Netflix jeszcze mocniej wchodzi do Europy

Nasze rodzime stacje telewizyjne będą miały problem?

Do tej pory było tak, że filmów oferowanych przez Netflix (w tym słynnego House of Cards z Kevinem Spacey) w wielu krajach Europy nie dawało się oficjalnie oglądać. Oczywiście inne sieci telewizyjne mogły udostępniać te filmy na zasadach licencyjnych i rzeczywiście to robiły. Istnieje też wiele sposobów na to, by przekonać Netflix podczas logowania, że jesteśmy obywatelami Stanów Zjednoczonych i mieszkamy tuż pod Nowym Jorkiem. Ale oficjalnie Netflix w Europie dostępny był tylko w Wielkiej Brytanii, Holandii i krajach skandynawskich.

Reklama

Widać wyraźnie, że kalifornijski gigant chce jeszcze w tym roku znacząco rozszerzyć swój potencjalny rynek, ponieważ w komunikacie wydanym przez firmę mowa jest o Francji i Niemcach, a także Austrii, Belgii, Luksemburgu i Szwajcarii. Dzięki temu do obecnych 48 milionów użytkowników, którzy co miesiąc opłacają subskrypcję wideo (w tym 35,7 mln z USA) na pewno dojdzie parę milionów więcej, tym bardziej że Niemcy i Francja to kraje z największą w Europie (obok Rosji) liczbą gospodarstw domowych wyposażonych w odbiorniki telewizyjne.

Niestety nam pozostanie na razie nadal konieczność stosowania prostych sztuczek zaliczających nas do tych 35 milionów „obywateli USA”, jednak przy tym tempie ekspansji Netflix dość szybko wejdzie pewnie również na polski rynek.

Zdjęcie Kevina Spacey pochodzi z serwisu Shutterstock.