Rewolucja w VR nadejdzie z Gliwic

W piątek 27 listopada miałem okazję wybrać się do Gliwic, gdzie swoją siedzibę (a nawet dwie, ale o tym później) ma polska firma Reality 51, o której w przyszłości może być bardzo głośno. Najogólniej rzecz ujmując: Reality 51 zajmuje się wirtualną rzeczywistością, tworząc komercyjne projekty dla prywatnych firm i instytucji publicznych, takich jak wojsko, czy placówki medyczne. To, co jednak zrobiło na mnie największe wrażenie tkwi w szczegółach.

Reality 51 to tak naprawdę część Farm 51 – firmy zajmującej się tworzeniem gier komputerowych. Wirtualna rzeczywistość i gry to wyjątkowo dobrana para, szczególnie jeśli tworzą ją bardzo kreatywni ludzie. A właśnie tacy pracują w Gliwicach.

Odwiedziny Farm 51 zaczęliśmy od wizyty w ich starej siedzibie. Firma co prawda przeniosła się już do nowego, większego budynku, jednak na „starych śmieciach” został jeden bardzo ważny element, którego przeniesienie zajęłoby zbyt dużo czasu, aby robić to teraz.

To co widzicie powyżej to drugi, co do wielkości zestaw do skanowania fotogrametrycznego w Europie. Co to jest skanowanie fotogrametryczne? To bardzo proste. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do środka tego kolistego parawanu zbudowanego z białych prześcieradeł i statywów, na których zamocowano 115 aparatów fotograficznych. Każdy z nich robi Wam jedno zdjęcie i z tych zdjęć, w kilka godzin powstaje wasz trójwymiarowy model. Nie są to lustrzanki z najwyżej półki – po kilku testach ludzie z Farm 51 doszli do wniosku, że do bardzo realistycznego skanowania ludzi i małych obiektów w warunkach studyjnych wystarczy model lustrzanki Canon 1200d z kitowym obiektywem.

Potem trzeba było zastanowić się na tym, jak zsynchronizować ponad setkę lustrzanek, jak je podłączyć, w jaki sposób nimi sterować i z jakiego oprogramowania zacząć korzystać. Nic z powyższej listy nie było proste, jednak członkowie zespołu Reality 51 opowiadali nam o wymyślonych przez siebie rozwiązaniach, jakby nie było to nic wielkiego. Ot, zrobili to, tamto i działa. Bułka z masłem.

Przeniesienie człowieka do modelu 3d w tym przypadku zajęło nie więcej niż 3 godziny.

Przeniesienie człowieka do modelu 3d w tym przypadku zajęło nie więcej niż 3 godziny.

Tak potężny zestaw do skanowania fotogrametrycznego w kilka godzin pozwala przenieść ucharakteryzowanego odpowiednio, żywego aktora do postaci trójwymiarowego modelu. Bardzo szczegółowego, trójwymiarowego modelu, który – jeśli miałby go tworzyć tradycyjnymi metodami grafik 3D – normalnie powstawałby mniej więcej miesiąc. Taka technologia daje ogromne możliwości i to nie tylko w grach komputerowych. Pomyślcie o innych zastosowaniach związanych z wirtualną rzeczywistością.

A to jedna z postaci z nadchodzącej gry 'Get Even'. To model tymczasowy, któremu twarzy użyczył Wojciech Pazdur - dyrektor rozwoju Farm 51 i Reality 51. Zwróćcie uwagę na wszystkie detale. To właśnie potęga skanowania fotogrametrycznego.

A to jedna z postaci z nadchodzącej gry „Get Even”. To model tymczasowy, któremu twarzy użyczył Wojciech Pazdur – dyrektor rozwoju Farm 51 i Reality 51. Zwróćcie uwagę na wszystkie detale. To właśnie potęga skanowania fotogrametrycznego.

Żeby nieco napędzić waszą wyobraźnię dodam jeszcze, że Farm 51 przy współpracy z Polsko-Japońskim Instytutem Informatycznym i Polską Akademią Nauk pracuje nad stworzeniem fotorealistycznego systemu animacji twarzy. Bardzo możliwe, że za kilka lat, nasze wirtualne awatary będą oferowały ten sam poziom detali, który widzimy codziennie, patrząc w lustro.

No dobrze, ale ludzi i małe obiekty można skanować sobie wygodnie, w warunkach studyjnych. A co z większymi obiektami, takimi jak budynki? Reality 51 i w tej dziedzinie opracowało już kilka rewolucyjnych „patentów”, które powstały (i nadal powstają) w trakcie „VR-yzowania” (właśnie wymyśliłem ten termin i bardzo mi się podoba) Czarnobylu! Tu z kolei na wzmiankę zasługuje informacja przekazana nam „jak gdyby nigdy nic”, że zespołowi Reality 51 udało się uzyskać od ukraińskich władz status grupy badawczej, dzięki czemu Polacy mieli o wiele większy dostęp do „Zony” niż zwykli turyści.

Co z tego wyszło? Zobaczymy w przyszłym roku, w kwietniu. Chernobyl VR Project będzie dostępny (z tego, co zrozumiałem) zarówno na desktopowe VR, jak i na mobilne zestawy w stylu Samsung Gear VR. To co jednak zrobiło na mnie o wiele większe wrażenie, niż sam Czarnobyl to znowu – technologie opracowane przez Farm 51, dzięki którym prawdziwe budowle zmieniają się w trójwymiarowe modele, gotowe do wykorzystania w grach, filmach i innych aplikacjach VR.

„Skanowanie” prawdziwych budynków to zupełnie nowe możliwości dla twórców gier i – ogólnie rzecz biorąc – twórców trójwymiarowych przestrzeni. Farm 51 opracowało technologię, dzięki której rozdzielczość tekstur na zeskanowanych obiektach jest tak duża, że może wywołać niemałą rewolucję, jeśli chodzi o sposób tworzenia gier komputerowych. Załoga z Gliwic musi popracować jeszcze trochę nad technologią stabilizacji obrazu (niektóre rzeczy skanuje się z powietrza, za pomocą drona), jednak biorąc pod uwagę ich dotychczasowe dokonania, myślę że to jedynie kwestia czasu.

Mniej więcej 1,5 tysiąca zdjęć, trochę magii, odrobina nowych rozwiązań i gotowe. Szkolna sala gimnastyczna przeniesiona z Czarnobyla do wirtualnej rzeczywistości.

Mniej więcej 1,5 tysiąca zdjęć, trochę magii, odrobina nowych rozwiązań i gotowe. Szkolna sala gimnastyczna przeniesiona z Czarnobyla do wirtualnej rzeczywistości.

Zresztą technologie opracowane VR opracowane przez niewielki zespół ludzi z Gliwic zrobiły wrażenie nie tylko na mnie. Samsung – koreański gigant i lider, jeśli chodzi o mobilną, wirtualną rzeczywistość również dostrzegł ogromny potencjał w pracy Polaków. Dzięki nawiązanej współpracy między dwoma firmami, część projektów Farm 51 na pewno uruchomimy w przyszłym roku na Samsung Gear VR i coś mi mówi, że opracowane w Gliwicach technologie będą jednymi z ważniejszych, jeśli chodzi o przyszłość wirtualnej rzeczywistości.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.