BlackBerry: „hej, jeszcze nie umarliśmy!”

Smartfony z systemem BlackBerry 10 sprzedają się znacznie poniżej oczekiwań, zarówno na rynku biznesowym, jak i konsumenckim. W efekcie firma odniosła wielkie straty i zwolniła 4500 osób. Czas się żegnać z "Jeżynką"?

Firma BlackBerry opublikowała na swojej stronie list otwarty, który jutro pojawi się również w najważniejszych anglojęzycznych gazetach. W owym liście zapewnia, że BlackBerry jeszcze się nie poddaje i że „można dalej na nią liczyć”. Argumentuje, że firma nie ma żadnych długów, ma duże rezerwy gotówkowe, a niedawno ogłoszone masowe zwolnienia pozwolą na „prowadzenie interesów w sposób wydajniejszy”.

To są, bez wątpienia, czasy pełne wyzwań i odnosimy się do tej sytuacji z pokorą, nie ignorujemy jej. Przeprowadzamy trudne zmiany, by umocnić BlackBerry, ale jedno, z czego nie zrezygnujemy nigdy, to zaangażowanie wobec tych z was, którzy pomogli zbudować nam narzędzie budzące największe zaufanie wśród światowych ludzi biznesu — czytamy w liście.

BlackBerry argumentuje również, że jego cztery nowe smartfony z systemem BlackBerry 10 są najlepszymi produktami dla biznesu w swojej kategorii, między innymi z uwagi na „dużo lepsze zabezpieczenia danych niż te obecne u konkurencji”. Zaznacza też, że już sześć milionów osób zapisało się do testów komunikatora BlackBerry Messenger w wersji na iOS-a i Androida.

Mamy nadzieję, że sytuacja faktycznie jest lepsza niż myśleliśmy i że już wkrótce BlackBerry wróci do gry, stanowiąc mocną konkurencję dla Apple’a, Samsunga, Google’a czy Microsoftu.

0
Źródło: BlackBerry
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.