BBC będzie podsłuchiwać prywatne sieci Wi-Fi

Chodzi oczywiście o abonament za oglądanie treści telewizyjnych. Lub... o coś więcej.

1 września 2016 roku wchodzi w Wielkiej Brytanii nowe prawo, które nakłada obowiązek płacenia abonamentu telewizyjnego również na osoby, które oglądają materiały BBC za pośrednictwem internetu (poprzez iPlayer). Ustawodawca nie założył, że w związku z tym każdy obywatel lub każde gospodarstwo domowe będzie płaciło abonament (czyli nie będzie „pogłównego” ani „podymnego”), ale zamiast tego wprowadzone zostaną nowe sposoby kontroli użytkowników internetu.

British Broadcasting Corporation (BBC), czyli główny państwowy nadawca telewizyjny, otrzymało uprawnienia do korzystania z technologii, które do tej pory zastrzeżone były raczej dla policji czy agencji zwalczających terroryzm. Już w przyszłym miesiącu na drogach Wielkiej Brytanii pojawią się specjalnie wyposażone pojazdy, których zadaniem będzie podglądanie treści oglądanych w prywatnych sieciach Wi-Fi brytyjskich obywateli – oficjalnie właśnie po to, by sprawdzić, czy nie korzystają oni z iPlayera, nie płacąc równocześnie abonamentu.

BBC nie zdradza szczegółów technologicznych tej operacji, ale można sobie wyobrazić scenariusz, w którym całe to podsłuchiwanie nie naruszać będzie w dużym stopniu prywatności obywateli. Wystarczy, że BBC wprowadzi niestandardowe pakietowanie danych (pod względem rozmiaru elementów i częstotliwości ich wysyłania), a będzie możliwe wykrycie korzystania z iPlayera bez równoczesnego odszyfrowywania treści przesyłanych danych. Z drugiej strony… można też sobie wyobrazić inny scenariusz, w którym pod pozorem sprawdzania wymogu płatności abonamentu telewizyjnego Wielka Brytania zyskuje kolejny skuteczny instrument do kontrolowania swoich obywateli.

No i teraz pytanie: czy chcielibyście, aby w Polsce również wprowadzić podobny mechanizm kontroli płatności abonamentu (a może i czegoś więcej), czy też lepsze będzie „podymne”, czyli płatność abonamentu w przypadku każdego gospodarstwa?

Zdjęcie otwierające pochodzi z serwisu Shutterstock.