Novena: otwarta platforma do budowania notebooków

Projekt zebrał już niemal trzy razy więcej pieniędzy, niż było to niezbędne.

Czasy, kiedy słowo komputer oznaczało tyle samo co pecet, a pecet tyle samo co składak, zniknęły już gdzieś za horyzontem, co oczywiście nie znaczy, że i dziś wiele osób samodzielnie nie składa komputerów. Niemniej nawet w złotej erze samodzielnego kompletowania podzespołów i składania komputerów mało kto decydował się na podobne działanie w przypadku notebooków. Nie każdy chyba nawet wie, że przy odrobinie samozaparcia było to (i jest) możliwe, ale wymaga jednak sporej wiedzy i odrobiny zachodu, chociażby podczas kompletowania części. Punktem startu jest zwykle tzw. barebone, składający się zazwyczaj z obudowy i płyty głównej, zaś resztę podzespołów musimy skompletować samodzielnie. Nigdy jednak nie było tak, że notebooki stanowiły z definicji otwartą platformę, tak jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnych pecetów.

Novena ma to zmienić, przy czym warto zauważyć, że twórcy tego projektu mówią o jego zastosowaniu zarówno w przypadku notebooków, jak i desktopów (bardziej pasowałoby jednak do nich określenie All-In-One). Słowem kluczem jest zdecydowanie słowo „open”, czyli otwartość – nie tylko w przypadku hardware’u (posunięta tak daleko, że możemy sobie nawet samodzielnie wydrukować obudowę czy gniazda głośników), ale także oprogramowania. Nawet firmware poszczególnych podzespołów (z płytą główną na czele) należeć ma do gatunku „open-source”.

Novena dostępna będzie w różnych konfiguracjach sprzętowych. Najtańsza (550 dolarów) to po prostu płyta główna, doposażona tylko w pamięć RAM, pamięć flash i moduł Wi-Fi. To coś dla prawdziwych miłośników składania (zresztą cały projekt adresowany jest raczej nie do początkujących użytkowników komputerów…).

Droższy zestaw zawiera już m.in. ekran (Full HD IPS LCD) i aluminiową obudowę. Koszt – 1315 dolarów. To dobra podstawa do tego, by zbudować samodzielny komputer typu All-In-One.

Jeszcze droższy (2195 dolarów) jest zestaw do zbudowania notebooka. Do zestawu wymienionego powyżej dochodzi w tym przypadku jeszcze akumulator i dysk SSD (240 GB). Natomiast nie ma w nim… klawiatury.

Najdroższą opcją jest już gotowy, złożony notebook pod nazwą Heirloom Laptop. Kosztuje… 5000 dolarów i właściwie składa się z tych samych podzespołów, co zestawy wcześniejsze (tylko dysk SSD ma 480 GB pojemności). Notebook będzie ręcznie złożony przez Kurta Mottweilera i umieszczony w drewnianej bądź aluminiowej obudowie. Sądząc po zdjęciach, nie będzie raczej należał do kategorii ultra-booków…

Naszym zdaniem
Pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się świetny, ale… tylko na pierwszy. Tak naprawdę Novena wydaje nam się rewelacyjną zabawką dla tych, którzy lubią samodzielnie składać swoje komputery (sam do takich należę), ale w przypadku notebooków, przynajmniej tych autentycznie przenośnych, to nie jest chyba najlepsza droga do sukcesu i satysfakcji z użytkowania posiadanego sprzętu… Choć z drugiej strony, skoro Google wymyśliło coś podobnego w przypadku smartfonów