Nvidia GTX 1080 świetnie nadaje się do… łamania haseł

Używasz zabezpieczenia hasłem o długości 6 znaków i czujesz się bezpieczny? Hmm...
Nie ulega wątpliwości, że architektura Pascal zastosowana w najnowszych kartach graficznych Nvidii robi dobrą robotę. Oczywiście przede wszystkim w grach, ale także w innych aplikacjach, które potrafią wykorzystać wydajność GPU – na przykład podczas obróbki grafiki czy montażu wideo. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że karty graficzne świetnie sprawdzają się również podczas siłowego łamania haseł polegającego na wypróbowywaniu wszystkich dostępnych możliwości. Znacznie lepiej niż zwykłe procesory komputerowe.

Właśnie pod kątem takiego nietypowego zastosowania przetestował GTX 1080 Oleg Afonin z firmy Elcomsoft, zajmującej się bezpieczeństwem danych. Wyniki okazały się naprawdę ciekawe – i to nie tylko ze względu na sam temat, jakim jest próba łamania haseł. To przy okazji porównanie wydajnego procesora firmy Intel z kilkoma układami Nvidii – tanim, mocnym zeszłorocznym i mocnym tegorocznym, czyli GTX1080. Różnice okazały się, delikatnie mówiąc, znaczące.

„Benchmarkiem” było złamanie 6-znakowego (małe litery plus cyfry) hasła zabezpieczającego dokument utworzony w MS Office 2013. Odpowiednie oprogramowanie firmy Elcomsoft nie tylko podawało kolejne wersje hasła, ale i mierzyło przy okazji liczbę takich prób w ciągu sekundy. W przypadku procesora Intel Xeon E5 2603 było to 30 prób na sekundę, natomiast już Nvidia GeForce GTX 750 Ti osiągnęła wynik 1200 prób na sekundę. Zeszłoroczny gigant, czyli Nvidia GTX 980 pozwalała na wykonanie 3800 prób w ciągu sekundy, zaś najnowsza Nvidia GTX 1080 – aż 7100 prób w ciągu sekundy. To aż 250 razy szybciej od procesora Intela.

Jak to się przekłada na praktykę? Odblokowanie 6-znakowego hasła (około 2 miliardów kombinacji) z użyciem CPU trwałoby 2,2 roku, zaś z wykorzystaniem GPU Nvidia GTX 1080 – 83 godziny (3,5 dnia). To rzeczywiście różnica.

0
Źródło: elcomsoft.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.