VBS, czyli Wirtualne Pole Bitwy

W czasach, w których sprzęt wojskowy jest coraz droższy, armie szukają nowych, efektywnych sposobów na szkolenie swoich żołnierzy. Z pomocą jak zwykle przychodzi technologia.

Kiedy w 1996 roku generał armii amerykańskiej Charles C. Krulak wydał dyrektywę, w której zalecał wykorzystanie komputerowych gier wojennych w celu ćwiczenia „wojskowego myślenia i podejmowania decyzji” przez amerykańskich marines, jedyną grą spełniającą wojskowe wymagania w tamtych czasach był Doom. Nawet po wojskowych modyfikacjach gra była mocno ograniczona, jeśli chodzi o symulację zachowania poszczególnych elementów w warunkach pola walki, na którym w rzeczywistości działają obok siebie setki, a nawet tysiące niezależnych od siebie jednostek. Rewolucja

miała dopiero nadejść.

Wszystko zmieniło się w 2001 roku, kiedy to australijskie Bohemia Interactive Studio razem z Davidem Lagiette założyło Bohemia Interactive Australia. BIA na bazie Operation: Flashpoint, gry wojennej stworzonej przez Bohemia Interactive Studio, zajęło się tworzeniem pierwszego symulatora ćwiczeń wojskowych: Virtual Battlespace Systems 1. Projektem bardzo szybko zainteresowało się biuro do spraw symulacji pola walki australijskiego resortu obrony (Australian Defence Simulation Office). Wojskowi dostrzegli ogromny potencjał tego oprogramowania i postanowili w nie zainwestować. Rok później odbył się pierwszy eksperyment szkoleniowy, który miał pomóc określić optymalną strukturę sekcji piechoty dla Australijskich Sił Obronnych. Wyniki eksperymentu zaowocowały decyzją o finansowaniu dalszych badań nad rozwojem systemu VBS. W 2003 system trafił do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.

Symulacja systemu naprowadzania rakietowego. Praktycznie nie do odróżnienia od rzeczywistości.

Symulacja systemu naprowadzania rakietowego. Praktycznie nie do odróżnienia od rzeczywistości.

W USA system również spotkał się z pozytywnym przyjęciem. Marines wykorzystywali go przede wszystkim do wariantowej realizacji scenariuszy z uwzględnieniem reakcji strony przeciwnej na szczeblu taktycznym. A jeśli coś sprawdza się w armii amerykańskiej, to znaczy, że jest po prostu dobre. VBS jest stale rozwijany, aktualnie na rynku dostępna jest trzecia wersja tego systemu, która na tę chwilę nie ma godnego konkurenta, jeśli chodzi o rynek wojskowy. Żeby udowodnić tę tezę, podajmy kilka przykładów.

Jeden program, by wyszkolić wszystkich

Niezależnie od tego, czy mają to być ćwiczenia dla pojedynczego oddziału czy manewry na szeroką skalę z wykorzystaniem marynarki wojennej, lotnictwa i piechoty morskiej, VBS pozwala na przeprowadzenie dowolnej symulacji. Wyobraźmy sobie, że naszym zadaniem jest ułożenie dokładnego planu desantu na brzeg wrogiego państwa. Taka operacja musi zostać przeprowadzona z iście chirurgiczną precyzją: ile czasu trwa załadunek poszczególnych pojazdów na barki desantowe? Ich rozładunek? Czas na dotarcie do brzegu? Zabezpieczenie terenu przez piechotę? Przed 15 laty jedynym sposobem na to, żeby poznać odpowiedzi na postawione pytania, było przeprowadzenie prawdziwych manewrów. Przez to, że operacja tego typu jest po prostu bardzo kosztowna, takie ćwiczenia mogą się odbyć raz, dwa razy do roku. To za mało, żeby przetestować każdy możliwy wariant operacji oraz być pewnym, że uczestniczący w manewrach żołnierze opanowali je w dostatecznym stopniu. Dzisiaj… wystarczy uruchomić VBS.

VBS pozwala na tworzenie terenów o powierzchni 10 000 kilometrów kwadratowych. Gry komputerowe tego nie potrafią.

VBS pozwala na tworzenie terenów o powierzchni 10 000 kilometrów kwadratowych. Gry komputerowe tego nie potrafią.

Scenariusze szkoleniowe w VBS są generowane za pomocą intuicyjnego edytora misji (Offline Mission Editor), który umożliwia kreowanie w zasadzie dowolnej sytuacji taktycznej. Edytor jest wspomagany zestawem narzędzi deweloperskich (Development Suite), który generuje geospecyficzne mapy 3D do implementacji w scenariuszach szkoleniowych. Szkolenie dodatkowo ulepszono, udostępniając edytor czasu rzeczywistego (Real Time Editior), który pozwala instruktorom na dynamiczną modyfikację sesji szkoleniowej. Moduł odpraw końcowych (After Action Review) umożliwia dokładne odtworzenie każdego scenariusza w celu wyciągnięcia wniosków i przeprowadzenia odprawy końcowej dla uczestników. Oprócz tego VBS zawiera bardzo przydatne dla dowództwa narzędzia statystyczne o nazwie COST-COUNTER, które na bieżąco uaktualniają dane o zużyciu paliwa, amunicji i innych zasobów. Na podstawie tych danych błyskawicznie można obliczyć ile faktycznie kosztowałoby odbywające się w świecie wirtualnym szkolenie.

Wymagania VBS są zbliżone do wymagań najnowszych gier wideo. Polskie komputery X-Note radzą sobie z nimi z łatwością

Wymagania VBS są zbliżone do wymagań najnowszych gier wideo. Polskie komputery X-Note radzą sobie z nimi z łatwością.

Ponadto VBS pozwala również dołączać moduły zewnętrzne oraz modyfikować ustawienia systemu, jeśli chodzi o fizykę, modele balistyczne pocisków, parametry pojazdów (obecnie VBS oferuje ponad 6000 modeli pojazdów wojskowych używanych przez siły NATO), ustawienia pogody… Praktycznie rzecz biorąc, VBS pozwala na stworzenie modelu świata od podstaw, łącznie z jego prawami fizyki.

Obsługa modułów zewnętrznych pozwala na prowadzenie szkoleń specjalistycznych. Świetnym przykładem są szkolenia dla operatorów karabinów maszynowych montowanych na znanych z filmów wojennych samochodach opancerzonych HMMWV. W tym przypadku armia amerykańska zdecydowała się na produkcję realistycznych makiet samych pojazdów zbitych na szybko z płyt wiórowych. Operator karabinu zajmuje dokładnie taką samą pozycję jak w rzeczywistości, atrapa karabinu podłączona jest pod system VBS, a obraz z pola walki wyświetlany jest za pomocą projektora przed oczami żołnierza. Dzięki opcji podglądu misji na żywo, instruktor wie o każdej akcji wykonanej przez żołnierza – od liczby wystrzelonych pocisków przez liczbę trafień po jego zakres pola widzenia. w poszczególnych momentach misji. Tak szczegółowy wgląd w przebieg misji pozwala na korygowanie nawet najmniejszych błędów popełnionych przez żołnierzy w trakcie szkolenia. Dzięki temu ich skuteczność podczas prawdziwych misji rośnie.

Prawdziwe stanowisko pilota bezzałogowego drona to najlepsze środowisko, żeby ćwiczyć na symulatorze.

Prawdziwe stanowisko pilota bezzałogowego drona to najlepsze środowisko, żeby ćwiczyć na symulatorze.

Szkolenia piechoty czy nawet załogi opancerzonego samochodu nie są jednak najważniejszymi aspektami systemu. Rozwiązania zawarte w VBS, takie jak zaawansowany system modelowania lotu balistycznego i modele działania pocisków kierowanych, pozwalają na bardzo tanie w porównaniu z realnymi ćwiczeniami szkolenie artylerii i obsługi stanowisk rakietowych. Oprócz tego, że w wirtualnym świecie VBS wystrzelenie jednej rakiety Tomahawk nie kosztuje jednego miliona dolarów, takie szkolenie nie różni się praktycznie niczym od prawdziwych manewrów. Podobnie sprawa ma się ze szkoleniem pilotów latających dronów bezzałogowych, o których głośno ostatnimi czasy. VBS jest na tyle elastycznym systemem, że można podłączyć go pod prawdziwe stanowisko kontroli takiej maszyny bezzałogowej – warunki lotu są identyczne, a w razie nieudanego manewru, po wyciągnięciu wniosków, wystarczy zrestartować wirtualną misję.

Minimalizacja kosztów to zresztą największy atut wirtualnych manewrów. Przekonuje się do niej powoli Wojsko Polskie, które nawiązało już współpracę z firmą Bohemia, a Polski Holding Obronny (wcześniej Bumar) stworzył już wirtualny model transportera opancerzonego Rosomak, odwzorowany w skali 1:1. Na specjalnie przygotowanym symulatorze polscy żołnierze mogą ćwiczyć jazdę tym wozem w niemalże prawdziwych warunkach. Nie płacąc nic za paliwo oczywiście.

W wojsku ćwiczy się nie tylko walkę. Wirtualna pomoc drogowa w warunkach bojowych.

W wojsku ćwiczy się nie tylko walkę. Wirtualna pomoc drogowa w warunkach bojowych.

Nie tylko do walki

Tak rozbudowany symulator wykorzystuje się nie tylko do walki. Chyba najciekawszym „alternatywnym” zastosowaniem jest przyspieszony kurs języka arabskiego, opracowany dla systemu VBS przez amerykańskich podwykonawców. Żołnierze mają tylko kilka miesięcy, żeby nauczyć się podstawowych zwrotów, które okazują się nieocenione podczas misji. W programie VBS generowany jest wirtualny rozmówca, który nie tylko prowadzi konwersacje z żołnierzem, ale posługuje się również gestykulacją używaną w kulturze arabskiej. Taki wirtualny nauczyciel potrafi w kilkadziesiąt dni sprawić, że żołnierze przebywający na misji w Iraku są w stanie porozumieć się z tubylcami, ułatwiając tym samym życie obu stronom. Z kolei dla żołnierzy powracających z misji, którzy cierpią na zespół stresu pourazowego, przygotowano niezwykły program terapeutyczny w VBS. Wirtualna rzeczywistość to jedyne miejsce, gdzie da się odtworzyć niektóre, niekiedy bardzo drastyczne wydarzenia i sceny, których ponowne przeżycie pomaga żołnierzom dojść do siebie.

Odwzorowanie wnętrz pojazdów jest tak szczegółowe, jak wyma- ga tego konkretny scenariusz.

Odwzorowanie wnętrz pojazdów jest tak szczegółowe, jak wymaga tego konkretny scenariusz.

VBS to również świetne narzędzie szkoleniowe dla straży pożarnej, policji i pogotowia. Zaplanowanie najszybszego dojazdu do płonącego budynku, akcji ratunkowej lub pacyfikacji zamieszek – wszystkie te scenariusze możliwe są do zaprogramowania w opisywanym systemie.

Polski oddział firmy Bohemia Interactive Simulations pracuje obecnie nad przygotowaniem materiałów interaktywnych dla takich placówek jak Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku. Z potencjałem VBS możliwe jest odtworzenie takich wydarzeń jak bitwa o Monte Cassino czy Powstanie Warszawskie. Mamy nadzieję, że chociaż jeden z tych projektów ujrzy światło dzienne.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.