Dropbox w Polsce to na razie nisza

Co prawda od kilku lat rośnie odsetek osób korzystających z usługi Dropbox. W Polsce jednak strona www.dropbox.com cieszy się zainteresowaniem zaledwie 3 proc. internautów. To trzykrotnie mniej niż w Danii. Nasz wynik zbliżony jest do Rosji, Turcji i Ukrainy - tam witrynę odwiedza niecałe 2 proc. użytkowników sieci.

Dropbox to usługa pozwalająca internautom na dostęp do swoich zdjęć, dokumentów i wideo na niemal każdym rodzaju sprzętu, w dowolnym miejscu i czasie.

Jednak kluczową funkcją Dropboksa jest możliwość udostępniania osobom trzecim folderów i plików. Dzięki temu cały zespół ma dostęp do najnowszej wersji dokumentu, mimo że każda z osób edytuje go na własnym urządzeniu — opisuje usługę dr Leszek Bukowskiego z Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych.

Dropbox jest powszechnie uważany za lidera rynku tzw. dysków internetowych. Popularność oraz szybkość uczenia się obsługi tej usługi mogą być jednym ze wskaźników poziomu kompetencji informatycznych cechujących członków danej społeczności — uważa ekspert.

Jaka więc jest popularność strony Dropboksa wśród polskich użytkowników sieci? A jakim zainteresowaniem cieszy się ona w innych krajach? Gemius postanowił to sprawdzić w oparciu o publikowane co miesiąc wyniki badania, które w sposób ciągły prowadzi w Polsce, Danii, Czechach, Rosji, Rumunii, Turcji, na Ukrainie, Węgrzech i Białorusi.

Analiza danych z maja 2014 roku pokazuje, że w Polsce w ciągu dwóch lat zainteresowanie stroną Dropboksa wzrosło niemal dwukrotnie. W maju 2014 roku odwiedziło ją prawie 3 proc. polskich internautów (620 tys. osób). Dwa lata temu w analogicznym okresie skorzystało z niej niecałe 2 proc. użytkowników sieci.

Podobna tendencja dotyczy Danii, z tym że w odniesieniu do analogicznego okresu popularność strony internetowej Dropboksa wśród internautów zwiększyła się z 5 proc. do 10 proc.

Sytuację tę komentuje dr Bukowski, który uważa, że Dania od kilku lat jest jednym z liderów w UE odnośnie stopnia zaawansowania społeczeństwa pod względem wykorzystania nowoczesnych technologii informacyjnych. Tymczasem Polska w przypadku wielu wskaźników znajduje się poniżej średniej europejskiej.

Przykładowo zgodnie z tzw. wskaźnikiem umiejętności cyfrowych ponad 50 proc. duńskiego społeczeństwa potrafi w zaawansowany sposób odszukiwać informacje w internecie, komunikować się z innymi poprzez sieć, tworzyć treści online oraz rozwiązywać problemy związane z nowoczesnymi technologiami informacyjnymi. Umiejętności na tym samym poziomie cechują tylko 20 proc. polskiego społeczeństwa. Dodatkowo około 35 proc. Polaków jest sklasyfikowanych jako osoby, które nie posiadają żadnych umiejętności cyfrowych — twierdzi naukowiec.

Dr Bukowski dodaje ponadto:

Istnieje również tzw. wskaźnik różnorodności czynności podejmowanych online. Jest on tym wyższy dla danego kraju, im więcej różnorodnych czynności wykonują w sieci jego mieszkańcy. Może to być między innymi wysyłanie wiadomości e-mail, wyszukiwanie informacji, czytanie elektronicznych wydań pism, korzystanie z bankowości internetowej czy prowadzenie transakcji kupna-sprzedaży online. O ile w 2013 roku Duńczycy uplasowali się pod tym względem na pierwszym miejscu pośród 28 państw członkowskich UE, o tyle Polska znajdowała się na trzecim miejscu od końca

.

W pozostałych krajach objętych analizą niewielka część internautów odwiedza stronę Dropboksa. Dane z maja 2014 roku pokazują, że w Rumunii jest ona popularna wśród niecałych 5 proc. użytkowników sieci. Z kolei na Ukrainie odwiedza ją ponad dwukrotnie mniej internautów (2 proc.), a w Rosji i w Turcji cieszy się ona zainteresowaniem około 1 proc. internautów.

Dane pochodzą z ogólnopolskiego badania internetu Megapanel PBI/Gemius, realizowanego przez firmę Gemius na zlecenie spółki Polskie Badania Internetu.

Źródło: Gemius
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.