Test: QNAP TS-451+-8G

Marka QNAP przez ostatnie lata wyrobiła sobie miano firmy, która uchodzi – obok Synology – za lidera rynku urządzeń NAS (Network Attached Storage). Dziś przedstawimy Wam recenzję najnowszego urządzenia dedykowanego dla użytkowników domowych oraz małych firm.

Serwery NAS już dawno przestały być jedynie drogimi dodatkami w naszych domach i biurach. Prostota konfiguracji, rozbudowy oraz migracji pomiędzy starym a nowym NAS-em, wszechstronne pakiety multimedialne powalające w łatwy sposób przenieść zgromadzone zasoby audio bądź wideo na wyświetlacz smartphona czy tabletu, a za pomocą złącza HDMI na ekran telewizora, przekonały do zakupu tego typu urządzeń już niejednego domowego użytkownika.

W biurach natomiast chwalone są one za swoją niezawodność, możliwość łatwego dostępu poprzez Internet wielu użytkowników jednocześnie, prywatne chmury, możliwość tworzenia maszyn wirtualnych… a to dopiero początek długiej listy możliwości tych produktów!

W dzisiejszej recenzji postaram się Wam przybliżyć zarówno możliwości nowego serwera QNAP TS-451+, jak i przyjrzeć się trochę bliżej najnowszej wersji oprogramowania systemowego QTS 4.2. Zatem zaczynamy!

Budowa

Podobnie jak i poprzednik, model TS-451, tak i TS-451+ zmieścił się w obudowę o wymiarach 177 x 180 x 235 mm (wysokość x szerokość x głębokość). Jedyne, co je od siebie odróżnia wizualnie, to kolor obudowy – biały dla TS-451, oraz czarny dla TS-451+.

Z przodu rozmieszczone zostały w pionie cztery kieszenie, w których przy pomocy dołączonych w opakowaniu śrubek zamontować możemy dyski twarde 3,5″ bądź 2,5″. Na lewo od nich znajdziemy diody informujące nas o statusie zasilania, wykorzystaniu złącza LAN oraz USB oraz po jednej diodzie LED dla każdego z czterech dysków.

Poniżej tych ostatnich umieszczony został odbiornik IR współpracujący z dołączonym do zestawu pilotem zdalnego sterownia RM-IR002. Niżej znajdziemy dwa przyciski – zasilania oraz USB Auto Copy. Ten drugi umożliwia nam wykonanie szybkiej kopii zawartości podłączonego napędu USB na dysk NAS. Wystarczy poprzez panel administracyjny serwera NAS jednorazowo skonfigurować folder docelowy dla takiej kopii, a reszta odbędzie się automatycznie. Na samym dole przedniego panelu znajdziemy pierwszy z dwóch portów USB 3.0 urządzenia.

Z tyłu pierwszą rzeczą, na którą większość z Was zwróci uwagę, jest duży, 12-centymetrowy wentylator zajmujący niemal całą dostępną przestrzeń. W odróżnieniu od konkurencji QNAP wykorzystuje jeden duży, zamiast dwóch mniejszych wentylatorów, co teoretycznie przekładać się powinno na mniejszy generowany przez serwer hałas.

Na prawo od chłodzenia umieszczone zostały dwa Gigabitowe porty LAN, które można połączyć (teaming) w celu uzyskania wyższej wydajności. Są tu także dwa starsze USB 2.0 oraz jedno złącze USB 3.0. Jest tu również coś, co odróżnia serwery QNAP od konkurencyjnych produktów Synology – złącze HDMI 1.4a. To właśnie dzięki niemu możliwe jest oglądanie filmów bezpośrednio na telewizorze bądź też zmiana serwera NAS w pełnowartościowy komputer – dzięki technologii QNAP QvPC.

Sercem nowego TS-451+ jest procesor Intel Celeron J1900 (Bay Trail). To dość leciwy układ zaprezentowany pod koniec 2013 roku, jednak jak wykazały nasze testy, jest on wystarczająco wydajny do napędzania nowoczesnego NAS-a. W przeciwieństwie do dwurdzeniowego Celerona J1800 znajdującego się w TS-451, mocniejszy J1900 ma o dwa rdzenie więcej. Podwojona została też pamięć podręczna drugiego poziomu i wynosi ona 2 MB.

Układ TS-451+ pracuje z natywną częstotliwością 2 GHz (2,41 GHz w TS-451), ale wartość ta może być podbita do maksymalnie 2,42 GHz (2,58 GHz w TS-451). Zarówno Celeron J1800 jak i J1900 obsługiwać mogą maksymalnie 8 GB pamięci RAM, a ich TDP wynosi 10W. Nie przez przypadek zwróciłem tu uwagę na ilość maksymalnie obsługiwanej pamięci… W momencie, gdy TS-451 dostępny jest w wariantach z 1 GB bądź 4 GB RAM, nowszy TS-451+ ma jej odpowiednio 2 GB bądź 8 GB. Tak duża ilość pamięci jest wręcz niezbędna do tworzenia maszyn wirtualnych (QNAP zaleca minimum 2 GB).

Tę część artykułu chciałbym zakończyć czymś, co zwróciło moją uwagę i jednocześnie zaniepokoiło, a mianowicie opinią na temat jakości wykonania sanek do dysków twardych. Po zamontowaniu dysku twardego w wykonanych z tworzyw sztucznych sankach (za pomocą dołączonych do zestawu śrubek), przystąpiłem do wsuwania ich z powrotem do serwera. W momencie, w którym dysk twardy dotknął złącza SATA, powinienem docisnąć dysk za pomocą dźwigni umieszczonej z przodu sanek. To jednak nie zadziałało… Próba domknięcia kieszeni poprzez użycie większej siły poskutkowała niezbyt przyjemnym wygięciem się plastikowego ząbka na górze. Pomogło dopiero wyjęcie sąsiadujących sanek i dociśnięcie ręką dysku do złącza SATA. Czy jednak taki był zamysł inżynierów QNAP i czy aby tak właśnie ma działać najczęściej wykorzystywana część mechaniczna w produkcie za 2500 zł? No cóż…

W pudełku, oprócz NAS-a, znajdziemy również dwa kable Ethernet, dwa zestawy śrubek, skróconą instrukcję instalacji, a także pilota zdalnego sterowania. Jest on w zasadzie niezbędny w sytuacji, gdy będziemy chcieli skorzystać z TS-451+ jako odtwarzacza multimedialnego podłączonego do telewizora.

Instalacja nowego systemu

Instalacja systemu na nowym dysku/dyskach nie przysporzy problemu nawet początkującym użytkownikom. Aby rozpocząć instalację, wystarczy w przeglądarce wpisać „start.qnap.com„. Będziemy teraz prowadzeni krok po kroku przez polskojęzyczny przewodnik instalacji.

W pierwszym kroku możemy stworzyć sobie konto myQNAPcloud – prywatnej chmury, dzięki której mamy zawsze dostęp do plików na serwerze NAS. W przeciwieństwie do chmur publicznych, ta nie jest obciążona przez wątpliwości dotyczące prywatności oraz bezpieczeństwa danych.

W kroku drugim możemy zdecydować, jakie zastosowanie będzie miał nasz serwer. Po wyborze jednej z opcji – do użytku domowego bądź biznesowego, system automatycznie dostosuje listę niezbędnych aplikacji do zainstalowania.

Następne kroki konfiguracyjne to wpisanie nazwy serwera, zabezpieczenie konta „admin” hasłem, ustawienie czasu oraz wybór sposobu uzyskiwania adresu IP. Następnie naszym oczom ukaże się okno, w którym będziemy mogli wybrać, jakie platformy NAS ma obsługiwać (Windows, Mac oraz Linux), a także możliwość włączenia odpowiednich aplikacji serwera, jak np. Download Station, Photo Station bądź innych.

Przedostatni krok na drodze do naszego nowego serwera to odpowiednie skonfigurowanie zainstalowanych w systemie dysków twardych. Oprócz opcji budowy RAID zaznaczonych dysków (dostępne są 0, 1, 5, 5 + Hot Spare, 6, 6 + Hot Spare, 10) dostaniemy też możliwość zaszyfrowania całych wolumenów. Po wyborze odpowiednich opcji pozostaje nam poczekać chwilę, aby system sfinalizował instalację i przeszedł do ekranu logowania.

Ekran startowy nowo zainstalowanego systemu

QTS 4.2

Podobnie jak komputer nie byłby w pełni użyteczny bez Windows’a, Mac OS’a czy Linux’a, tak serwer QNAP byłby jedynie pudełkiem z dyskami bez odpowiedniego systemu operacyjnego. W tej części recenzji postaram się Wam przybliżyć, co nowego QNAP zaprezentował w najnowszej wersji QTS.

QNAP w QTS 4.2 kontynuuje przeprowadzaną już od pewnego czasu ewolucję, oddając do dyspozycji użytkownika nowe funkcje i ulepszenia tych już istniejących. Pierwszą nowością, którą przyjdzie nam zobaczyć, jest nowe okno logowania oraz przejrzysty pulpit, na którym będziemy mogli umieszczać najczęściej wykorzystywane skróty. Wśród domyślnie „przypiętych” aplikacji znalazł się także kosz, dzięki któremu będziemy w stanie szybko wykasować z dysku stare kopie plików, bądź w razie potrzeby je odzyskać. Po kliknięciu w górnym lewym rogu panelu na trzech równoległych kreskach otworzy się dobrze znane z poprzednich wersji systemu okno ze szczegółowym menu.

Przestrzeń dyskowa i kopia danych

W nowym QTS wprowadzona została obsługa pamięci podręcznej SSD, która pomaga znacząco skrócić czas pracy w zastosowaniach wymagających dużej ilości IOPS – takich jak na przykład wirtualizacja i budowa centrów danych. Uproszczone zostało także centralne sterowanie urządzeniami QNAP i znajdujących się na nich magazynami danych z poziomu ESX. Poprzez wtyczkę vSphere możliwe jest obecnie, poprzez przeglądarkę internetową, zarządzanie NAS-ami QNAP oraz maszynami wirtualnymi. Dzięki temu praca w środowisku VMware staje się jeszcze prostsza i wygodniejsza.

Kolejnym ważnym elementem jest możliwość tworzenia wielu wersji backupu zarówno w lokalizacjach lokalnych, jak również zdalnych. Gdy zajdzie potrzeba, plik można bez najmniejszego problemu cofnąć do określonego punktu w czasie. Użytkownik serwera QNAP może także w prosty sposób określić, ile wersji pliku powinno być przechowywanych i jak długo ma to trwać.

Inteligentny mechanizm wersji ze schematem rotacji ma także możliwość (w celu zaoszczędzenia przestrzeni dyskowej) nadpisywania najstarszej wersje backupu na najnowszą. Tak przygotowane dane możemy za pomocą aplikacji QNAP CloudBackup Station dodatkowo zabezpieczyć w chmurze prywatnej bądź też publicznej oraz zbudować w ten sposób kompleksowy plan odzyskiwania danych po awarii. Lista wspieranych przez aplikację serwisów jest wyjątkowo pokaźna, ale wśród najbardziej wyróżniających się znajdziemy miedzy innymi Glacier od Amazona, Microsoft Azure, Google, HP Cloud, IBM SoftLayer czy DeamHost.

Na potrzeby użytkownika domowego można dokonać backupu danych z popularnych chmur

Na potrzeby użytkownika domowego można dokonać backupu danych z popularnych chmur
Wirtualizacja oraz bezpieczeństwo danych

Kolejnym ważnym w firmach tematem jest usprawnienie systemów IT oraz prostsze zarządzanie nimi poprzez wdrażanie maszyn wirtualnych. Firma QNAP stosunkowo wcześnie dostrzegła ten trend i w swoich NAS’ach wprowadziła systemy Virtualization Station i Container Station, co pozwoliło na odskoczenie konkurencji w dziedzinie hybrydowych rozwiązań z zakresu wirtualizacji. W QTS 4.2 w unowocześniony pakiet Virtualization Station wdrożona została koncepcja programowej sieci komputerowej (SDN) oferująca zwiększenie elastyczności korzystania z sieci, podniesienie efektywności kosztowej oraz w zasadzie nieograniczone możliwości stosowania różnych scenariuszy aplikacji.

Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne
Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne
Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne
Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne
Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne
Aplikacja Virtualization Station i działające w niej maszyny wirtualne

Druga z aplikacji – Container Station – umożliwia przeprowadzenie tak zwanej lekkiej wirtualizacji (działa ona na poziomie systemu operacyjnego) LXC i Docker. Rozwiązanie to pozwala na uruchomienie na serwerze QNAP wielu izolowanych systemów Linux oraz pobieranie aplikacji z wbudowanego rejestru Docker Hub Registry.

Nieważne, z jak dużą firmą mamy do czynienia – bezpieczeństwo danych jest zawsze sprawą priorytetową. Serwery firmy QNAP umożliwiają stosowanie 2-etapowej weryfikacji swoich użytkowników. Każdy, kto zechce się zalogować w systemie QTS, będzie musiał po wprowadzeniu loginu i hasła podać dodatkowo kod weryfikujący wygenerowany przez aplikację uwierzytelniającą.

W opcjach serwera można również wybrać szyfrowanie folderów 256-bitowym kluczem AES, co dodatkowo zmniejszy ryzyko odczytania danych przez niepożądane osoby. Kolejną przydatną w firmach funkcją zwiększenia bezpieczeństwa jest zastosowanie serwera VPN z włączoną opcją L2TP/IPsec oraz stosowanie aplikacji Qmanager, dzięki której będziemy otrzymywali ostrzeżenia dotyczące serwera NAS.

Funkcjonalność oraz wydajność

Nowy system operacyjny QTS 4.2 oferuje również szereg przydanych funkcjonalności oraz aplikacji, dzięki którym możemy zorganizować swoją pracę o wiele skuteczniej oraz wydajniej ją wykonać. Dzięki aplikacji File Station otrzymujemy dostęp online do dokumentów umieszczonych na serwerze oraz wygodnie korzystać z dostępu do aplikacji chmurowych.

Zarządzanie serwerem (-ami) za pośrednictwem strony internetowej myQNAPcloud

Zarządzanie serwerem (-ami) za pośrednictwem strony internetowej myQNAPcloud

Z kolei aplikacja myQNAPcloud pozwala łatwo monitorować kilka urządzeń NAS za pośrednictwem jednego panelu sterowania i w bezpieczny sposób udostępniać pliki za pomocą identyfikatora QID. Również możliwości aplikacji Qsync zostały poszerzone o funkcję centralnego zarządzania konfiguracją wielu serwerów NAS jednocześnie. Narzędzie Gmail Backup z kolei rozwiązuje problem zabezpieczenia zawartości tej dość popularnej chmury oraz możliwość przywrócenia danych konta Gmail, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wszystkie te programy mają jedno zadanie – maksymalnie uprościć pracę oraz pozwolić użytkownikowi na skoncentrowanie się na ważniejszych zadaniach.

Kiedyś je przebiorę... ale teraz warto je dodatkowo zabezpieczyć:)

Kiedyś je przebiorę… ale teraz warto je dodatkowo zabezpieczyć:)

O ile wszystkie powyższe funkcje przydatne będą głównie w środowisku biurowym, o tyle teraz przyszedł czas na zaprezentowanie multimedialnych możliwości nowego QTS 4.2.

Multimedia w QTS

System operacyjny w wersji 4.2 oferuje dedykowane aplikacje przeznaczone dla uatrakcyjnienia rozrywki użytkownikom NAS-ów firmy QNAP. Nieustająca optymalizacja oprogramowania pozwala wspólnie z całą rodziną cieszyć się zdjęciami, słuchać muzyki czy oglądać filmy. Wykorzystując NAS jako system multimedialny, jesteśmy w stanie centralnie zarządzać swoimi zdjęciami, filmami oraz muzyką i strumieniować ją do różnych użytkowników za pośrednictwem lokalnego WiFi bądź sieci Internet. Bardzo przydatne w tym wypadku będą aplikacje mobilne Qvideo (zdalny dostęp do kolekcji video), Qmusic (zdalny dostęp do muzyki) oraz Qphoto (zdalny dostęp do zdjęć).

Poniżej postaram przybliżyć się nowe funkcje QTS 4.2 dla każdej z multimedialnych kategorii.

Aplikacja Photo Station

W ostatniej wersji QTS aplikacja Photo Station zyskała zupełnie nowy interfejs, nowy tryb galerii, jeszcze bardziej rozbudowany panel administracyjny oraz możliwość rozpoznawania twarzy (w tym celu wymagane jest dodatkowe zainstalowanie aplikacji Photo Station Extension). Pasek narzędzi pozwala łatwo powiększać zdjęcia, zmieniać ich kolejność a także umożliwia zmianę koloru tła – wszystko po to, aby przeglądać zdjęcia w możliwie najbardziej spersonalizowany sposób.

Dzięki możliwości bezpośredniego importowania poszczególnych folderów do albumów, organizowanie zdjęć stało się łatwiejsze. Funkcja zaawansowanego wyszukiwania pozwala wyszukać zdjęcie poprzez podanie na przykład ich tytułu, daty zrobienia, znacznika zdjęcia bądź marki aparatu, którym to zdjęcie zostało wykonane. Możliwe jest także udostępnianie wielu plików jednocześnie. Możemy tego dokonać poprzez email, link udostępniający, bądź przez portale społecznościowe takie jak Flickr, Picasa, YouTube, Weibo czy Facebook.

Galeria zdjęć oraz opcje udostępniania...

Galeria zdjęć oraz opcje udostępniania…
Aplikacja Video Station

W najnowszej wersji aplikacji Video Station dodana została obsługa napisów wyszukanych bezpośrednio z poziomu serwera NAS, bądź też zaimportowanych z komputera. Poprzez panel zarządzania aplikacją mamy możliwość modyfikowania ich czcionki, rozmiaru a także przesunięcia w czasie. Organizowanie filmów wideo stało się łatwiejsze dzięki opcji klasyfikacji oraz funkcji „plakatu filmowego”.

Video Station w QTS 4.2
Video Station w QTS 4.2
Video Station w QTS 4.2
Video Station w QTS 4.2
Video Station w QTS 4.2
Aplikacja Music Station

Użytkownik może teraz wygodnie strumieniować muzykę z aplikacji Music Station do swoich głośników Bluetooth. Można też wymieniać okładki płyt CD i zdjęcia artystów – wystarczy wyszukać odpowiednie obrazy online lub bezpośrednio zaimportować je ze swojego komputera. W ten sposób można uzyskać jeszcze lepsze wrażenia muzyczne i usprawnić zarządzanie naszą biblioteką.

Aplikacja Download Station

Mimo iż nie jest ona bezpośrednio odpowiedzialna za multimedia, pozwala nam na ich wyszukiwanie i pobieranie. Oprócz możliwości pobierania z serwerów FTP oraz poprzez P2P aplikacja Download Station obsługuje teraz więcej protokołów, takich jak thunder, flashget i qqdl, dzięki czemu staje się jeszcze bardziej wszechstronnym narzędziem.

Aplikacja Download Station

Aplikacja Download Station

Aplikacja HD Station

Moim zdaniem to jedna z najważniejszych aplikacji QNAP-a. Pozwala jeszcze lepiej wykorzystać serwer NAS podłączony do telewizora bądź monitora. W pierwszym przypadku nieoceniona okazuje się aplikacja Kodi (znana także jako XBMC), dzięki której będziemy w stanie oglądać zdjęcia i filmy wraz z rodziną na telewizorze. Poprzez dodatkowe zastosowanie wtyczek do Kodi liczba możliwości tej aplikacji diametralnie wzrasta, a jedynym ograniczeniem są potrzeby użytkownika. Użyteczny jest tu również dołączony do TS-451+ pilot zdalnego sterowania, dzięki któremu Kodi obsłużymy nie wstając z kanapy, a my otrzymujemy kontrolę nad potężną multimedialną maszyną, którą bez wątpienia jest TS-451+.

Istnieje także możliwość wykorzystania QNAP-a jako komputera – wtedy aplikację HD Station należy traktować jako swoisty pulpit. Dzięki niemu użytkownik ma możliwość łatwego przełączania się miedzy otwartymi oknami i otrzymuje do dyspozycji sporą liczbę aplikacji użytkowych możliwych do pobrania.

Dostępne do pobrania aplikacje dla HD Station

Dostępne do pobrania aplikacje dla HD Station

Podłączona do portu USB klawiatura (ze wsparciem do obsługi wielu języków) oraz myszka zdecydowanie ułatwiają nawigację oraz wpisywanie danych. W najnowszym QTS dodano także aplikacje ułatwiające funkcjonowanie w pracy i w codziennym życiu, takie jak Skype (z obsługą mikrofonów i kamer USB), pakiet biurowy Libre Office oraz Plex Home Theater. Nie zabrakło również gier dedykowanych dla QTS, a wśród nich – OpenTDD (symulacja oparta na grze Transport Tycoon Deluxe), Wesnoth (strategia turowa z trybem single i multiplayer) czy starego, dobrego Super Mario Bros J. Dodatkowo wiele użytecznych aplikacji, jak np. File Station, Music Station, Photo Station i Video Station, dostępnych jest bezpośrednio z poziomu HD Station.

HD Station na telewizorze

HD Station na telewizorze

Reasumując – możliwości konfiguracji, jakie daje zainstalowany na serwerze QTS 4.2, są ogromne i zdecydowanie przewyższają wymagania większości użytkowników domowych czy małych firm. I tak już funkcjonalność urządzenia dopiero co wyjętego z pudełka można rozszerzać niemal bez ograniczeń dzięki dostępnym paczkom oprogramowania, pobieranym poprzez App Center dostępnego z poziomu urządzenia. W poniższej galerii znajdziecie dostępne aktualnie aplikacje.

Wydajność

Testy, które znajdziecie poniżej, zostały przeprowadzone ma komputerze wyposażonym w procesor Intel Core i7-4790K, 32 GB pamięci RAM oraz dysk SSD Samsung 950 Pro zamontowany w złączu PCI-e. Komputer był połączony z NAS-em poprzez switch D-Link DSG-1008D (8x 1000 Base-T) oraz pracował w 64-bitowym systemie Windows 10 Pro. Z kolei QNAP TS-451+ był wyposażony w cztery dyski WD Red o pojemności 3 TB każdy, połączone w RAID5.

Wydajność oferowana przez nowy TS-451+ nie odbiegała znacząco od poprzednika. Niewielkiemu polepszeniu uległy jedynie odczyty. Kosztujący około 2500 zł czterodyskowy Synology DS415+ charakteryzował się o 12% niższą prędkością odczytu, natomiast prędkość zapisu była o niespełna 1% wyższa od TS-451+. W bardziej „multimedialnym” DS415play wyniki były natomiast odpowiednio o 13 oraz 21% niższe.

Wydajność przy włączonym szyfrowaniu 256-bit AES

Użytkownicy pragnący dodatkowo zabezpieczyć swoje kluczowe dane przed dostaniem się ich w niepowołane ręce, mają możliwość wykorzystania szyfrowania 256-bitowym algorytmem AES. Wykorzystuje on 14 rund szyfrujących substitution-permutation, składających się z substytucji wstępnej, permutacji macierzowej (mieszanie wierszy oraz mieszanie kolumn) i modyfikacji za pomocą klucza. Funkcja substytucyjna ma bardzo oryginalną konstrukcję, która uodparnia ten algorytm na znane ataki krypto analizy różnicowej i liniowej.

QNAP TS-451+ pozwala nam na zaszyfrowanie zarówno pojedynczych folderów, jak również całej partycji. W warunkach domowych najczęściej spotyka się dodatkowe zabezpieczenie pojedynczego/pojedynczych folderu/-ów i taki też scenariusz przyjąłem do przeprowadzonego testu.

Niestety, zainstalowany w tej wersji NAS’a procesor Intel Celeron J1900 nie został wyposażony w zestaw instrukcji AES-IN, wspomagających cały proces szyfrowania, co dość znacząco odbiło się na wydajności urządzenia w czasie zapisu i odczytu danych z zaszyfrowanego folderu. W przypadku odczytu otrzymana wartość była o 45% niższa, a zapisu 55% niższa od wyników testów przeprowadzonych na folderze niezabezpieczonym.

Wydajność przy dwóch klientach

Podłączenie do TS-451+ drugiego klienta zaowocowało nieznacznym spadkiem jego wydajności z punktu widzenia użytkownika końcowego. W czasie, gdy oba komputery bombardowały QNAP-a danymi, prędkość odczytu dla każdego PC spadła z poziomu 118 MB/s do średnio 115 MB/s. W przypadku zapisu danych na dysk sieciowy, wynik był o około 35% niższy niż przy jednym połączeniu i wynosił około 75 MB/s dla każdego z klientów.

Pobór mocy i głośność

Pod względem emitowanej głośności TS-451+ niewiele odbiega od poprzednika. W obu zastosowany został pojedynczy 120 mm wentylator generujący w spoczynku 0,4 sona. Na tle obu QNAP-ów konkurencja wypadła dość blado ze swoimi dwoma 92-milimetrowymi wentylatorami generującymi hałas na poziomie 0,7 sona. Pod obciążeniem wartości się jednak zrównały i zarówno oba Synology, jak i starszy TS-451 generowały 1,3 sona. W przypadku nowszego TS-451+ wartość wyniosła 1,2 sona.

Ciekawiej aniżeli wykres głośności prezentuje się wykres poboru mocy NAS-ów. W czasie spoczynku TS-451+ pobiera niewiele ponad jeden wat więcej niż TS-451 oraz DS415+, ale o 3 W mniej niż DS415play. W czasie obciążenia natomiast czterordzeniowy Celeron J1900 (4 rdzenie bez HT; 10 W TDP) pobiera o 2 W mniej mocy aniżeli TS-451 wyposażony w Celerona J1800 (2 rdzenie bez HT; 10 W TDP) oraz 5-6 W mniej aniżeli oba Synology pracujące na Atomach C2538 (DS415+) oraz CE5335 (DS415play).

Podsumowanie

Wydajniejszy procesor oraz więcej pamięci RAM umieszczone w QNAP TS-451+ pozytywnie wypłynęły na wydajność całego serwera. Jeżeli miałbym go zakwalifikować do jednej kategorii klientów, którzy będą czerpali z niego najwięcej korzyści, to wskazałbym na entuzjastów domowych systemów multimedialnych. Skłaniać się ku temu pozwala też pilot zdalnego sterowania, nieprzypadkowo umieszczony w pudełku.

Podczas miesiąca pracy z TS-451+ nie byłem w stanie znaleźć dla niego materiału video, z którym by sobie nie poradził. Próba odtwarzania filmu TimeScapes w kinowej rozdzielczości 4K (4096×2304) i wadze pliku około 330 GB nie była dla QNAP-a problemem. Fakt, obciążenie procesora utrzymywało się na poziomie 47%, ale film odtwarzany był bez najmniejszego zacięcia. W tym samym teście poległy zarówno podobny cenowo Synology DS415+, jak i „multimedialny” Synology DS415play.

Sporym wyzwaniem dla TS-451+ jest natomiast temat szyfrowania danych. Wprawdzie 8 GB pamięci RAM wspaniale wspomaga transfery plików, jednak bez wsparcia ze strony procesora Intel Celeron J1900 zaszyfrowanie całej partycji miałoby bardzo negatywny wpływ na pacę całego systemu. Pozostaje mieć nadzieję, że następna generacja będzie wyposażona w układy obsługujące instrukcje AES IN, a do tego czasu zalecałbym szyfrowanie jedynie pojedynczych folderów… chyba że wydajność nie jest dla Was priorytetem.

O Celeronie J1900 trzeba też napisać parę pozytywów. Po pierwsze procesor oferuje bardzo wysoką wydajność dla serwera QNAP’a, która połączona jest dodatkowo ze stosunkowo niskim poborem mocy, a co za tym idzie małą ilością wydzielanego przez CPU ciepła. Aby go schłodzić, inżynierowie zastosowali jedynie radiator, co pozwoliło dodatkowo obniżyć poziom hałasu. Umieszczony z tyłu 12-centrymetrowy wentylator w zasadzie jest niesłyszalny zarówno w spoczynku, jak również w czasie pracy, a najgłośniejszymi elementami w czasie testu głośności były pracujące talerze oraz głowice dysków twardych.

Słowa uznania należą się także programistom za stworzenie QTS w wersji 4.2. Bardzo dobra optymalizacja oprogramowania pozwoliła na uzyskanie jeszcze lepszej responsywności urządzenia, poszerzyła jego możliwości oraz stabilność. Mimo iż jest to pierwszy serwer QNAP-a, z którym miałem możliwość obcować dłużej aniżeli tydzień, muszę przyznać, iż pod względem systemu operacyjnego jego możliwości wyprzedzają znacznie DSM od Synology, który dotychczas stawiałem za wzór… Faktem jest jednak, że do QTS trzeba się przyzwyczaić, gdyż nie jest on jeszcze tak intuicyjny jak DSM. Jest to wyzwanie warte podjęcia, gdyż dobra znajomość QTS pozwoli nam z serwera QNAP-a stworzyć idealnie zoptymalizowaną pod nasze oczekiwania maszynę.

Na koniec jeszcze jedna, z mojego punktu widzenia, wada. Za testowany model TS-451+ wyposażony w 8 GB pamięci musimy zapłacić około 2550 zł. Taki sam model z 2 GB kością pamięci jest o bagatela 500 zł tańszy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę spadającą cenę pamięci RAM, to chyba lepszym rozwiązaniem będzie zainwestowanie w wersję z 2 GB RAM i samodzielne rozbudowanie jego pamięci do poziomu 4 GB. Taka ilość pozwoli na płynne działanie serwera w większości zastosowań.

Jeżeli posiadasz pieniądze do zainwestowania w serwer NAS i rozważasz produkt QNAP TS-451+-8G mogę Cię zapewnić, że nie będziesz nim zawiedziony. Sam NAS oferuje niezrównaną wydajność, a programiści QNAP-a wspierają swój QTS, cały czas wzbogacając o nowe funkcje i optymalizując już istniejące. Warto również wspomnieć, iż nie bez powodu TS-451+-8G zajmuje w naszym rankingu najwyższe miejsce na podium…

QNAP TS-451+-8G

Wszechstronny i zarazem bardzo wydajny serwer NAS, który na pewno spełni oczekiwania zarówno małych firm jak i użytkowników domowych.

PLUSY:

Wysoka wydajność

Niski pobór mocy

Cicha praca

Bardzo rozbudowany system operacyjny

Dwie sieciówki z opcją teamowania

Złącze HDMI

Pilot zdalnego sterowania

Rozbudowany App Center z dodatkowymi wtyczkami

Transkodowanie wideo o rozdzielczości Full HD „w locie” i offline (link)

MINUSY:

Wysoka cena w stosunku do modelu z 2 GB pamięci

Słaba jakość wykonania sanek do dysków

Sprzęt do testów dostarczył: QNAP Sugerowana cena producenta: około 2500 zł

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.