Nowe życie starego hardware’u

Szkoda pozbywać się starego peceta, nieużywanego od dawna telefonu albo innych leciwych, ale wciąż sprawnych urządzeń. Lepiej wykorzystać je ponownie, zamiast wyrzucać. Dzięki naszym wskazówkom znajdziecie dla nich nowe zastosowania.

Nowe funkcje, lepszy hardware i niższe ceny wielu użytkowników skłaniają do częstszej wymiany urządzeń, niż to konieczne. W prawie każdym domu szybko zbiera się pokaźny arsenał techniczny, czyli bezużytecznie zajmujący miejsce sprzęt, który kiedyś i tak trafi do śmieci. Nie musi tak być: myślcie długofalowo i tchnijcie w stary sprzęt nowe życie. Często nie wymaga to wcale ani poważnego nakładu pracy, ani istotnych kosztów. Na kolejnych zdjęciach pokażemy wam liczne przykłady tego, co możecie zrobić z zalegającym sprzętem różnych klas. Majsterkowanie jest piękne!

Pecet i urządzenia peryferyjne

Dalsze używanie napędu DVD

Nakład pracy:

średni

Koszty:

od około 100 zł

Producenci supersmukłych ultrabooków, minipecetów i komputerów All-in-One ze względu na oszczędność miejsca rezygnują z napędów optycznych. Kto zatem chce odczytywać albo wypalać DVD, potrzebuje rozwiązania zewnętrznego podłączanego przez USB. Niedrogim wariantem będzie nieużywana już nagrywarka DVD z desktopa albo komputera mobilnego włożona do odpowiedniej obudowy ze sklepu z akcesoriami. Bardziej kompaktowe napędy są zasilane prądem przez kontroler USB, większe modele w formacie 5,25 cala wymagają dodatkowego zasilacza. Jeśli dla kogoś prosta plastikowa obudowa jest zbyt nudna, może sięgnąć po bardziej prestiżowe modele, jak podświetlany RaidSonic Icy Box IB-550StU3S (na zdjęciu, ok. 250 zł).

Telefon DECT jako e-niania

Nakład pracy:

niewielki

Koszty:

brak

Co zrobić ze starym telefonem bezprzewodowym? Bez dużego nakładu pracy i dodatkowych kosztów możecie dalej go używać, np. jako elektronicznej niani – i w ten sposób komfortowo kontrolować sen potomstwa. Potrzebny jest do tego jedynie nieużywany już telefon DECT. Większość modeli za pomocą technologii GAP można łączyć ze sobą niezależnie od producenta. Musicie tylko zarejestrować stary telefon komórkowy w waszej stacji bazowej DECT. Jak to zrobić w konkretnym przypadku, dowiecie się z odpowiedniej instrukcji obsługi. Potrzebny do tego systemowy PIN w większości przypadków ma postać: „0000”. Następnie w menu wyszukajcie opcję »Babyfon/direct call«, którą ma wiele urządzeń. Kiedy funkcja jest aktywna, element mobilny można położyć w pobliżu dziecka. Po przekroczeniu określonej głośności drugi aparat zadzwoni.

Przeobrażenie monitora w pecet

Nakład pracy:

średni

Koszty:

od ok. 150 zł

A może macie monitor, którego aktualnie w ogóle nie używacie? Stosunkowo niewielkim nakładem pracy możecie przekształcić go w kompletny komputer. Potrzebujecie do tego minipeceta, np. Compute Stick od Intela (ok. 530 zł), który pomimo kieszonkowego formatu jest pełnowartościowym komputerem z czterordzeniowym CPU Atom, 2 GB RAM i Windows 10. Wystarczy po prostu podpiąć go do portu HDMI monitora, a klawiaturę i mysz podłączyć przez USB albo Bluetooh. Jeszcze taniej można taką operację przeprowadzić z Raspberry Pi (ok. 100–150 zł), w którym jednak będziecie musieli zadowolić się dystrybucją Linuxa.

Szukanie życia pozaziemskiego

Nakład pracy

: niewielki

Koszty:

żadne

Czy poza Układem Słonecznym istnieje życie? Jak można ulepszyć Wielki Zderzacz Hadronów CERN? Jak w najbliższych dziesięcioleciach zmieni się klimat na świecie? Jeśli chcecie uczestniczyć w odpowiadaniu na takie pytania, możecie oddać swój sprzęt na służbę nauki. Software’owa platforma BOINC kalifornijskiego Uniwersytetu Berkeley zaliczana jest do najlepszych systemów obliczeń rozproszonych. Chodzi to o łączenie nieużywanej mocy obliczeniowej wielu tysięcy komputerów i wykorzystywanie jej do złożonych operacji obliczeniowych. Do najsłynniejszych projektów należy [email protected] – polegający na poszukiwaniu pozaziemskiej inteligencji. Aby w nim uczestniczyć, wyposażcie nieużywany już komputer w bezpłatne oprogramowanie BOINC i po prostu pozwólcie mu liczyć.

Mediacenter z peceta

Nakład pracy:

średni

Koszty:

brak

Niepotrzebny już pecet albo wysłużony notebook niewielkim nakładem pracy i bez dodatkowych kosztów można przekształcić w wydajne mediacenter. Można tu wyobrazić sobie dwa scenariusze: eksploatacja komputera jako autonomicznego systemu z monitorem albo umieszczenie go w pobliżu telewizora i połączenie obu urządzeń przez HDMI. W obu przypadkach jako software zastosujecie Kodi , znany wielu pod wcześniejszą nazwą Xbox Media Center (XBMC).

Konfiguracja:

Asystent konfiguracji krok po kroku przeprowadzi was przez proces instalacji. Na początku określcie, jakie komponenty Kodi wybieracie. Zalecamy wam pozostanie przy ustawieniu »Full«.

Pierwsze kroki:

W menu głównym »Settings | Appearance International« możecie dostosować język, region i schemat klawiatury. Potem pokażcie Kodi, gdzie znajdują się dane. W menu głównym w rubrykach »Zdjęcia«, »Filmy« i »Muzyka« za pomocą przycisku »Pliki« zawsze możecie podać ścieżkę.

Smartfony i tablety

Telefon jako pilot

Nakład pracy:

niewielki

Koszty

: brak

Projektując Galaxy S4 i S4 mini (także S5), Samsung wpadł na ciekawy pomysł: zaopatrzył telefony w interfejs podczerwieni. Dzięki temu, połączywszy siły z aplikacją WatchOn (albo jej następczynią Peel Smart Remote), Galaxy staje się uniwersalnym pilotem, nawet kiedy został już zastąpiony przez nowszy model. Innymi nie najnowszymi już telefonami, które także potrafią sterować urządzeniami za pośrednictwem podczerwieni, są HTC One, LG G2 oraz LG G Flex.

Drugie życie jako webcam

Nakład pracy:

średni

Koszty

: brak

Będąc na urlopie, warto wiedzieć, co dzieje się w domu – dzięki kamerom monitoringu z funkcją zdalnego dostępu to już żaden problem. Ale niekoniecznie trzeba się decydować na kosztowne specjalistyczne rozwiązanie, bo stary smartfon nadaje się na sieciową kamerę. Oprócz niego potrzebujecie jeszcze tylko odpowiedniej aplikacji z szerokiej oferty rynkowej. Na przykładzie bezpłatnego IP Webcam do Androida pokażemy wam, jak to działa.

  1. Pobieracie aplikację z Google Play Store i uruchamiacie program na smartfonie. W »Ustawieniach video« najpierw aktywujecie średnią rozdzielczość i jakość. Następnie możecie wybrać pomiędzy przednią i tylną kamerą oraz pomiędzy układem pionowym i poziomym. Oprócz tego istnieje możliwość wpłynięcia na ustawienia zasilania i włączenia czujników telefonu odpowiadających za rozpoznawanie ruchu i dźwięku.
  2. W punkcie »Nadawanie lokalne« możecie opcjonalnie ustawić login i hasło oraz zmienić port.
  3. Wydając polecenie »Uruchom serwer«, rozpoczynacie transmisję. Telefon pokazuje teraz adres IP, pod którym można śledzić stream w przeglądarce i sterować kamerą. Jeśli chcecie używać kamery poza siecią domową, potrzebujecie konta u operatora chmury Ivideon.
Bezpieczniejszy e-banking

Nakład pracy:

niewielki

Koszty

: opłata za kartę pre-paid

Korzystanie z bankowości online za pomocą mobilnej aplikacji w pewnych okolicznościach może stać się niebezpieczne, zwłaszcza kiedy posługujecie się kodami TAN na starszych telefonach androidowych. Dlatego wskazane jest, aby SMS-ów z kodami transakcyjnymi nie odbierać na tym samym urządzeniu, na którym działa bankingowa aplikacja. Nie potrzebujecie do tego żadnego smartfonu, bo te pożyteczne usługi może świadczyć również całkiem leciwy telefon. Wystarczy włożyć do niego kartę SIM i używać tego urządzenia wyłącznie do odbierania mTAN.

Gratisowa rozbudowa AirPlay

Nakład pracy:

średni

Koszty

: maks. 6 zł

Technologia AirPlay przez sieć domową transmituje bezprzewodowo sygnały audio oraz wideo i jest zintegrowana z wieloma urządzeniami także spoza uniwersum Apple’a. Również wycofany z użytku androidowy smartfon w kilka chwil może stać się odbiornikiem AirPlay, do którego będziecie wysyłać muzykę z kompatybilnych sprzętów. W efekcie dowolna wieża stereo staje się komponentem AirPlay po podłączeniu smartfonu przez minijack i wyborze wejścia Aux albo line-in. Potrzebny software to aplikacja AirBubble dostępna w Play Store jako bezpłatne demo. Za pełną wersję trzeba zapłacić 1,49 euro. Jeśli teraz zechcecie bezprzewodowo strumieniować muzykę z iTunes do wieży stereo, po prostu wybierzcie z listy urządzeń androidowy telefon.

Pra-iPad jako mediacenter

Nakład pracy:

niewielki Koszty: brak

Pierwszy iPad z roku 2010 to bardzo solidny sprzęt, ale Apple, stosując sztywną politykę aktualizacyjną, sprawił, że jest on w dużej mierze bezużyteczny. Ze względu na niewielką pamięć operacyjną na tym tablecie można co najwyżej postawić iOS 5.1.1, przez co nie sposób na nim korzystać z większości współczesnych aplikacji, jeśli te wymagają przynajmniej iOS 6.0. Ale pierwszego iPada wciąż da się używać jako mediaplayera. Za pomocą programu iTunes załadujcie zdjęcia, muzykę i filmy na tablet. Do odtwarzania tych mediów wystarczają standardowe aplikacje Apple.

Tablet jako drugi telewizor

Nakład pracy:

średni Koszty: brak

Nawet jeśli stary tablet nie dotrzymuje kroku nowym urządzeniom pod względem wydajności albo pamięci, wciąż możecie używać go jako drugiego telewizora. Potrzebujecie tylko gratisowej aplikacji od operatora telewizji cyfrowej, takiej jak NC+ GO czy Horizon TV albo Videostar TV, która strumieniuje za darmo podstawowe programy telewizyjne w przyzwoitej jakości obrazu. Za jakość HD trzeba zapłacić lub skorzystać z odbiornika DVB-T (ok. 50–100 zł) podłączonego do portu USB tabletu. Jednak wybór stacji nadających przez DVB-T jest mniejszy, a i odbiór nie wszędzie jest możliwy. Pewne mocowanie zagwarantuje uniwersalny uchwyt ze sklepu z akcesoriami (ok. 10–20 zł).

Awaryjny telefon: przechowywać w chłodnym miejscu

Nakład pracy:

niewielki Koszty: brak

Kto lubi mieć absolutną pewność, że nie straci łączności ze światem, ma w szufladzie telefon rezerwowy na wypadek, gdyby podstawowe urządzenie odmówiło posłuszeństwa. Niemiłą niespodzianką mógłby się wtedy okazać fakt, że bateria rezerwowego telefonu w międzyczasie się wyczerpała. Jak wiadomo, ogniwa energetyczne starzeją się nie tylko przy każdym procesie ładowania, tracą też moc, kiedy nie są używane. Nasza rada: naładujcie akumulator telefonu np. do 80 proc. i zapakujcie tak, by był chroniony przed wodą kondensacyjną, a następnie przechowujcie go w lodówce oddzielnie (bez telefonu). Temperatury od 4 do 10 stopni Celsjusza spowalniają samorozładowywanie. W ten sposób można przechowywać także akumulatory rzadko używane, choćby ogniwa energetyczne cyfrowych aparatów, a także ogniwa

w formacie AA albo AAA.

Audio, wideo i fotografia

Słuchawki jako wyzwalacz aparatu

Nakład pracy:

mały Koszty: brak

Dźwięk w słuchawkach dousznych dołączonych do większości smartfonów rzadko zachwyca. Dlatego miłośnicy muzyki chętnie sięgają po alternatywy lepszej jakości. Ale oryginalny zestaw słuchawkowy może otrzymać drugie życie, np. jako wyzwalacz aparatu. Będzie praktycznym rozwiązaniem zarówno do robienia selfie, jak i do zdjęć z długą ekspozycją, kiedy aparat powinien być trzymany możliwie najspokojniej. Apple już w wersji iOS 5 tak dopasował software, że naciśnięcie przycisku głośności »+« uruchamia wyzwalacz iPada albo iPhone’a. Również telefony

z Windows od Nokii i Microsoftu obsługują tę funkcję. W świecie Androida zależy to od producenta i serii.

Hi-fi przez Bluetooth

Nakład pracy:

średni Koszty: od ok. 100 zł

Dobra wieża hi-fi z solidnymi głośnikami i wydajnym wzmacniaczem również po latach generuje znakomity dźwięk. Z tym że wyposażenie aktualnych modeli okazuje się lepsze. Ale nawet starą wieżę szybko i niedrogo możecie rozbudować o funkcję strumieniowania muzyki przez Bluetooth. W sklepach dostępne są adaptery Bluetooth audio za około 50 zł. Kompaktowe urządzenia mają własne zasilanie i przez minijack 3,5 milimetra albo przez kabel cinch łączą się z analogowym wejściem każdej wieży stereo. W menu Bluetooth źródła sygnału (telefon, tablet, pecet) przeprowadźcie proces łączenia, by potem rozpocząć strumieniowanie. Wyjątkowo dużo interfejsów (100–200 zł) oferuje na przykład Philips AEA2700/12, który można podłączyć przez minijack i łącze cyfrowe (optyczne lub koaksjalne) i który oprócz tego obsługuje NFC.

Dodawanie funkcji Smart TV

Nakład pracy:

średni Koszty: od około 150 zł

Zapewne chętnie poużywalibyście jeszcze parę lat swojego nie najnowszego już telewizora Full HD – gdyby tylko miał funkcje Smart TV. Ale można je łatwo dodać, i to nawet z obsługującym WLAN mediaplayerem. Podłączony do portu HDMI i zasilany zewnętrznym zasilaczem np. Amazon Fire TV Stick (na zdjęciu, ok. 180 zł) oferuje interfejs Smart TV z dostępem do mediatek i serwisów streamingowych, którym da się sterować za pomocą znajdującego się w komplecie pilota. A modele takie jak Google Chromecast (ok. 200 zł) służą jako ogniwo łączące telewizor

z urządzeniem mobilnym. W efekcie dowolne treści z tabletu albo smartfonu można wyświetlać na dużym ekranie.

Reaktywacja gramofonu

Nakład pracy:

średni Koszty: ok. 120 zł

Jeśli macie jeszcze gramofon i niezdigitalizowaną kolekcję zakurzonych longplayów, których nie chcecie wyrzucać, to reaktywujcie go, nawet jeśli w swojej wieży stereo nie macie dedykowanego wejścia. Potrzebujecie do tego tylko zewnętrznego przedwzmacniacza gramofonowego, który przetworzy sygnał gramofonowy na sygnał line-in i który za pomocą kabla cinch podłączycie do dowolnego wejścia swojej wieży hi-fi. Dobrym wyborem jest np. Hama PA 506 (ok. 150 zł) ze swoją masywną metalową obudową.

Niedroga makrooptyka

Nakład pracy:

średni Koszty: ok. 50 zł

Makroobiektywy sprawiają, że małe rzeczy nabierają ogromnego znaczenia, co pozwala na realizację kapitalnych projektów fotograficznych. Powiększone zdjęcia z bliskiego dystansu zrobicie także bez prawdziwego układu makrooptycznego. Wszystko, czego potrzebujecie, to tak zwany adapter retro albo pierścień odwrotnego mocowania do swojej lustrzanki albo aparatu systemowego, a te można kupić już za ok. 50 zł. Trik polega na zamocowaniu adaptera na bagnecie aparatu i przytwierdzeniu doń dowolnego starego obiektywu odwrotną stroną. Im mniejsza ogniskowa, tym większe powiększenie w pozycji odwrotnej. W tym trybie pracy musicie jednak ostrzyć ręcznie. Jeśli autofokus wciąż ma działać, będzie wam potrzebny zestaw pierścieni pośrednich (ok. 350 zł).

Używanie obcych obiektywów

Nakład pracy:

średni Koszty: od ok. 90 zł

Nawet najlojalniejsi fotografowie kiedyś zmieniają platformę i przesiadają się np. z Nikona na Canona. Co dzieje się wtedy z obiektywami? Można używać ich nadal! W sklepach z akcesoriami są adaptery, które pozwalają wykorzystywać np. starą optykę Nikkor na bagnecie Canon EF. Zwłaszcza w drogich obiektywach jest to dobre rozwiązanie i sprawdza się na dłuższą metę.

Sam zbuduj kamerę 3D

Nakład pracy:

wysoki Koszty: od ok. 200 zł

Również fotografowie mogą używać technologii 3D, jeśli przedtem trochę pomajsterkują. Jeżeli zatem macie nieużywany, ale jeszcze sprawny aparat, potrzebny jest wam tylko drugi identyczny egzemplarz (polecamy przejrzeć serwisy aukcyjne). Umocujcie oba aparaty na desce tak, aby obiektywy były od siebie oddalone o około sześć centymetrów. Do równoczesnego wyzwalania obu aparatów wykorzystajcie pilota na podczerwień, a w przypadku motywów statycznych wciśnijcie wyzwalacze obu urządzeń po sobie. Do edycji zalecamy narzędzie StereoPhoto Maker.

Dyski twarde i pamięci USB

Drugie życie HDD

Nakład pracy:

średni Koszty: ok. 45 zł

Zafundowaliście swojemu pecetowi nowy, szybki Solid State Disc (SSD) i dysk twardy stał się bezużyteczny? Dajcie mu nowe zadanie i używajcie go jako zewnętrznej pamięci masowej. Potrzebujecie do tego tylko obudowy z kontrolerem SATA; te dostępne są zarówno do modeli 2,5-, jak i 3-calowych. Te ostatnie wymagają zasilacza, w przypadku kompaktowych napędów zasilanie przez port USB jest wystarczające.

Klucz USB zamiast hasła

Nakład pracy:

mały Koszty: brak

Również dla kluczy USB o niewielkiej pamięci można jeszcze znaleźć praktyczne zastosowanie: możecie za ich pomocą, na przykład logując się do Windows, odblokowywać komputer bez wpisywania hasła. Do tego potrzebujecie narzędzia USBLogon (http://www.quadsoft.org/downloads). Po instalacji wybieracie podłączoną pamięć USB i konfigurujecie wybrane ustawienia bezpieczeństwa. Po wpisaniu hasła Windows klucz jest gotowy do pracy.

Mini-NAS przy Fritz!Boxie

Nakład pracy: niewielki Koszty: brak

W całej domowej sieci możecie korzystać z tych samych danych. Nie potrzebujecie do tego kosztownego i dużego NAS-a – wystarczy pamięć USB podłączona do Fritz!Boxa. Nowsze urządzenia dysponują odpowiednim portem. Najpierw sformatujcie pamięć USB pod kontrolą Windows w formacie NTFS i podłączcie ją do Fritz!Boxa. W przeglądarce wpiszcie adres „fritz.box” (alternatywnie „192.168.178.1”) interfejsu użytkownika rutera. Przejdźcie do »Sieć domowa | pamięć (NAS)« i wstawcie zaznaczenie przy »Pamięć (NAS) aktywna«. Aby móc korzystać z danych w sieci domowej, otwórzcie w Eksploratorze Windows zasób sieciowy \\fritz.nas. W następnym oknie wprowadźcie hasło waszego Fritz!Boxa i zamontujcie go na stałe klikając u góry na udostępnionym folderze w Eksploratorze Windows i wybierając opcję »Połącz napęd sieciowy«.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.