Twórca Androida opuszcza Google!

Mimo że Google przoduje w wielu rankingach na najlepszego pracodawcę, Andy Rubin zdecydował się na odejście z tego koncernu. Chce zająć się zupełnie czymś nowym.

Jak zdradza The Wall Street Journal, nowym zajęciem Rubina będzie tworzenie inkubatora dla szybko rozwijających się młodych firm (startupów). Wygląda więc na to, że Android pozostanie w jego przypadku całkowicie zamkniętym rozdziałem życia.

Andy Rubin dołączył do firmy Google w 2005 roku, wraz z sekretnym przejęciem firmy o nazwie… Android Inc. Założyło ją w 2003 roku czterech panów: Andy Rubin, Rich Miner, Nick Sears i Chris White, ale to właśnie Rubina określa się jako głównego ojca systemu Android. Google wykupiło firmę za 50 milionów dolarów, więc wielu analityków do tej pory określa tę transakcję jako najlepszy zakup wszech czasów. Później historia potoczyła się szybko i lawinowo – w 2007 roku amerykański koncern oficjalnie zaprezentował system Android, który błyskawicznie zaczął zdobywać popularność. Obecnie Android jest najczęściej spotykanym systemem operacyjnym w urządzeniach mobilnych (zwłaszcza smartfonach), z ogromną przewagą nad iOS-em, o innych konkurentach nie wspominając.

Czy odejście Andy’ego Rubina może w jakiś sposób zachwiać tą mocną pozycją Androida. To bardzo mało prawdopodobne, ponieważ już w 2013 roku został on odsunięty od rozwijania tego systemu i pracował w firmie Google w dziale zajmującym się rozwijaniem różnego rodzaju robotów. Jego rolę przejął Suandar Pichai. Dodajmy, że nowym szefem działu robotyki po odejściu Rubina został James Kuffner.

Warto pożegnać Rubina słowami samego Larry Page’a:

Życzę Andy’emu wszystkiego najlepszego w tym, co teraz będzie robił. Tworząc Androida, stworzył coś naprawdę nadzwyczajnego; uszczęśliwił ponad miliard użytkowników tego systemu. Dziękuję!

Obrazek robota pochodzi z serwisu Shutterstock.

0
Źródło: WSJ.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.