Latająca lampa, czyli dron jako najlepszy przyjaciel fotografa

Co powiecie na takie oświetlenie waszych zdjęć?

Idea jest dosyć prosta: zamiast statycznego oświetlania, wykorzystywanego podczas sesji zdjęciowej, naukowcy z MIT proponują inne, o wiele lepsze rozwiązanie. Zaprezentowany prototyp latającego drona został wyposażony w lampy, dzięki którym oświetlone tym sposobem zdjęcia wyglądają, jak oświetlone lampą pierścieniową. Bez zbędnego rozkładania statywów, szukania najlepszej pozycji (i ponownego ustawiania statywów) i tak dalej – wystarczy uruchomić drona, a ten za pomocą odpowiedniego algorytmu i wbudowanych czujników sam ustawi się w najlepszej pozycji. A jeśli fotografujemy obiekt w ruchu to… dron bez problemu za nim poleci i zapewni fotografowi stabilne źródło światła.

Jest to dopiero wczesny prototyp, który po raz pierwszy ma zostać oficjalnie zaprezentowany w sierpniu podczas międzynarodowego sympozjum Computational Aesthetics in Graphics, Visualization and Imaging. Autorzy projektu wspominają, że przyszłe wersje „latającej lampy” mogą składać się z kilku/kilkunastu dronów – to da jeszcze więcej możliwości jeśli chodzi o oświetlenie fotografowanych obiektów.