Tech-tatuaże: czy to się przyjmie?

Chaotic Moon to bardzo ciekawy start-up, który do tej pory mógł pochwalić się kilkoma ciekawymi projektami w swoim portfolio. Żaden z nich nie był jednak tak ambitny, jak ich najnowszy projekt - inteligentne tatuaże.

Tech Tats, czyli tech-tatuaże to tymczasowa i inteligentna ozdoba, którą być może w przyszłości będziemy dekorować swoje ciała. Co otrzymamy w zamian za przyklejenie sobie kilku mikrokontrolerów, czujników i diod LED do naszego ciała? CEO firmy Chaotic Moon – Ben Lamm zachwala swój najnowszy pomysł jako najwygodniejsze rozwiązanie dla ludzi, którzy korzystają z wszelkiego rodzaju opasek sportowych. Tech-tatuaż potrafi monitorować nasze tętno, poziom stresu, temperaturę ciała, ciśnienie krwi, i tak dalej.

To jednak nie wszystko. Lamm zwraca uwagę, że potencjał inteligentnych tatuaży jest o wiele większy – szukacie niezawodnego sposobu na zlokalizowanie swojego dziecka? Zróbcie mu (czasowy)tatuaż z nadajnikiem GPS. A może tatuaż na gardle, który spełni się w roli bardzo dobrego mikrofonu, z którego będziemy korzystać podczas rozmów przez telefon? Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje chociażby firma Motorola.

Tatuaże zaprezentowane przez Chaotic Moon to dopiero prototypy, jednak rozwiązanie to jest z pewnością ciekawe. O ile oczywiście ludzie zechcą ozdabiać swoje ciało takiego rodzaju gadżetami. Już niedługo się o tym przekonamy.

0
Źródło: Engadget
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.