10 pomysłów Google’a, na których zarabiają inni

W ciągu ostatnich dwóch lat Google zrezygnował z wielu usług, które nie zdobyły oczekiwanej popularności. Pomysły te jednak zostały wykorzystane przez niezależne firmy, które do dzisiaj zarabiają na nich grube miliony...

1) WordPress

Wyłączona w 2012 roku usługa Knol łączyła wiedzę i blogowanie, w przeciwieństwie do Wikipedii pozwalając autorom zarabiać na artykułach zawierających cenne informacje. Dziś na podobnej idei bazuje między innymi platforma blogowa WordPress. W 2012 roku była ona dwudziestą najczęściej odwiedzaną stroną w Internecie i przyniosła swojemu operatorowi – firmie Automattic – przychód sięgający 45 milionów dolarów.

2) Dictionary.com

Słownik Google’a zawierał obszerne bazy terminów w ponad 20 językach, ale w 2011 roku zniknął z Sieci. Część jego funkcji oferują obecnie wyszukiwarka i translator Google’a. W roli typowego słownika świetnie sprawdza się natomiast portal Dictionary.com, odwiedzany przez ok. 50 milionów internautów miesięcznie.

3) DISQUS

Do 2012 roku użytkownicy Google Wave mogli rozpocząć dyskusję w formie tzw. fali, na przykład pisząc post na forum czy komentując artykuł. Podobną koncepcję realizuje serwis Disqus, któremu udało się zyskać znacznie większą popularność. Portal informuje, że co miesiąc jest odwiedzany okrągły miliard razy.

4) Health Vault

Po zamknięciu usługi Google Health czołowym dostawcą systemów do elektronicznej rejestracji danych pacjentów i historii choroby został Microsoft z usługą HealthVault. Towarzyszą jej liczne appy, na przykład importujące wyniki pomiarów ze współpracujących z serwisem ciśnieniomierzy.

5) Pixlr

W 2010 roku Google przejął znany serwis Picnic, umożliwiający prostą edycję zdjęć online. Już po dwóch latach koncern stracił zainteresowanie tym projektem i zrezygnował z niego. Wciąż działa za to podobny serwis Pixlr, zarabiający rocznie milion dolarów.

6) Netvibes

Tylko do 1 listopada można było korzystać z usługi iGoogle pozwalającej tworzyć spersonalizowane strony startowe. Alternatywę oferuje serwis netvibes.com, przejęty w ubiegłym roku przez firmę Dassault Systèmes za niemałą kwotę 26 milionów dolarów.

7) Feedly.com

W marcu Google wywołał oburzenie, zapowiadając na 1 lipca wyłączenie usługi Google Reader – powoływał się na malejące zainteresowanie użytkowników. Fani wysyłali nawet petycje w obronie Readera, ale bez rezultatu. Pustkę po czytniku kanałów RSS Google’a wypełnił serwis feedly.com, mający już ponad 4 miliony użytkowników.

8) Evernote

Notatnik Google pozwalał szybko zapisywać nowe pomysły czy inne krótkie informacje. Programiści usługi skoncentrowali się jednak na rozwoju Dokumentów Google, dlatego w 2011 Notatnik zniknął z Sieci. Od tego czasu duże sukcesy odnosi znacznie bardziej rozbudowana usługa Evernote, której wartość analitycy szacują na ponad miliard dolarów.

9) Answers

Serwis społecznościowy Aardvark, pozwalający użytkownikom zadawać pytania innym członkom społeczności, został zamknięty w wyniku rozwoju portalu Google+. Przykład usługi Answers.com, zajmującej trzydzieste trzecie miejsce na liście najpopularniejszych witryn w Internecie, pokazuje jednak, że taka forma zdobywania informacji ma szerokie grono zwolenników.

10) Twitter

Początkowo zakupiona przez Google’a w 2007 roku usługa mikroblogowa Jaiku była groźnym rywalem Twittera. Ostatecznie koncern z Mountain View przegrał z kretesem – w ubiegłym roku portal Jaiku został zamknięty, a Twitter zarobił pół miliarda dolarów.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.