Evleaks: źródełko przecieków wysycha

Po dwóch latach tweetowania jako @evleaks Evan Blass ogłosił nagle koniec swojej działalności.

Żałuję i to żałuję podwójnie. Co tu dużo mówić, Evleaks było dla nas, dziennikarzy, świetnym źródłem niepotwierdzonych, ale bardzo ciekawych informacji, plotek, pogłosek, a wielokrotnie także zdjęć i grafik. Bywało oczywiście tak, że tweetowane „ploty” okazywały się nieprawdziwe, ale często to właśnie Evan Blass (działający najpierw anonimowo, a później jawnie) był osobą najlepiej i przede wszystkim najszybciej poinformowaną osobą z branży. Jego odejście oznacza zatem nie tylko wyschnięcie źródełka, które wykorzystywały inne media, ale przede wszystkim późniejsze docieranie tego typu nie do końca legalnych informacji do samego społeczeństwa.

Evan Blass zaczynał w 2005 roku jako redaktor (a później starszy redaktor) w serwisie Engadget, następnie do 2012 roku pełnił funkcję redaktora prowadzącego serwis Pocketnow. Wtedy zaczęła się jego przygoda z Evleaks, które szybko uznane zostało za najlepsze na świecie źródełko przecieków o tematyce technologicznej. Niestety, Evan choruje na stwardnienie rozsiane i – choć oficjalne powody nie zostały ujawnione – można się domyślać, że to właśnie zmaganie z tą chorobą uniemożliwia dalsze funkcjonowanie Evleaks.

0
Źródło: twitter.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.