DeePoon M2 – samodzielne gogle VR

Jeśli decydujemy się na wirtualną rzeczywistość mamy do wyboru dwa rodzaje gogli - są to albo urządzenia wymagające kablowego podłączenia z komputerem lub konsolą w stylu Oculus Rifta czy PlayStation VR, albo produkty mobilne, nie posiadające własnego wyświetlacza, które z kolei korzystają z bebechów smartfona. Zaczyna jednak pojawiać się trzeci rodzaj headsetów, które są w pełni niezależnymi urządzeniami.

W marcu pisaliśmy o Sulon Q – ciekawym połączeniu gogli VR i AR, które do działania nie wymagają żadnych innych urządzeń. Teraz kolejny producent ujawnił kolejny niezależny headset. Pod względem jakości bardzo przypomina od Samsunga Gear VR, jednak z własnym ekranem. Oprócz regulowanej opaski znajdziemy tu system korekcji ostrości, by osoby z wadami wzroku także mogły cieszyć się czytelnym obrazem, oraz touchpad, który pomoże w obsłudze gogli.

DeePoon M2 posiada wyświetlacz AMOLED o przekątnej 5,7-cali i rozdzielczości 2560 x 1440. Według producenta możemy liczyć na odświeżanie na poziomie 75 Hz i 96-stopniowy kąt widzenia. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Exynos 7420, którego zobaczyć mogliśmy wcześniej w Samsungu Galaxy S6, 3 GB RAM-u i 32 GB pamięci wewnętrznej. Jeśli chodzi o baterię znajdziemy tu akumulator o pojemności 3000 mAh, jednak producent nie zdradza na jak długo wystarczy jedno ładowanie. Nie brakuje także czujników – akcelerometru, żyroskopu, magnetometru, termometru i czujnika odległości.

Gogle będą mogły łączyć się z innymi urządzeniami (np. padami czy PC) przy pomocy WiFi lub Bluetootha 4.0. Teoretycznie będzie można stremować obraz z komputera, ale czy takie połączenie będzie zadowalającej jakości? Trudno powiedzieć. DeePoon M2 to przede wszystkim gogle do treści z Google Play i pod tym względem przegrywają z Gear VR posiadającym bardziej dopracowane aplikacje. Zwłaszcza, że DeePoon M2 są znacznie droższe od samsungowego headsetu – kosztują aż 619 dolarów, czyli tyle co Oculus Rift. W porównaniu do tego ostatniego jednak nie mają chociażby czujnika śledzenia ruchów głowy.

Źródło: Liliputing.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.