Można już kupić obudowę, która zmienia smartfona w Polaroida

Prynt okazał się kolejnym przebojem Kicstartera. Jego twórcy chcieli zebrać 50 tysięcy dolarów, ale już na początku kampanii suma wpłat wynosi już niemal trzykrotnie więcej. Do końca zbiórki jeszcze 34 dni.

Prynt to projekt z gatunku „dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł?”. Smartfony są na rynku od dawna, podobnie jak maleńkie, przenośne drukareczki pracujące w technologi ZINK. Drukareczki, które – dodajmy – nie cieszą się jakimś ogromnym powodzeniem.

Pomysł twórców tego projektu polega więc w zasadzie na tym, że dodali A do B, czyli smartfona do przenośnej drukarki, łącząc wszystko za pomocą dość pokaźnej obudowy. I tak właśnie powstał Prynt, o którym zresztą pisaliśmy już wcześniej.Wkładamy w niego smartfona, naciskamy spust migawki umieszczony na obudowie i czekamy chwilkę na wydruk. Prościej się nie da.

Co jeszcze warto wiedzieć o tym urządzeniu? Prynt współpracuje ze smartfonami pracującymi pod kontrolą Androida lub iOS-a (sorry, Windows Phone…), a już szczególnie z modelami takimi jak: iPhone 5, iPhone 5S, iPhone 5C, iPhone 6, Samsung Galaxy S4 i Samsung Galaxy S5. Ma własne zasilanie, więc nie zużywa akumulatora telefonu i można go kupić w jednej z trzech odmian kolorystycznych: białej, różowej i niebieskiej. Nie oferuje łączności Wi-Fi ani Bluetooth – łączność ze smartfonem odbywa się poprzez slot USB. I nie ma atramentu – tak jak „zwykłe” drukarki działające w technologii ZINK.

Nowość polega na tym, że kiedyś pisaliśmy o tym urządzeniu w kategoriach ciekawego pomysłu na przyszłość, zaś obecnie można go już kupić. Niestety najlepsze okazje rozeszły się w mgnieniu oka – partie urządzeń za 49, a nawet za 79 dolarów dawno już zostały wyprzedane. Teraz urządzenie można kupić za 99 dolarów, przy czym – jeśli się pośpieszycie – załapiecie się jeszcze na pierwszą turę dostaw sprzętu, planowaną na sierpień 2015 roku.

0
Źródło: Kickstarter.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.