Algorytm przewidujący liczbę „lajków” pod zdjęciem

Czasami już pierwsze spojrzenie na wynalazek zdradza, że komuś chyba się nudziło... Ale z takiej nudy potrafią powstać nieraz naprawdę niesamowite, a czasem także żartobliwe pomysły.

Mogłoby się wydawać, że i tym razem chodzi o żart, ale trzech panów – Aditya Khosla (MIT), Atish Das Sarma (ebay research labs) i Raffay Hamid (Digital Globe) – podeszło do sprawy absolutnie poważnie. Żeby stworzyć swój algorytm, który w skali od 0 do 10 (z dokładnością do 3 miejsca po przecinku) oceni, jak wiele „lajków” generować będzie dane zdjęcie, przeanalizowali 2,3 miliona zdjęć opublikowanych na serwisie Flickr. Przygotowali też bardzo obszerną pracę naukową, analizującą zjawisko popularności zdjęć. Pracę pełną wykresów, statystyk, analiz komputerowych, tekstu, z podaną bibliografią itd. Pełen profesjonalizm.

Teraz zatem przed Tobą, Czytelniku, dwie drogi. Jeśli chcesz zapoznać się bardzo dokładnie z metodologią badań i wnioskami, do jakich doszli trzej dociekliwi badacze, warto zapoznać się z przygotowanym przez nich opracowaniem tekstowym lub przynajmniej pokazem slajdów.

Jeśli jednak zamiast naukowego pogłębienia tematu interesuje Cię po prostu sprawdzenie tego niezwykłego algorytmu w praktyce, wystarczy, że wejdziesz na tę stronę i załadujesz na niej swoje zdjęcie (w boksie Popularity Demo). Można też wybrać jedno ze zdjęć zaproponowanych na stronie.

Algorytm rzeczywiście działa, choć z oporami (duże obciążenie serwera). Jeśli wyskoczy Wam ERROR, spokojnie kliknijcie jeszcze raz na samym zdjęciu (o ile się załaduje i wyświetli). Po (dłuższej) chwili powinna pojawić się punktacja.

Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tego algorytmu nie przetestowali na różnych zdjęciach. No i… mamy mocno mieszane uczucia. Jedną z najniższych ocen dostał ten o to przesłodziusiunieńki kociasiulek, a przecież widać od razu (z oczu mu się patrzy), że to facebookowy i lajkowy huragan;-)

Spróbujcie sami! I podzielcie się z nami wynikami w komentarzach!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.