Radeon idealny. Oswajamy dla Was model R9 290.

Celem dzisiejszego krótkiego testu jest uświadomienie Wam jak w prosty sposób możecie zwiększyć wydajność nowego Radeona R9 290 czyniąc z niego produkt konkurujący z dużo droższymi kartami!

Radeon R9 290 – po co modyfikować?

Na początku listopada AMD wprowadziło do sprzedaży nowego Radeona R9 290. Dzięki wysokiej wydajności oraz przystępnej cenie produkt ten szybko zyskał szerokie grono osób deklarujących chęć jego zakupu… Jak jednak pisałem w tekście premierowym, karta ta ma dwie dość istotne wady…które możecie jednak sami szybko wyeliminować!

Największą bolączką zarówno naszego dzisiejszego bohatera jak i wydajniejszego R9 290X okazał się niewystarczająco wydajny i do tego bardzo głośny referencyjny układ chłodzenia. Mimo, iż AMD w kolejnych wersjach sterowników stara się poprawić jego pracę, to bardzo daleki jest on od ideału. Po pierwszych paru minutach grania temperatura rdzenia GPU osiąga wartość 94 stopni i od tego momentu zaczyna spadać jego taktowanie. W trakcie naszych testów prędkość pracy rdzenia Radeona R9 290 z poziomu 947 MHz obniżyła się do zaledwie 780 MHz… co oczywiście przełożyło się na spadek liczby fps w grze.

Chwilę po premierze przeprowadziliśmy dodatkowe testy mające na celu sprawdzenie przy jakiej prędkości obrotów turbiny testowany R9 290 nie osiągnie progu 94 stopni, a przy tym taktowanie jego rdzenia nie spadnie. Z naszej otwartej platformy testowej kartę przenieśliśmy do zamkniętej obudowy (w takich właśnie warunkach karta ta będzie pracowała w Waszych zestawach) wyposażonej w dwa wentylatory 120 mm z przodu oraz jeden 120 mm z tyłu. Następnie zaczęliśmy testy przesuwając jednoczenie pasek ręcznego sterowania wentylatorem. Radeon R9 290 przestał „gubić” MHz dopiero przy 63% obrotów. Jego temperatura w tym czasie utrzymywała się na poziomie około 86 stopni i mimo naszych starań nie rosła. Dzięki temu posunięciu wydajność R9 290 wzrosła w zależności od testu od 2% (3DMark 2013) do nawet 16% (Unigine)! Niestety, z powodu panującego hałasu koledzy po trwających prawie dzień testach zaczęli na mnie krzywo patrzeć… 😉

Mimo uzyskania sporego przyrostu wydajności ciągle pozostawał jeden problem – głośna turbina. Tu z pomocą przyszli panowie ze sklepu Cooling.pl, którzy dostarczyli nam wysokiej jakości blok wodny firmy EK Water Blocks.

…nie pozostało nam nic innego jak zamontować to cudeńko na Radeonie! W tym miejscu pragnę uprzedzić Wasze pytania i wspomnieć, iż bloki wodne dla referencyjnego modelu Radeona R9 290X i R9 290 są identyczne.

Cały proces wymiany, mimo iż może wydawać się skomplikowany, sprowadza się do odkręcenia paru śrubek od spodu laminatu, dwóch na śledziu oraz delikatnym oddzieleniu układu chłodzenia od PCB. Kolejnym krokiem jest przeniesienie (bądź zastosowanie nowych) padów termoprzewodzących na wskazane w instrukcji miejsca, nałożenie nowej pasty na rdzeń GPU oraz założenie i przykręcenie bloku.

Po zmontowaniu karta została podłączona do rozbudowanego o dodatkową chłodnicę Zalmana Reserator. Chłodził on w trakcie testów tylko i wyłącznie naszego Radeona zapewniając mu wręcz idealne warunki termiczne. Ze względu na ten fakt postanowiliśmy również poeksperymentować z taktowaniem karty. Po przesunięciu paska „Power Limit” w sterowniku karty do poziomu +50% z referencyjnych wartości 947/5000 MHz udało nam się uzyskać stabilne 1150 MHz dla rdzenia GPU oraz 5700 MHz dla pamięci. Dla porównania dodam tylko, że nasze próby podkręcania R9 290 na referencyjnym układzie chłodzenia w dniu premiery skończyły się na poziomie 990/5500 MHz.

Na następnej stronie znajdziecie wybrane testy z naszej procedury obrazujące wydajność karty przed i po zmianie układu chłodzenia oraz po podkręcaniu.

Pomiary

W trakcie testów wykorzystaliśmy naszą standardową platformę testową a wyniki uzyskane porównaliśmy z testowanymi wcześniej kartami z naszego rankingu.

W najnowszej wersji 3DMark wzrost wydajności karty chłodzonej przez blok względem konstrukcji referencyjnej jest ledwo zauważalny. Zdecydowanie lepiej prezentuje się natomiast zwodowana i dodatkowo podkręcona 290-tka, której przybyło 8% więcej punktów.

Rożnicę w wynikach możemy zaobserwować również na przykładzie starszego Crysis’a, gdzie zamontowanie bloku wodnego podniosło osiągi karty o 14%, a dodatkowe jej podkręcenie aż o 26%!

W Heaven możemy zaobserwować podobne wartości – 16% na karcie z blokiem wodnym, oraz 33% po podkręceniu zwodowanego R9 290.

W Tomb Raiderze układ chłodzenia przyniósł wzrost stosunkowo niewielki wzrost fps – zaledwie 2%. Ciekawiej wypadła podkręcona przez nas karta, która względem referenta zyskała 12% wydajności co pozwoliło jej na konkurowanie z prawie dwukrotnie droższym GTX 780 Ti.

W Sleeping Dogs wydajność względem referenta wzrosła odpowiednio o 13 oraz 26 procent. W przypadku podkręconego Radeona uzyskany wynik jest wyższy od referencyjnego GTX’a 780 Ti!

W Valley w predefiniowanych ustawieniach Extreme HD Radeon R9 290 po zwodowaniu zapewnił nam wynik wyższy o 9%. Po dodatkowym jego podkręceniu karta była w stanie nawiązać walkę ze znacznie droższymi produktami… wliczając w to ekstremalnie drogiego Zotac’ka GeForce GTX Titan AMP! Edition, oraz nową gwiazdę zielonych – GeForce GTX 780 Ti.

Temperatura karty po zainstalowaniu bloku wodnego zgodnie z oczekiwaniami spadła drastycznie… Nawet wysoko podkręcony układ zapewniał idealne warunki termiczne dla testowego Radeona R9 290.

Podsumowanie

Jak niewiele trzeba było zrobić, aby z hałaśliwego produktu z problemami uzyskać kartę idealną… Nawet bez podkręcania R9 290 zyskał wystarczającą moc, aby konkurować ze sporo droższym R9 290X, a po podkręceniu był w stanie stawić czoła nawet dwukrotnie droższemu GeForce’owi GTX 780 Ti! Średnia ze wszystkich benchmarków wykazała przyrost wydajności na poziomie 14%! Po co zatem przepłacać? Wszystko super, ale….

…część z Was zapewne napisze, iż budowa chłodzenia wodnego od podstaw to spory koszt… i będzie miała rację. Cena dobrej jakości komponentów nie jest niska, ale prawdą jest też, że komponentów układu chłodzenia cieczą nie zmieniamy co pół roku. Większość dostępnych na rynku bloków na procesory wymaga jedynie odpowiedniej przejściówki dla nowego socketu, węże i płyn nie są drogie a pompki oraz zbiorniki wyrównawcze zostają do czasu, aż się nam nie znudzą. Problemem jest jedynie karta graficzna i blok na nią (o ile chcemy mieć bloki typu full-cover), gdyż nowa generacja ma inny rozkład układów na laminacie a to uniemożliwia umieszczenie bloku chłodzącego sekcję zasilania, rdzeń oraz pamięci.

Chłodzenie wodne, oprócz zapewnienia komponentom niskich temperatur pracy, niesie ze sobą również podniesienie walorów estetycznych. Poniżej znajdziecie parę zdjęć prezentujących piękno takich komputerów.

Ze względu na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia redakcja Chip.pl wraz ze sklepem Cooling.pl przygotowała dla osób rozpoczynających przygodę z chłodzeniem wodnym, oraz tych którzy mają w planach jedynie jego modyfikację 5% upust na wszystkie produkty dostępne w dziale chłodzenie wodne! Będzie on dostępny do końca 2013 roku. Aby go aktywować należy podać kod chip_lc_gwiazdka_2013 .

EK Water Blocks EK-FC R9-290X – Nickel

PLUSY:

Wysoka jakość wykonania
Dołączone wszystkie niezbędne elementy (termo pady, klucz)
Zapewnia chłodzenie sekcji zasilania, pamięci oraz rdzenia GPU

MINUSY:
Wysoka cena

Cena: około 433 zł
Sprzęt do testów dostarczył:

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.