Telewizor LG55UH7707 – test

Szybko przywyka się do dobrego, czyli...

Bądźmy szczerzy: zwykłym telewizorem, który ma 55″ sąsiadom nie zaimponujemy, ale 55″ w rozdzielczości 4K oferowanej przez telewizor LG 55UB950V na pewno wywoła u nich efekt „wow” i słuszny wzrost poziomu żółci spowodowany zazdrością.

Ten model LG po prostu robi wrażenie. Po pierwsze designem, po drugie jakością obrazu.

LG55UH7707 można bez kłopotu oglądać pod kątem.
LG55UH7707 można bez kłopotu oglądać pod kątem.

Srebrna, bardzo wąska ramka wokół ekranu jest subtelna (producent w każdych materiałach prasowych podkreśla, że ramka jest jednakowo wąska na górze, jak i na dole telewizora, ale jakie to ma znaczenie, rzecz nieodgadniona), stopa solidna, choć na taką nie wygląda, a pilot (magic remote) bardzo wygodny.

Całość wygląda nadzwyczaj zgrabnie i delikatnie

. I łatwo się na tę delikatność nabrać. Kupując bowiem taki telewizor warto pamiętać o jednej rzeczy. Otóż telewizory LCD mają to do siebie, że wydają się lekkie dopóki się nie zechce wyjąć ich z opakowania. 55 cali, wg deklaracji producenta, waży prawie 25 kg i wyjmowanie tych kilogramów z pudła do łatwych zadań nie należy, głównie dlatego, że nie powinno się kłaść telewizora. To jedna z tych informacji, których brak może nabywcę sporo kosztować.

Czym jeszcze poza ramką chwali się producent? Przede wszystkim rozszerzoną paletą barw Dolby Vision, matrycą IPS 4K Quantum, która jest czterokrotnie większa od Full HD, technologią ColorPrime Plus, funkcją Bilion Rich Colors, systemem dźwiękowym zaprojektowanych przez Harman/Kardon, czyli firmę dobrze znaną audiofilom oraz jeszcze kilkoma technologiami, które wraz z powyższymi mają dać widzowi obraz doskonałej jakości, o barwach takich, które zachwyciłyby pszczołę i jakości takiej, która wystarczyłaby do operacji neurochirugicznych bez mikroskopu. I czy faktycznie tak jest? No cóż, nasz test udowadnia, że ten model LG jest… bardzo dobry (choć nie doskonały, o czym później) i producent może się chwalić tym modelem do woli. Nie będziemy w tym opisie epatować danym technicznymi, pikselami, złączami, kątami widzenia itd. Skupimy się na tym, co zainteresuje przeciętnego Kowalskiego, który nie dysponuje wyrafinowanymi narzędziami testowymi, ale chce po prostu oglądać filmy i telewizję w bardzo dobrej jakości i komfortowo. Na co w takim razie przede wszystkim należy zwrócić uwagę? Przede wszystkim na to, że zastosowaną w tym modelu technologię High Dynamic Range (HDR Super), która zapewnia kompletną obsługę technologii Dolby Vision. Problem tkwi w tym, że na razie tylko niektóre produkcje Netflixa wykorzystują tę technikę. Być może zostanie ona wkrótce zastosowana w Blu-ray’ach. A mimo to już teraz jeden z filmów z serii „BBC Earth” wydanej na Blu-ray’u i oglądany na tym telewizorze robi ogromne wrażenie ilością szczegółów i doskonałym odwzorowaniem kolorów. Kolejna ważna cecha – w przypadku tego modelu nie trzeba siedzieć dokładnie na wprost. Z powodzeniem można oglądać obraz pod kątem, co umożliwia oczywiście matryca IPS 120 Hz. Ta ważne, jeśli lubimy np. rodzinne seanse filmowe lub chcemy razem w coś pograć. Matryce IPS mają to do siebie, że dają możliwość oglądania obrazu pod bardzo małym kątem, ale ani kontrast, ani nasycenie czerni nie są ich najmocniejszą stroną. Ten model broni się jednak, pozwalając w menu „podkręcić” z całkiem niezłym skutkiem obydwa parametry, dzięki czemu nawet w dzień czerń jest wystarczająco czarna, a satynowa matryca IPS broni się przy okazji brakiem odbić. Nie można nie wspomnieć o systemie operacyjnym, z którego korzysta LG –

WebOS 3.0 czyni z tego modelu prawdziwe multimedialne centrum

.

WebOS 3.0 - system łatwy w obsłudze i przyjemny dla oka.
WebOS 3.0 – system łatwy w obsłudze i przyjemny dla oka.

Obsługiwany „magicznym pilotem” WebOS daje szybki i naprawdę intuicyjny dostęp do wszystkich funkcji telewizora. Inna rzecz, że określenie magiczny jest zdaje się ulubionym słowem działu marketingu w LG, bo magiczny jest także zoom, czyli możliwość powiększenia wybranego fragmentu obrazu oraz możliwość wyświetlania treści ze smartfona, która nazywa się oczywiście magic mobile conneciton.

Magic zoom – jeden klik powiększa wybrany fragment obrazu.

LG obsługuje chyba wszystkie możliwe tunery telewizyjne i bez problemu obsługuje 4K HEVC

. Wprawdzie nie ma jeszcze zbyt wielu kanałów 4K, ale odpowiedniej jakości filmy znaleźć można m.in. na Netflixie, Filmboxie i oczywiście na niezawodnym YouTubie. Podsumowując – jest czym nacieszyć oczy.

Co rozczarowało podczas testu? Kilka rzeczy – np. fakt, że telewizora nie da się choćby na centymetr na stopie obrócić w poziomie. Mała rzecz, a irytuje. Dźwięk, dostarczany przez wbudowane głośniki jest niezły, ale miłośnikom prawdziwego kina domowego nie wystarczy. Przy głośniejszych partiach wydawał się nieco „płaski”, dlatego fanom koncertów polecamy podłączenie np. dodatkowego zestawu kina domowego. Niezbyt czuła jest też karta Wi-Fi, przydaje się repeater. Zawodziła także, czasami w sposób zupełnie niedeterministyczny, funkcja WiDi ( Wireless Display), czyli bezprzewodowe przesyłanie dźwięku i obrazu z laptopa na duży ekran. Inna rzecz, że jeśli już udało się przesłać film z redakcyjnego laptopa na ekran telewizora, to odtwarzany był płynnie i bez żadnych zacięć, czego nie da się powiedzieć o innych telewizorach tego typu, które wcześniej testowaliśmy.

I jeszcze jedna drobna rzecz – cena. Prawie 6 tys. zł. To nie jest najdroższy telewizor w swojej klasie, ale też nie najtańszy. Cenowo wypada gdzieś po środku. Jednak 6 tys. to w dalszym ciągu sporo. Czy warto wydać takie pieniądze? Odpowiemy nie wprost. Każdy człowiek szybko przywyka do dobrego.

Z tym modelem zdecydowanie trudno się było nam rozstać.

Plusy:

+ świetny design

+ doskonała jakość obrazu dzięki matrycy IPS 4K Quantum oraz zastosowanym technologiom, m. in. Dolby Vision

+ intuicyjny WebOS 3.0

Reklama

+ ergonomiczny i czuły „magiczny” pilot

Minusy:

– kapryśne WiDi