BlackBerry Priv w końcu oficjalnie

O pierwszym smartfonie BlackBerry z Androidem wiedzieliśmy już całkiem sporo przed oficjalną prezentacją. Urządzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem od pierwszego przecieku. Czy rzeczywiście jest na co czekać?

Jeśli nigdy nie przyzwyczailiście się do ekranów dotykowych i z rozrzewnieniem wspominacie telefony z fizyczną klawiaturą, BlackBerry Priv może być dla Was świetną opcją. Klawiatura z gładzikiem to oczywiście nie wszystkie zalety Priva. BlackBerry chwali się także oprogramowaniem zabezpieczającym prywatność użytkownika (stąd zresztą nazwa smartfona).

Pod względem parametrów technicznych jest dobrze, ale bez szaleństw – mamy 5,4-calowy, zagięty ekran Quad HD, sześciordzeniowy procesor Snapdragon 808, układ graficzny Ardeno 418, 3 GB RAM-u, 32 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia do 2 TB (!) oraz baterię o pojemności 3410 mAh. Dla amatorów fotografii przygotowano 18-megapikselowy aparat Sony iMX230-S z podwójną diodą LED i optyką Shneider-Kreuznach. Trzeba jednak zauważyć, że aparat przedni posiada zaledwie 2 MP. Całość działa pod kontrolą Androida 5.1.1.

A co z ceną urządzenia? Jak można było przypuszczać – tanio nie będzie. Oficjalnie BlackBerry nie ujawniło ceny smartfona, ale w brytyjskim sklepie internetowym ruszyła przedsprzedaż otrzymamy go za 579 funtów, czyli w przeliczeniu około 3336 zł. Zamówienia mają być zrealizowane do 6 listopada br.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.