Samsung jeszcze mocniej wraca do Tizena!

Ale mówi się, że na razie nie będą to ani rynki europejskie (o ile pominiemy europejską część Rosji), ani też nie będzie to rynek amerykański.

Z jednej strony wydawałoby się, że Samsung należy obecnie do firm, które najgorliwiej promują system Android w swoich smartfonach, tabletach, a nawet notebookach. Z drugiej – wielu z nas zdążyło już zaszufladkować Tizena jako jeden z systemów przeszłości, systemów, które się nie przyjęły i o których można już na dobrą sprawę zapomnieć.

A jednak nie można, a nawet zdecydowanie nie warto. Nie warto po pierwsze dlatego, że koncernowi tej wielkości, co Samsung, nigdy do końca nie spodoba się podporządkowanie jednemu, narzuconemu z zewnątrz systemowi operacyjnemu (na dodatek nie azjatyckiemu). Oczywiście oficjalnie firma nigdy się do tego nie przyzna, w oficjalnych komunikatach mówi się raczej o prowadzeniu „polityki wielosystemowości”, w celu zachowania otwartości na różne możliwe scenariusze w przyszłości. Bardzo ważnym elementem tej polityki pozostaje zaś nadal Tizen.

Podstawową zaletą Tizena w porównaniu do Androida jest to, że opracowuje go Samsung (we współpracy z Intelem). Oczywiście jest to zaleta z punktu widzenia samego Samsunga, ale to w tym momencie nie ma znaczenia – liczy się przełożenie na fakty. A te są dość mocne – koreański producent co jakiś czas pokazuje ciekawe prototypy smartfonów pracujących pod systemem Tizen, no i musimy pamiętać, że jego trzy najnowsze smartwatch’e – Gear 2, Neo i Fit – również obsługiwane są przez ten system.

Teraz pojawiły się kolejne pogłoski, które szybko mogą zmienić się w fakty. Samsung w ciągu najbliższych tygodni ma wprowadzić nowe smartfony pracujące pod systemem Tizen na dwa bardzo ważne i duże rynki: rosyjski i indyjski. Jak tłumaczą eksperci, wybór nie jest przypadkowy – są to na tyle młode, rozwijające się rynki, że nadal ważniejsze są na nich możliwości urządzenia, a nie dostęp do jak największej liczby aplikacji. Po pod tym ostatnim względem Tizen nie ma oczywiście co z Androidem konkurować.

Jeśli debiut na rynkach rosyjskim i indyjskim będzie udany, urządzenia z systemem Tizen (niekoniecznie tylko Samsunga) mogą pojawić się również na innych światowych rynkach. Jak widać „wojny systemów” w urządzeniach mobilnych bynajmniej się jeszcze nie skończyły, raczej dopiero się rozkręcają…

0
Źródło: Engadget.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.