Andromium zamieni smartfona z Androidem w peceta

Dzisiejsze telefony są szybsze niż najlepszy superkomputer z 1996 roku. W kieszeniach nosimy moc, której najczęściej nie wykorzystujemy w pełni. Pomysłodawcy Andromium chcą to zmienić.

Celem projektu jest umożliwienie użytkownikowi wykorzystania smartfonu jako przenośnej stacji roboczej. Andromium to hardware i software zarazem. Moc sprzętowa pochodzi rzecz jasna z naszego smartfona, który wkładamy do specjalnej stacji dokującej. Urządzenie posiada trzy porty USB, przez które podłączymy peryferyjne akcesoria takie jak klawiatury i myszki, oraz HDMI. Przez cały czas jest podłączone do prądu i ładuje także naszego smartfona.

Andromium OS zaś to autorski system operacyjny łączący w sobie elementy Windows 7 i OSX, który instalujemy na smartfonie (waży zaledwie 30 MB). Gdy tylko podłączymy smartfona pod stację dokującą system przełączy się na tryb desktopowy, którego największą zaletą jest możliwość odpalania w oknie wielu aplikacji. Niestety te muszą być wcześniej odpowiednio zaprojektowane, a zatem nie wykorzystamy w ten sposób pełnego zasobu Google Play. Twórcy przygotowali jednak podstawowe narzędzia takie jak pakiet Office, czy aplikacje do odtwarzania wideo. Dodatkowo w każdej chwili możemy płynnie przełączyć się na Androida i używać standardowego interfejsu na dużym ekranie.

Powyżej możecie obejrzeć jak działa Androimium OS. Istotną funkcją systemu jest fakt, że nie blokuje od podstawowych funkcji telefonu. W trakcie trybu destkopowego dalej będziemy mogli odbierać połączenia czy powiadomienia z serwisów społecznościowych.

Andromium na razie jest kompatybilne tylko z kilkoma smartfonami z rodziny Samsung Galaxy (S3 w wersji 2GB RAMu, S4, Note 2, Note 3, Note 4), ale jeśli projekt na Kickstarterze wypali, twórcy rozszerzą swoją ofertę o pozostałe modele smartfonów (także urządzeń Apple’a). Warto zaznaczyć, że pomysłodawcą projektu jest były inżynier Google, a cena stacji dokującej i oprogramowania jest dość niska – wynosi zaledwie 29 dolarów.

0
Źródło: Kickstarter
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.