Sony SLT-A77 II: to jeszcze nie koniec lustrzanek!

Swoją ostatnią lustrzankę Sony pokazało na początku 2013 roku, po czym na rynek weszło aż osiem modeli bezlusterkowców tej firmy. Pojawiły się więc głosy, że z lustrzankami koniec, że Sony skoncentruje się teraz na aparatach z mocowaniem Sony E, aż tu nagle... pojawił się model SLT-A77 II.

Jeśli spojrzymy na podstawową specyfikację techniczną, to mogłoby się wydawać, że zmian w stosunku do poprzedniego modelu A77 jest mało. Wręcz zadziwiająco mało, jeśli uświadomimy sobie, że Sony SLT-A77 pokazane zostało w sierpniu… 2011 roku. Teraz mamy rok 2014, a tymczasem otrzymujemy aparat o podobnym wyglądzie zewnętrznym i… ponownie wyposażony w sensor CMOS typu APS-C o rozdzielczości 24 milionów pikseli. Ale liczba megapikseli to zmyła – Sony zastosowało zupełnie nową matrycę i zupełnie nowy procesor obrazowy. Tak naprawdę nowe jest właściwie wszystko, a postęp jest miejscami wręcz zadziwiający.

Zacznijmy jednak od tego, co się nie zmieniło. Niezmienna pozostała technologia półprzepuszczalnego, umieszczonego na stałe lustra, które część światła odbija w kierunku systemu ustawiania ostrości, ale część (większą) przepuszcza w kierunku matrycy. Takie rozwiązanie (brak mechanizmu podnoszenia i opuszczania lustra) pozwala chociażby na wykonywanie zdjęć z imponującą częstotliwością 12 klatek na sekundę (pliki JPEG, do 60 w serii). Bardzo zmienił się za to system ustawiania ostrości. Zamiast 19 czujników w nowym modelu zastosowano ich aż 79 (15 krzyżowych), pokrywających niemal całą powierzchnię kadru i działających nawet przy bardzo słabym oświetleniu (od -2 EV). Tego typu parametry nie dziwiłyby, gdybyśmy mówili o profesjonalnej lustrzance fotoreporterskiej za kilkanaście tysięcy złotych, ale SLT-A77 II to przecież tylko zaawansowany model amatorski, kosztujący 1200 dolarów. Warto też dodać, że automatyka ustawiania ostrości działa też podczas nagrywania filmów wideo (1080p, 60 kl./s).

Tak samo jak poprzednia Sony A77, nowy model ma wykonany z tworzyw sztucznych korpus oparty na magnezowym szkielecie. Tak samo wyposażono go też w odchylany ekran, ale zwiększyła się (do 1,23 miliona punktów) jego rozdzielczość. Co ciekawe, jest jeden element, w którym starszy model góruje nad aparatem z rzymską dwójką na obudowie – wbudowany moduł GPS. A77 II czegoś takiego nie ma, za to producent wyposażył ją w moduł Wi-Fi (wraz z NFC) do komunikacji bezprzewodowej.

Nowa matryca pozwala na ustawianie ostrości w zakresie ISO 100–25 600 (rozszerzanym do ISO 50–51 200). Minimalny czas naświetlania to 1/8000 s (migawka obliczona została na 150 tysięcy cykli).

Aparat powinien pojawić się w sprzedaży w czerwcu 2014 roku. Cena Sony SLT-A77 II to 1199 dolarów za sam korpus i 1799 dolarów za komplet z obiektywem 16–50 mm f/2,8. Na przeliczeniu na nasze polskie realia oznaczać to będzie pewnie cenę poniżej 5000 zł za korpus i nieco powyżej 7000 zł za korpus z zoomem.

0
Źródło: Sony
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.