Huawei, dzięki coraz lepszym produktom i usługom, rośnie na prawdziwego giganta

NSA próbowała włamać się do produktów Huawei

Cel? Ten sam, co zazwyczaj: szpiegowanie użytkowników końcowych.

'Rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana...'

’Rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana…'

NSA, podczas operacji o kryptonimie Shotgiant, włamała się do serwerów Huawei i ukradła kod źródłowy systemów operacyjnych produktów tej firmy. Nie wiadomo, czy operacja zakończyła się powodzeniem i czy NSA faktycznie znalazła luki w zabezpieczeniach tych chińskich urządzeń. Jeżeli jednak to się udało, oznaczałoby to, że agencja ma (lub miała przez pewien czas) dostęp do prywatnych danych użytkowników tych sprzętów. Udało się też ukraść listę klientów Huawei i ich adresy mailowe.

Czemu akurat Huawei? Firma ta była uważana za zagrożenie dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego. NSA uważała, że powiazania Huawei z chińskim rządem mogły doprowadzić do wykorzystania produktów tej firmy w celach szpiegowskich.

Huawei zadeklarował swoje chęci współpracy z rządami, podmiotami przemysłowymi i konsumentami, w otwarty i transparentny sposób, by zmierzyć się z problemem bezpieczeństwa sieci i integralności danych. Informacje opublikowane przez Der Spiegel i New York Times potwierdzają potrzebę bycia czujnym i tyczy się to wszystkich firm — komentuje William B. Plummer, wiceprezes ds. stosunków zewnętrznych w Huawei.

Nie wykorzystujemy naszych możliwości wywiadowczych by kraść tajemnice handlowe firm zagranicznych, nie działamy na zlecenie amerykańskich firm ani nie przekazujemy im zdobytych przez nas informacji, by zwiększyć ich konkurencyjność na światowym rynku — komentuje Vanee Vines, przedstawiciel NSA.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News