Wirtualna 10-latka zasadzką na pedofili

Pedofile w sieci czują się bezkarni i codziennie na internetowych czatach dochodzi do seksualnych nadużyć w stosunku do dzieci. Organizacja Terre des Hommes zajmująca się ochroną praw najmłodszych zrealizowała kampanię, która nie tylko pokazała skalę całego problemu, ale także udowodniła, że w Internecie nikt nie jest anonimowy i może być pociągnięty do odpowiedzialności.
fot.Gizmodo.com

fot.Gizmodo.com

Przez dwa miesiące aktywiści podszywali się na internetowych czatach pod 10-letnią dziewczynkę z Filipin. By zwiększyć jej wiarygodność i złapać więcej domniemanych przestępców stworzono komputerowy model dziecka, które porusza się i zachowuje jak prawdziwe. Dzięki technologi motion capture nagrano odpowiednie animacje, które później odtwarzane były podczas rozmowy na czacie. Choć wydawać by się mogło, że wirtualny model postaci znacznie różni się od prawdziwego dziecka i nikt nie nabierze się na taką pułapkę to żaden z podejrzanych nie zorientował się, że rozmawia z fikcyjną osobą.

Podczas dwóch miesięcy pracy Sweetie bez trudu złapała 1000 osób, które chciały zmusić ją do wykonywania czynności seksualnych przed kamerą. Bez zastosowania żadnych systemów inwigilacyjnych organizacji udało się zidentyfikować każdą osobę – podejrzani bez skrępowania podawali swoje adresy e-mail, konta na Facebooku, numery telefonów. Dodatkowo nagrano także każdą rozmowę i zabezpieczone dowody przekazano Interpolowi.

Według danych ONZ co minutę 750 tys. osób korzysta z usług dzieci w Internecie. Terre des Hommes ma nadzieję, że dzięki swojej kampanii uda się zwrócić uwagę na skalę tego problemu.

0
Źródło: Gizmodo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.