Pogłoski o śmierci BlackBerry są grubo przesadzone

John Chen, dyrektor generalny BlackBerry, jest ceniony za swoją szczerość i bezpośredniość. Nie próbuje słodzić, że wszystko jest w porządku w jego firmie i nigdy nie próbował. Ale nalega, by nie spisywać BlackBerry na straty.
John Chen

John Chen

Analitycy z IDC przewidują, że BlackBerry w tym roku wprowadzi na rynek o połowę mniej smartfonów niż w roku ubiegłym. To by oznaczało, że firma ta miałaby udział rynkowy na poziomie raptem 0,8 procent. Nie wygląda to dobrze i John Chen, dyrektor generalny BlackBerry, zdaje sobie z tego doskonale sprawę.

Uważa jednak, że BlackBerry jest nadal atrakcyjny dla inwestorów z uwagi na to, że produkuje własny sprzęt. Nie zapewnia, że jego firma dalej będzie się tego kurczowo trzymała, ale uważa, że daje jej to pewną przewagę. Chen zgadza się jednak z tym, że z uwagi na udziały rynkowe, BlackBerry jest nieatrakcyjną platformą dla deweloperów, przez co mało aplikacji powstaje na ów system.

System BlackBerry 10 jest jednak zdolny do uruchamiania aplikacji napisanych dla Androida Jelly Bean. Owe aplikacje nie mogą jednak integrować się z systemowymi rozwiązaniami. Czy to się zmieni? Chen tego nie wyklucza, ale też na razie nie planuje.

Mamy wiele problemów. Ale jeszcze żyjemy — twierdzi Chen, dodając, że BlackBerry zamierza inwestować dalej w rozwiązania korporacyjne, w Internet of Things oraz w rozwiązania dla inteligentnych samochodów.

0
Źródło: Re/code
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.