie zawsze może być korzystne, ponieważ np. gracz ustala sobie źródło dźwięku z gry na innych słuchawkach, a słucha swoich kolegów z drużyny na innych. To tylko moje wyobrażenie na ten temat.

No to lecimy wyżej. Tym razem firma produkująca słuchawki – Phiaton nie jest już tak bezpośrednio powiązana z rynkiem chińskim, oznacza to tylko, że firma nie ma głównej siedziby w chinach. Podejrzewam, że kapitał firmy jest japoński, jednak trudno było mi cokolwiek znaleźć o nich w internecie. Firma jest nastawiona na bogatego klienta, który nie boi się wydać kilkuset i więcej złotych za słuchawki, które są raczej mało znane u nas. Słuchawki mają bardzo przyjemny dźwięk, co wyjątkowo bass w nich zrobiony jest niesamowicie, jak na tak nieduże słuchawki, to duża sztuka, żeby uzyskać takie brzmienie.

Kabel niestety w nich jest normalny, kabel zmieniany przez spotkanie z różnymi urządzeniami ostatnio jest bardzo u mnie wysoko ceniony. To o co chodziło w tych słuchawkach producentowi jest po prostu ładny i wyróżniający się wygląd, nawet materiały promocyjne raczej zawierają zdjęcia zwracające uwagę na wygląd słuchawek niż na inne aspekty. Dźwięk wydawany przez te słuchawki jest dobry, ale nie na tę cenę, spotykałem tańsze słuchawki z lepszą jakością dźwięku. Może nie były tak ładne jak te, ale słuchawki audiofilskie, dla Dejów czy te wykorzystywane w studiu nie należą do ładnych, ale raczej do wygodnych i wydających najwyższą jakość dźwięku. Muszę uszanować, to że każdy szuka w swoich słuchawkach czego innego. Niektórym zależy głównie na dźwięku, innym na rodzaju kabla, a jeszcze innemu na wyglądzie. Oczywiście najlepiej jak to wszystko da się połączyć w jedno, niestety jednak, głównie ze względu na cenę MS300 mi nie podpadły do gustu, cena poniżej 300, może 400 złotych byłaby jeszcze do przyjęcia, ale nie tyle ile życzy sobie producent. Również końcowe wykonanie i użyte materiały pozostawiają do życzenia, przynajmniej za taką ilość złotówek, jakie trzeba by wydać.

To nie koniec. Najlepsze i najdroższe jednocześnie słuchawki zostawiłem na sam koniec. SoundMagic HP100 to słuchawki z naprawdę górnej półki. Sama firma produkująca słuchawki jest bardzo młoda, powstała w 2005 roku koło Hongkongu, a już 4 lata później jeden z jej produktów został uznany za godny polecenia przez magazyn Stuff (magazyn gadżeciarski) w Wielkiej Brytanii, zdobył 5 gwiazdek.

Odpinany spiralny kabel, przejściówka na jack 6,3mm, rozgałęziacz na dwa sygnały audio, to tylko widoczne zalety tego modelu. Składana konstrukcja oraz poprzednio wymienione cech w połączeniu z obracanymi membranami od razu podpowiadają gdzie te słuchawki powinny się znaleźć – w studiu nagraniowym, lub wszędzie tam gdzie z dźwięku potrzebujemy wydobyć jak najwięcej i wiemy, że będziemy pracować długo. Branie tych słuchawek na podróż pociągiem jest co najmniej dziwne, nikomu tego nie zabronię, ale te słuchawki aż się proszą o ciężką i wymagającą pracę przy dźwięku. Szerokie pasmo zapewni dobrą słyszalność wszystkich dźwięków. Mimo że starałem się wszystkie słuchawki traktować równo i oceniałem je tylko na polach na których są najlepsze, to jednak czasami nie mogłem po prostu zdjąć tego modelu z głowy. Spiralny kable jest o tyle dobry, że nie musimy martwić się o jego plątanie, jednak z drugiej strony ciężko go rozciągnąć na obiecane przez producenta 4m. Tak samo jest ze słuchawkami w telefonach stacjonarnych, dają się rozciągnąć na określą odległość, ale w pewnym momencie odczuwamy opór i dalej się po prostu nie da. Specjalnie zabrałem słuchawki na Lan Party, dziś już zupełnie zapomniane przez większość ludzi, a młodsi nawet nie wiedzą o takich sprawach. Przyznam się, że grało mi się w nich znakomicie, gdyby nie fakt, że spiralka skutecznie przeszkadzała musiałem ją przygnieść czymś cięższym, żeby kabel nie zwijał się z powrotem.

Teraz przejdę do mniej przyjemnej części oceny tych słuchawek, mimo wygody kabel po prawej stronie słuchawek przeszkadza mi odrobinę. Może to tylko kwestia przyzwyczajenie do kabla po lewej, ale wciąż trudno mi się przestawić, nawet po dosyć długim czasie od kiedy mam te słuchawki. Obie słuchawki oprócz obracania wokół własnej osi można odgiąć do tyłu. Jeżeli chodzi o lewą stronę nie ma problemu, jednak przy prawej gdzie mamy podłączony kabel robi się lekko nie wygodnie. Jakość wykonania jest wystarczająca jak na ten typ słuchawek, pałąk tylko martwi mnie, jest chyba zbyt delikatny jak na taką konstrukcje.

Ze wszystkimi słuchawkami powyżej nie miałem problemu jeżeli chodzi o wygodę czy siedzenie w nich długie godziny. Każde są oczywiście inaczej wygodne jednak nigdy nie zmęczyły mi się uszy czy występował efekt „zgrzanych uszu” – kto miał raz niewygodne słuchawki przez kilka godzin na głowie ten wie o czym mówię. Oprócz normalnego podłączenia pod komputer słuchawki testowałem wraz ze wspomnianym na samym początku wzmacniaczem, w każdym przypadku dało się zauważyć różnice. Dźwięk stawał się delikatniejszy, łatwiej wpadający w ucho, był wyszlifowany na każdym polu. Przy tańszych słuchawkach efekt jest daleki od zadowalającego, jednak dwa ostatnie omawiane przez mnie modele brzmiały bardzo ładnie. Wszelkie ceny, które są podane w tabelce są cenami ze sklepu, specyfika jest dokładnie taka jak podaje producent na opakowaniu, zdjęcia są udostępnione również dzięki uprzejmości Mp3store.pl.

NazwaSpecyfikacjaInneCena w zł
Cresyn C262SPasmo 20Hz ~ 20kHz
Impedancja 16Ω
Moc 20mW
Waga 3.3g
Skuteczność 96 dB
Kabel 1,2m z pilotem

Zestaw 3 gumek dousznych

59,99zł
Cresyn C250HPasmo 20Hz ~ 20kHz
Impedancja 35Ω
Moc 1000mW
Waga 113g
Skuteczność 100 dB
Kabel 1,2m99,99zł
Cresyn C590HPasmo 20Hz ~ 20kHz
Impedancja 32Ω
Moc 1000mW
Waga 130g
Skuteczność 100 dB
Kabel podpinany + kabel z pilotem – 1,2m

Mikrofon do rozmów w pilocie.

199,99zł
Cresyn C750HPasmo 20Hz ~ 20kHz
Impedancja 32Ω
Moc 1000mW
Waga 170g
Skuteczność 105 dB
Kabel podpinany + kabel z pilotem – 1,2m

Mikrofon do rozmów w pilocie.

299zł
Phiaton MS300 RedPasmo 20Hz ~ 22kHz
Impedancja 32Ω
Moc 1000mW
Waga 113g
Skuteczność 98 dB
Kabel 1,2m

Opakowanie podróżne.

599zł
SoundMagic HP100Pasmo 10Hz ~ 30kHz
Impedancja 32Ω
Moc 100mW
Waga 288g
Skuteczność 95 dB
Kabel podpinany – sprężynowy 1,2m rozciągany do 4m.

Nakręcana przejściówka na jack 6,3mm.

Przejściówka na dwa wyjścia jack 3,5mm.

Opakowanie podróżne z brelokiem.

699,88zł
FiiO HS2– 4 gniazda wejściowe 3,5mm jack
– 1 gniazdo wyjściowe 6,3mm jack
– 1 gniazdo wyjściowe 3,5mm jack
– pokrętło przełączania źródeł
4 krótkie kable jack 3,5mm99zł

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.