Czyżby PayPal zapłacił za ukrycie swojej współpracy z NSA?

50 tysięcy stron z tajnymi dokumentami NSA, które zostały skradzione przez Edwarda Snowdena zapoczątkowały największą w historii Sieci dyskusję o prywatności jej użytkowników. Nie wszystkie opublikowane tam informacje trafiły do wiadomości publicznej.

Tak przynajmniej twierdzi trzechpracowników NSA, którzy skontaktowali się z serwisem BoilingFrogPost.com.

O co chodzi?

Według pracowników NSA, Glenn Greenwald i Laura Poitras – dwójka dziennikarzy, która otrzymała dokumenty od Edwarda Snowdena raczej nie opublikują ich w całości. Pracownicy z NSA twierdzą bowiem, że w papierach dość dobrze udokumentowano dość bliską współpracę amerykańskich służb wywiadowczych z serwisem PayPal. Gdyby takie coś wyszło na jaw, niektórzy mogliby przestać korzystać z usług tego serwisu, prawda? Jak na razie są to bezpodstawne pomówienia i takimi pozostaną, dopóki Greenwald lub Poitras ich nie potwierdzą, bądź kategorycznie zaprzeczą o istnieniu takich dokumentów. Mogą mieć z tym mały problem – tak się przypadkiem złożyło, że właściciel usługi PayPal, Pierre Omidyar wyłożył 250 milionów dolarów na nowy, jeszcze nieznany tytuł prasowy. Kogo wziął na swoich współpracowników? Greenwalda i Poitras.

Jak dotąd, ze skradzionych przez Snowdena dokumentów opublikowano zaledwie 1%. Niektórym widocznie się nie śpieszy…

0
Źródło: boilingfrogpost
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.