Autonomiczne samochody Google brały udział w 11 stłuczkach

Podobno żadna z nich nie została spowodowana przez komputer.

Niestety to tyle, jeśli chodzi o oficjalne informacje. Google testuje swój autonomiczny system jazdy na 23 SUV-ach produkcji Lexusa, które jeżdżą sobie po niewielkim wycinku dróg w stanie Kalifornia. Jak na razie autonomiczna flota Google’a przebyła dystans 2,7 miliona kilometrów – 11 stłuczek na takim dystansie nie jest jeszcze alarmującą sytuacją.

Ponadto Google twierdzi, że w przypadku wszystkich 11 kolizji, sprawcą zawsze okazał się człowiek (czy to kierujący akurat pojazdem Google, czy drugim, uczestniczącym w stłuczce samochodzie) i uspokaja, że autonomiczny system prowadzenia auta działa dobrze i wszystko jest z nim w porządku.

To nie przekonuje jednak do końca ludzi sceptycznie nastawionych do idei autonomicznych samochodów Google’a, które – przypomnijmy – według początkowych planów miały zostać pozbawione takich dodatków, jak pedały, czy kierownica. Sceptycy chcieliby, aby gigant z Mountain View udostępnił nieco więcej informacji na temat kolizji, w których brały udział autonomiczne samochody, po to, aby sami mogli wyrobić sobie opinie.

Trudno się dziwić podejrzliwości w stosunku do autonomicznych samochodów. Patrick Lin, profesor filozofii na Politechnice Stanowej w Kalifornii uważa, że już niedługo dyskutować będziemy na temat odświeżonej wersji znanego problemu filozoficznego, znanego jako „dylemat wagonika”. Trudno się z nim nie zgodzić.