„Notebook dla graczy” przestanie być oksymoronem

Wszystko dzięki... nowej generacji złącz.

(źródło: Gizmodo)

(źródło: Gizmodo)

Co kupujesz decydując się na notebook dla graczy? Jeden wielki kompromis, którego efektem właściwie jest drogi, ale mieszczący się do plecaka, nierozbudowywalny desktop z wbudowanym wyświetlaczem. Dla niektórych z nas coś takiego jest zbawieniem, ale dla większości… bardzo dziwnym wydatkiem.

Thunderbolt 3, prezentowany właśnie na targach IDF i zapowiedziany rok temu, może to zmienić. A jak nie on, to port USB Type-C, który wykorzysta protokół Thunderbolt. Złącze to jest na tyle wydajne i funkcjonalne, że w końcu wynalazek taki, jak zewnętrzna karta graficzna, zaczyna mieć sens. Zaczynacie rozumieć do czego dążymy?

Wyobraźcie sobie, że wasz cieniutki, leciutki Ultrabook ma podłączoną pod siebie zewnętrzną, potężną kartę graficzną, na której wyświetlana jest gra na dwóch monitorach w rozdzielczości 4K. To możliwe właśnie dzięki podłączeniu pod niego zewnętrznej karty graficznej, co Intel zaprezentował na targach IDF. Na razie owe karty to drogie prototypy, ale wygląda na to, że wkrótce wszystkie kompromisy związane z notebookiem i graniem w wymagające gry odejdą w zapomnienie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News