Vodafone: „tak, rząd zakłada nam podsłuchy”

Sieć komórkowa Vodafone właśnie przyznała z rozbrajającą szczerością, że niektóre rządy bez ceregieli podpinają się pod jej nadajniki i kable by podsłuchiwać jej klientów.

Vodafone opublikował dość szokujący, ale i szczery raport dotyczący „współpracy” z rządami poszczególnych krajów. Przyznaje, że w niektórych z nich rządy uzyskują, niejednokrotnie bez jego wiedzy i zgody, bezpośredni dostęp do danych użytkownika i robią to dość często.

Vodafone dodaje, że nie chce wskazywać palcem swoich konkurentów, ale nie jest jedyną siecią, wobec której stosowane są takie praktyki. W niektórych krajach owa sieć ma wręcz obowiązek instalować rządowe urządzenia podsłuchowe w swoich centrach danych.

Władze w niektórych krajach zakładają również urządzenia podsłuchowe przechwytujące ruch głosowy i sieciowy Vodafone. Są w stanie przechwycić, podsłuchiwać i nagrywać przeprowadzane rozmowy, określić lokalizację podsłuchiwanych osób oraz ich metadane (numer telefonu, dane klienta, czas rozmowy). Nie stosują do tego nakazów sądowych.

Jak twierdzi Vodafone, w niektórych krajach, w tym (ale też nie tylko) w Egipcie, Rumunii, Turcji, Indiach, na Węgrzech i na Malcie, samo informowanie o szpiegowaniu przez rząd jest nielegalne. Dlatego też sieć odmawia podawania szczegółowych informacji na temat poszczególnych krajów, by uchronić swoich pracowników przed trafieniem do więzienia.

Mamy tylko jedno słowo komentarza:

PRZERAŻAJĄCE.

0
Źródło: The Guardian
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.