Test: Synology DS216play i Synology DS216+

Serwer Synology – wydajny i multimedialny.

W ostatnim czasie nasza uwaga skierowana była głównie na nowe urządzenia sieciowe od firmy QNAP. Pojawienie się w naszej redakcji na początku lutego bardzo wydajnego serwera o oznaczeniu TS-451+, wyposażonego w aż 8 GB pamięci RAM na chwilę przesłoniło nam produkty konkurencji. W chwilę później QNAP podesłał do testów kolejny innowacyjny produkt – połączenie serwera NAS z systemem operacyjnym Andorid, o którym też nie mogliśmy nie napisać. W tym samym czasie konkurencja jednak nie spała. W tak zwanym międzyczasie serwery Synology otrzymały finalną wersję systemu operacyjnego DSM w szóstej jego odsłonie, a na rynku na dobre zadomowiły się nowe dwu- i czterodyskowe modele.

W dzisiejszej recenzji pragnę zaprezentować Wam dwa z nich – stworzonego z myślą o domowym zaciszu oraz naszych multimediach DS216play oraz dedykowanego dla małych i średnich firm DS216+.

Synology DS216+ (po lewej) oraz DS216play na chwilę przed testami...

Zanim przejdziemy do dokładniej przyjrzymy się każdemu z nich, warto zapoznać się z grubsza z ich specyfikacją techniczną, oraz ceną poszczególnych modeli.

Specyfikacja techniczna:

Synology DS215+ Synology DS216+ Synology
DS216play
Synology
DS716+
Procesor Annapurna AL-212
ARMv7 (1,4 GHz, 2 rdzenie, 2 wątki)
Intel Celeron N3050
64-bit (1,6 GHz, 2 rdzenie, 2 wątki)
STM STiH412
32-bit (1,5 GHz, 2
rdzenie, 2 wątki)
Intel Celeron N3150
64-bit (1,6 GHz, 4 rdzenie, 4 wątki)
Pamięć RAM 1 GB DDR3 1 GB DDR3 1 GB DDR3 2 GB DDR3
Silnik transkodowania sprzętowego H.264 (AVC), MPEG-2 and VC-1; maksymalna rozdzielczość: 4K (4096 x 2160); maksimum FPS: 30 H.265 (HEVC), MPEG-4 Part 2, MPEG-2, VC-1, maksymalna rozdzielczość: 4K (3840 x 2160), maksimum FPS: 30 H.264 (AVC), MPEG-2 and VC-1; maksymalna rozdzielczość: 4K (4096 x 2160); maksimum FPS: 30
Szyfrowanie
AES-256 (tylko katalogi) AES-256 (tylko katalogi) AES-256 (tylko katalogi) AES-256 (tylko katalogi)
Złącza zewnętrzne
2 × LAN
2 × USB 3.0
1 × eSATA

1 × LAN
2 × USB 2.0
1 × USB 3.0
1 × eSATA

1 x LAN
1 x USB 2.0
1 x USB 3.0
2 × LAN
3 × USB 3.0
1 × eSATA
System plików EXT4 Btrfs, EXT4 EXT4 Btrfs, EXT4
Rozmiar (wys. x szer. x gł.) 157 × 103 × 232 mm 165 × 108 × 233 mm 165 x 100 x 225 mm 157 × 103 × 232 mm
Zasilacz 72W zewnętrzny 60W zewnętrzny 60W zewnętrzny 65W zewnętrzny
Cena ~1250 zł ~1400 zł ~1100 zł ~2000 zł

Podane powyżej ceny stanowią uśrednioną wartość podaną przez pierwszych dziesięć sklepów w porównywarce cenowej cenowarka.pl

Synology DS216play

Pierwszym z serwerów, które chciałbym Wam zaprezentować, jest multimedialny model DS216play. Jest on bezpośrednim następcą zaprezentowanego około dwóch lat temu modelu DS214play.

Zacznijmy od zmian widocznych na zewnątrz urządzenia względem poprzednika…, a jest ich wiele.

Z przodu urządzenia DS214play użytkownik miał do dyspozycji czytnik kart pamięci (bardzo przydatna rzecz w urządzeniu multimedialnym, gdy na przykład chcemy szybko zgrać zdjęcia z karty pamięci na serwer bez włączania komputera), jedno złącze USB 2.0, oraz przycisk pozwalający na kopiowanie z tego złącza danych bezpośrednio na dyski twarde NAS’a. Na przednim panelu DS216play znajdziemy jedynie przycisk służący do włączenia urządzenia… Osobiście oceniam tę zmianę w porównaniu do poprzednika bardzo negatywnie, tym bardziej, że złącze dla kart pamięci kosztuje dosłownie parę złotych…

Niestety, podobnie sytuacja wygląda z tyłu urządzenia. W momencie, gdy poprzednik oferował tam dwa złącza USB 3.0, jedno złącze e-SATA oraz jeden port LAN, nowszy DS216play ma po jednym złączu USB 2.0 i USB 3.0, oraz jeden gigabitowy LAN.

W obudowie urządzenia znajdziemy stosunkowo cichy i zarazem wydajny 92 milimetrowy wentylator. Jest on produkowany przez firmę Y.S Tech i oznaczony jest numerem FD129225LL-N (12V, 0.12A, 1900RPM, 36.3CFM). Więcej o kulturze pracy napiszę pod wykresem głośności.

Podczas gdy sercem DS214play był procesor Intel, w najnowszym modelu Synology postanowiło zastosować układ SoC STM STiH412 produkowany przez STMicroelectronics. Ten dwurdzeniowy ARM bazujący na układzie Cortex A9 pracuje z taktowaniem 1,5 GHz i jest w pełni pasywnie chłodzony. Oferuje on pełne wsparcie dekodowania materiału 2160p 30 fps dla kodeka H.265 HEVC (High Efficiency Video Coding) oraz materiału 1080p w 60 fps dla kodeka H.264 AVC (Advanced Video Coding). SoC ten jest dodatkowo wspierany przez układ graficzny ARM Mali-400 MP pracujący z taktowaniem 350 MHz. Ciekawostką znalezioną w specyfikacji układu STM STiH412 jest wparcie dla interfejsu HDMI 1.4b, którego niestety w najnowszym Synology DS216play nie znajdziemy.

Nowy multimedialny serwer Synology sprzedawany jest z zaledwie 1 GB pamięci RAM trzeciej generacji. Mimo iż jest to tylko 1 GB pamięci, to znakomicie zoptymalizowany Linux po prostu więcej nie potrzebuje. Oczywiście, część aplikacji multimedialnych dostępnych w Centrum Aplikacji działałoby zdecydowanie szybciej mając do dyspozycji 2 GB pamięci… Warto w tym miejscu wspomnieć, iż dwie kości zostały na stałe wlutowane w PCB, przez co nie jest możliwe samodzielne powiększenie ilości dostępnej pamięci. Szkoda.

Kolejną zmianą w stosunku do DS214play jest brak sanek dla dysków HDD, a co za tym idzie, pozbawienie urządzenia funkcji hot-swap. Dla normalnego użytkownika, może nie być to aż taką niedogodnością, gdyż dyski montuje on zazwyczaj raz. Problem zaczyna się w momencie konieczności wymiany/podmiany dysku na nowy/większy. W poprzednim modelu wystarczyło wysunąć z pracującego urządzenia żądany dysk, wymienić go na nowy i ponownie wsunąć do NAS-a. W nowym DS216play czynność ta jest bardziej czasochłonna – musimy wyłączyć serwer, otworzyć go i dopiero możemy przystąpić do demontażu HDD. Jest jednak jeden pozytywny aspekt tego rozwiązania. W DS214play dyski potrafiły wprawiać sanki w drgania słyszalne dla użytkownika. W tegorocznym modelu problem ten został całkowicie wyeliminowany.

W opakowaniu z serwerem znajdziemy również skróconą instrukcję instalacji, kabel LAN oraz zestaw śrubek do montażu dysków twardych.

Przejdźmy teraz do wydajniejszego Synology DS216+.

Synology DS216+

Nasze porównanie do zeszłorocznego modelu DS215+ zacznijmy od zmian, jakie zaszły w budowie zewnętrznej obu urządzeń.

Na frontowym panelu DS216+, oprócz czterech diod informujących nas o stanie, w którym serwer się aktualnie znajduje, wykorzystaniu złącza LAN, oraz pracy każdego z dwóch dysków jest także złącze USB 3.0, przycisk „C” pozwalający nam na skopiowanie danych z podłączonego pod złącze USB magazynu pamięci bezpośrednio na dyski NAS’a (do ustawionego wcześniej z pozycji DSM folderu docelowego), przycisk włączania urządzenia oraz, niestety, zakryte złącze czytnika kart SD. Dyski twarde, umieszczone są w wysuwanych sankach i zostały ukryte za zdejmowanym panelem przednim.

W stosunku do zeszłorocznego modelu, w którym pozbawieni byliśmy portu USB oraz przycisku szybkiego kopiowania na przednim panelu, główną różnicą był typ zastosowanych sanek. DS215+ oferował znane z modelu DS716+ zamykane na kluczyk sanki. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie szczególnie w małych firmach, do których DS216+ jest adresowany.

Z tyłu, w stosunku do zeszłorocznej konstrukcji, ubył nam jeden gigabitowy port LAN (DS215+ miał dwa), oraz miejsce dwóch złączy USB 3.0 (DS215+) zajęły dwa starsze USB 2.0 (DS216+). Złącze eSATA pozostało niezmienione. Z punktu widzenia użytkownika domowego strata jednego złącza LAN nie powinna martwić, natomiast w środowisku firmowym dostęp do urządzenia z dwóch różnych podsieci równocześnie bywa czasem przydatny, a wręcz obowiązkowy. Nawet w przypadku tylko jednej sieci firmowej DS215+ oferował opcję łączenia sieciówek w celu zapewnienia jeszcze wyższych transferów… o ile firma posiadała switch kompatybilny z LACP (Link Aggregation Control Protocol). Powyższe zmiany (brak zamykanych na klucz sanek oraz dwóch złączy LAN) pokazują, że tegoroczny model jest raczej adresowany do bardziej wymagających użytkowników domowych i małych firm, aniżeli średnich przedsiębiorstw.

Pod względem specyfikacji technicznej zeszłoroczny dwurdzeniowy układ Annapurna AL-212 (1,4 GHz) został zastąpiony przez dwurdzeniowego Intel Celeron N3050 pracującego z taktowaniem 1,6 GHz. Układ ten wyposażony został także w sprzętowy mechanizm szyfrowania AES-IN w zasadzie niezbędny, jeżeli mamy w planach szyfrować foldery i bez spadku wydajności na nich pracować. Procesor Intela wspiera także transkodowanie materiału UHD w 30 fps dla kodeka H.264 AVC (Advanced Video Coding). Podobnie jak DS215+, tak i DS216+ wykorzystują 1 GB pamięci DDR3.

Warto w tym miejscu wspomnieć również o tym, że Synology DS216+ jest najtańszym obecnie dwudyskowym serwerem tej firmy obsługującym nowy system plików Btrfs. Kolejnym, jest droższy o prawie 600 zł, model DS716+. Więcej informacji na temat Btrfs znajdziecie na kolejnej stronie, gdzie opiszę także nowości w szóstej odsłonie systemu operacyjnego DSM.

DiskStation Manager (DSM)

W pierwszym kwartale tego roku serwery Synology otrzymały najnowszą, szóstą wersję systemu operacyjnego DSM. Można w tym miejscu śmiało napisać, iż jest on swoistym kamieniem milowym firmy, gdyż oprócz wielu nowych (bądź też mocno odświeżonych) aplikacji, wprowadza on także obsługę nowego typu plików BTRFS, wykorzystujących w pełni dobrodziejstwa 64-bitowej architektury procesorów.

Mail Station oraz Mail Server

Pierwszą z aplikacji, o których chciałbym wspomnieć w paru zdaniach, jest Mail Station. Wraz z Mail Server stanowią one idealne rozwiązanie pocztowe nie tylko dla użytkowników domowych, ale przede wszystkim dla firm. Łatwy w konfiguracji, dzięki przejrzystemu graficznemu interfejsowi serwer oferuje również bardzo wysoką niezawodność. Możliwe jest to poprzez połączenie dwóch serwerów aktywnych pakietu MailPlus Server. Zastosowanie tego rozwiązania wpłynie również pozytywnie na szybkość działania poczty, gdyż jej wydajność zostanie rozłożona pomiędzy dwa, nawet różne, serwery Synology. Kolejnym przydatnym w firmach elementem, jest możliwość ręcznego przełączenia, który z serwerów ma obsługiwać pocztę w danym czasie, co umożliwia przeprowadzenie konserwacji drugiej maszyny.

Serwer oferuje również uczenie się maszynowe i regularne aktualizowanie listy spamu, dzięki czemu możliwe jest blokowanie wiadomości według inteligentnych kryteriów jak np. wyniki filtra spamu, domeny, adresu IP, predefiniowanych słów i zwrotów oraz wielu innych. MailPlus oferuje także lepszą ochronę przed złośliwym oprogramowaniem dzięki integracji usługi Bezpieczne przeglądanie firmy Google oraz ciągłemu poszerzaniu baz danych.

Użytkownik poczty otrzymuje możliwość:

  • spersonalizowania etykiet oraz ich stosowania do wiadomości, co wpływa na lepszą organizację i uporządkowanie
  • automatycznie sortowanie wiadomości przychodzących zgodnie z samodzielnie ustalonymi regułami co wpływa na lepszą efektywność pracy z pocztą oraz pozwala oszczędzić czas
  • możliwość importowania kontaktów z CSV oraz vCard.1 bezpośrednio do nowej książki adresowej
  • załączania dokumentów lub obrazów przy pomocy drag-and-drop bezpośrednio z komputera
  • personalizacji wyglądu poczty poprzez obsługę motywów
  • opóźnienia wysyłania (5, 10 lub 30 sekund). Dzięki temu nie musimy się obawiać o przypadkowe wysłanie wiadomości na zły adres, bez załącznika bądź z błędami… Wystarczy nacisnąć przycisk Anuluj aby zatrzymać wysyłanie.
  • dodawania emotikonek…. jeżeli czuje taką potrzebę:P

Dlaczego aż tyle miejsca poświęciłem poczcie? Otóż według mnie jest to jedna z najistotniejszych usług, z których korzystamy każdego dnia. Brak możliwości jej inwigilowania przez serwisy takie jak Google bądź Microsoft (o mniejszych, wyjątkowo często spamowanych ofertami wp, op czy o2 nie wspominając) w celu „optymalizacji reklam” czy „dostarczania spersonalizowanej do potrzeb użytkownika tematyki” jest na wagę złota. Ta odrobina prywatności w dobie wszechobecnego dzielenia się życiem przyda się każdemu…

Oczywiście Synology nie zapomniało także o dostępnie do Mail Station z pozycji naszych urządzeń mobilnych… chociaż ograniczyło, się na razie, do systemów Android i iOS. Appka pozwala na skorzystanie ze spersonalizowanych funkcji, takich jak gesty przewijania bądź szybkie odpowiedzi.

O ile serwer poczty bez najmniejszego problemu zaspokoi potrzeby domowego użytkownika, to dla firm możliwość założenia jedynie pięciu kont może być sporym utrudnieniem. Synology i tu znalazło wyjście z problemu i podobnie jak z dodatkowymi licencjami na kamery postanowiło dodać licencje na zakup dodatkowych kont.

SpreadSheet

Synology uczy się od najlepszych… W najnowszym DSM 6.0 znajdziemy zatem arkusz kalkulacyjny oferujący możliwości, dobrze znane u takich gigantów jak Google czy Microsoft.

Dzięki nowej paczce przy pomocy naszego serwera NAS możemy tworzyć i edytować arkusze, a także wspólnie z innymi osobami nad nimi pracować. Ponadto zainstalowana aplikacja Note Station pozwala na realizację jeszcze większej ilości zadań dzięki takim funkcjom jak wykresy, widok prezentacji, przypinanie wiadomości oraz wiele innych…

Wśród najważniejszych cech SpreadSheet wymienić należy:

  • możliwość jednoczesnej edycji przez wiele osób oraz obserwowanie wprowadzanych zmian w czasie rzeczywistym
  • możliwość personalizacji, które arkusze i komu mają być udostępnione oraz jakie prawa będą ci użytkownicy posiadali
  • możliwość śledzenia historii dokumentu – kto, kiedy i jakie zmiany wprowadzał oraz, w razie potrzeby, możliwość odzyskania wybranej wersji arkusza
  • możliwość szyfrowania arkuszy, tak aby osoby z właściwym hasłem miały jedynie do niego dostęp

Osobiście uważam, że SpreadSheet jest bardzo przydatną aplikacją dla mniej wymagających odbiorców. Jednakże brak możliwości tworzenia rozbudowanych makr, dobrze znanych z pakietu Microsoft Office, sprawia, że nie każda firma znajdzie dla niego zastosowanie.

Video Station

Wraz z pojawieniem się DSM 6.0 światło dzienne ujrzała w znacznym stopniu odświeżona aplikacja Video Station. Przyjrzyjmy się jej bliżej….

Od teraz, po jej uruchomieniu, ostatnio dodane filmy z wysokimi ocenami będą wyświetlane na górnym banerze strony głównej, dzięki czemu otrzymamy łatwy dostęp do najlepszych filmów.

Dodana została również kolejka transkodowania w trybie offline umożliwiająca podgląd aktualnie transkodowanego filmu, zatrzymanie oraz wznowienie czynności a także jej anulowanie. Proces ten można także uruchomić za pomocą aplikacji na smartfonie, a następnie pobrać film na urządzenie mobilne i oglądać go w dowolnym czasie i miejscu, bez konieczności połączenia z Internetem.

Nowy Video Station wzbogacony został również o jakże przydatną funkcję samodzielnego wyszukiwania pasujących napisów i ich odpowiednią synchronizację z filmami wideo.

Dla osób pragnących podzielić się nowym nabytkiem z przyjaciółmi czy rodziną, którzy nie posiadają konta na serwerze Synology, możemy wybrać film i udostępnić go w zaledwie jednym kroku!

Nowe Video Station pozwala nam również, przy pomocy zewnętrznego tunera, na jednoczesne oglądanie i nagrywanie materiału wideo z telewizji cyfrowej. Obecnie lista obsługiwanych urządzeń uległa rozbudowie, a grupa standardów zwiększyła się do DVB-T, DVB-S, DVB-S2 oraz DTMB (DMB-T/H).

Po opisaniu powyżej aplikacji przydatnych użytkownikom domowym przyszedł czas na przedstawienie dwóch, które docenią administratorzy w firmach – Snapshot Replication i Synology Hyper Backup.

Snapshot Replication

Snapshot Replication zapewnia możliwą do zaplanowania, prawie natychmiastową ochronę danych i jednocześnie gwarantuje, że dokumenty biznesowe w folderach współdzielonych, maszyny wirtualne w jednostkach iSCSI LUN lub dane Docker DSM będą bezpieczne i dostępne w przypadku awarii. Jest to możliwe dzięki systemowi plików Btrfs oraz nowej (dla serwerów Synology) technologii migawek pozwalającej na elastyczne odzyskiwanie plików z określonych punktów w czasie przy zużyciu jedynie ułamka wolnej przestrzeni w porównaniu do tradycyjnych systemów kopii zapasowych.

Rozszerzona replikacja

W przypadku firm rozproszonych liczne kopie w różnych lokalizacjach zapewnią dostępność danych w przypadku awarii. Narzędzie Snapshot & Replication oferuje przedsiębiorstwom więcej możliwości w zakresie planu odzyskiwania awaryjnego. Aby zapewnić wyższy poziom ochrony, można kopiować dane zapisane w głównej lokalizacji (np. na serwerze w siedzibie głównej) do jednego oddziału, który następnie skopiuje dane do kolejnego oddziału itd.

Można również określić różne zasady przechowywania dla serwerów w siedzibie głównej i lokalizacji zapasowej, aby zredukować koszty przechowywania. Na przykład, można przechowywać mniej migawek na serwerze głównym z drogimi dyskami SSD, a większą liczbę wersji umieścić na serwerze zapasowym wyposażonym w tańsze dyski HDD. Narzędzie Snapshot & Replication umożliwia administratorom eksport kopiowanych danych do urządzeń zewnętrznych, a następnie import do lokalizacji zapasowej, co zmniejsza zużycie przepustowości w środowisku produkcyjnym.

Odzyskiwanie danych po awarii w przypadku środowisk wirtualizacji

Obsługiwane są aplikacyjne migawki dla obciążeń zwirtualizowanych na VMware oraz Hyper-V, dzięki czemu gwarantowana jest spójność danych maszyn wirtualnych. Dodatkowo obsługa oprogramowania VMware Site Recovery Manager umożliwia użytkownikom uruchomienie odzyskiwania danych po awarii bezpośrednio poprzez serwer VMware vCenter Server; pozwala to uprościć cały proces odzyskiwania.

Więcej informacji na temat działania Snapshot Replication znajdziecie także w filmie instruktażowym Synology:

Tyle teorii, sprawdźmy jak oba urządzenia zachowywały się w naszych testach…

Wydajność

Testy, które znajdziecie poniżej, zostały przeprowadzone ma komputerze wyposażonym w procesor Intel Core i7-4790K, 32 GB pamięci RAM oraz dysk SSD Samsung 950 Pro zamontowany w złączu PCI-e. Komputer był połączony z NAS-em poprzez switch D-Link DSG-1008D (8x 1000 Base-T) oraz pracował w 64-bitowym systemie Windows 10 Pro. Z kolei każdy z testowanych serwerów był wyposażony w dwa dyski WD Red o pojemności 3 TB każdy, połączone w RAID1.

Pod względem ogólnej wydajności zarówno DS216play, jak i DS216+ wypadają na tle konkurencji na przyzwoitym poziomie. Na powyższym wykresie widoczna jest także zdecydowana przewagę układu Intela nad SoC zainstalowanym w „multimedialnym” DS216play. Warto tu także zwrócić uwagę na sporo droższego DS716+ i jego niewiele wyższą prędkość odczytu, oraz identyczną prędkość zapisu względem DS216+. Również względem zbliżonego cenowo QNAP’a TS-251 z 4GB modułem RAM nowy Synology DS216+ nie ma się czego wstydzić – o 15 MB/s lepsze transfery w czasie zapisu danych sprawiają, że jest on godnym rozważenia serwerem NAS.

Poniżej prezentujemy szczegółowe zestawienie wyników otrzymanych w czasie testu Synology DS216play:

Jeżeli przyjrzymy się chwilę powyższej tabeli zauważymy, że wraz ze wzrostem rozmiaru pliku DS216play zaczyna tracić na wydajności zapisu oraz odczytu. Obie wartości spadają drastycznie w momencie, gdy zaszyfrujemy folder z danymi. Tak ogromnej straty wydajności nie zaobserwujemy nawet wtedy, gdy z serwera będą korzystały dwie osoby jednocześnie – w tym wypadku NAS zaoferuje około 47 MB/s zapisu i 46 MB/s odczytu dla każdej z nich. Wniosek jest jeden – szyfrujemy tylko katalogi używane sporadycznie.

Poniżej prezentujemy szczegółowe zestawienie wyników otrzymanych w czasie testu Synology DS216+:

Jeżeli zdecydujecie się wybrać Ds216+, nie zawiedziecie się na jego wydajności. Równe transfery dla każdego rozmiaru pliku, bardzo wysoka wydajność przy korzystania z folderu szyfrowanego (dzięki sprzętowemu wsparciu procesora Intel Celeron N3050 dla instrukcji AES-IN) oraz bardzo wysoka wydajność przy dwóch klientach jednocześnie – sumarycznie 146 MB/s zapis oraz 148 MB/s odczyt. Rewelacja!

Pobór mocy i głośność

Pod względem generowanego przez oba prezentowane dziś serwery Synology hałasu, muszę przyznać, iż były one w trybie spoczynku w zasadzie niesłyszalne. System DSM 6.0 wręcz idealnie zarządza prędkością obrotową zainstalowanego w obudowie 92-milimetrowego wentylatora. W czasie obciążenia wyniki poszły zdecydowanie w górę, natomiast w głównej mierze, ze względu na pracę głowic dysków twardych.

Pod względem poboru mocy Ds216+ okazał się mniej prądożerny aniżeli produkt konkurencyjnego cenowo QNAP-a czy starszego DS215+. Nie najgorzej wypadł również układ SoC STM STiH412 z „multimedialnego” DS216play.

Podsumowanie

Podsumowanie zacznę, podobnie jak i zacząłem recenzję, od Synology DS216play.

Po dwóch miesiącach używania tego modelu do streamowania multimediów muszę przyznać, iż wsparcie dla materiału 4K jest bardzo przydatną cechą DS216play. Jednak, jako osoba mająca także do czynienia ze starszym DS214play, nie widzę zdecydowanych plusów tegorocznego modelu. Ilość pamięci RAM jest identyczna. Nowy NAS stracił sanki dysków HDD ułatwiające ich wymianę. Nie obsługuje aplikacji Plex, z której często korzystam, a która nie jest wspierana przez SoC STiH412. Brakuje tu też złącza dla kart pamięci, które umożliwiało szybkie kopiowanie zdjęć na NAS-a bez konieczności włączania komputera, do czego przyzwyczaił mnie już DS214play.

Synology DS216play, według producenta, zaliczany jest do serii urządzeń multimedialnych. Pomimo wsparcia ze strony układu SoC dla złącza HDMI 1.4b, inżynierowie nie zdecydowali się na jego wykorzystanie… Szkoda, bo według mnie idealny „multimedialny” serwer powinien być podłączony bezpośrednio do telewizora poprzez port HDMI i poprzez wparcie dla oprogramowania typu Plex czy Kodi (dawne XBMC) w pełni spełniać swoją rolę. Pozostaje mieć nadzieję, iż Synology pójdzie w niedalekiej przyszłości w podobną stronę, jak konkurencyjny QNAP i w modelu DS217play znajdziemy HDMI.

Reasumując dość długi wywód na temat DS216play – jest to NAS w bardzo przystępnej cenie, jednak w porównaniu do poprzednika nie imponuje. Zamontowany tu SoC pobiera dużo mniej prądu niż DS214play, ale jest od niego słabszy. Do tego brak tu przedniego (łatwiej dostępnego) złącza USB oraz portu SD… a szkoda. Transfery oferowane przez urządzenie są wystarczające wysokie, do czasu aż nie zaszyfrujemy folderu. Jeżeli macie to w planach, radzę rozważyć lepiej zakup innego urządzenia… Na przykład modelu DS216+.

Synology DS216play

Serwer z multimedialnymi aspiracjami. Przystępny cenowo, ale daleki od ideału.

PLUSY:

Cena
Niski pobór mocy
Wsparcie dla transkodowania wideo nawet w rozdzielczości UHD poprzez aplikacje Synology
Cicha praca
Przejrzysty i funkcjonalny system operacyjny DSM 6.0
Pełne wsparcie dla dysków SSD (obsługa Trim i cache)
Wystarczająco szybki, w zastosowaniach domowych, transfer danych…

MINUSY:
…do czasu, aż nie zaszyfrujecie folderu
Aplikacja Plex nie otrzymała sprzętowego wsparcia od układu SoC STiH412 dla transkodowania wideo…
Brak złącza SD
Brak złącza HDMI
Brak przedniego USB

Cena: około 1100 zł
Sprzęt do testu dostarczyła firma:
Synology

Muszę przyznać, że tegoroczny DS216+ zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. W przeciwieństwie do opisywanego wyżej modelu play w DS216+ znów zagościł procesor Intela – wydajny, energooszczędny, dwurdzeniowy Celeron N3050 (Braswell). To właśnie dzięki jego mocy obliczeniowej NAS oferuje bardzo wysoką wydajność, porównywalną nawet z droższym o około 600 złotych modelem DS716+ wspomaganym czterordzeniowym Celeronem N3150. Warto również wspomnieć, iż oba wspomniane wyżej serwery w pełni czerpią z 64-bitowej architektury tych procesorów dzięki wprowadzonemu wraz z DSM 6.0 systemem plików Btrfs.

Jeżeli spojrzymy jeszcze raz na wykres ogólnej wydajności Synology DS216+, to zauważymy, że radzi on sobie bardzo dobrze w stosunku do konkurencyjnego QNAP-a TS-251 wyposażonego w aż 4 GB pamięci oraz starszego o jedną generację Celerona J1800. W przeciwieństwie do DS216+ produkt konkurencji oferuje również dwie gigabitowe sieciówki. Przewagą QNAP-a jest natomiast (w środowisku domowym) zainstalowane złącze HDMI oraz pilot zdalnego sterowania urządzeniem. Patrząc na produkty takich firm jak Asustor czy QNAP, pozostaje mi mieć nadzieję, że w pewnym momencie i Synology wprowadzi w swoich produktach złącze HDMI jako standard i będę mógł przestać wpisywać jego brak w pole minusów… Na razie Synology DS216+ z konkurencją walczy bardzo czytelnym i niezwykle intuicyjnym systemem operacyjnym DSM 6.0 oraz wyższą wydajnością. Za to należy mu się nasza rekomendacja!

Dla modelu DS216+ za bardzo wysoką wydajność
Dla modelu DS216+ za bardzo wysoką wydajność

Synology DS216+

Bardzo wydajny dwudyskowy NAS obsługujący system plików Btrfs.

PLUSY:

Cicha praca układu chłodzenia
Pobór mocy
Przejrzysty i funkcjonalny system operacyjny DSM 6.0
Pełne wsparcie dla dysków SSD (obsługa Trim i cache)
Bardzo wydajny

MINUSY:
Brak złącza SD
Brak złącza HDMI

Cena: około 1400 zł
Sprzęt do testu dostarczyła firma:
Synology