Apple chce usunąć mini-jack również w notebookach?

Wśród macuserów powiało grozą...

Tak się jakoś złożyło, że nowy iPhone 7 nie zostanie raczej zapamiętany jako najbardziej innowacyjny telefon Apple, jaki kiedykolwiek powstał. Ma zmieniony wygląd anteny, w wersji Plus doszedł podwójny aparat (co oferuje mnóstwo innych smartfonów) i po raz pierwszy jest wodoodporny (co też oferuje mnóstwo innych smartfonów). Jeśli trzeba zatem wymienić cechę, która autentycznie go wyróżnia, to jest to cecha negatywna – brak złącza słuchawkowego. Co zresztą prowadzi do różnych zabawnych historii

Ktoś w Apple chyba nie za bardzo przejmuje się narzekaniem części użytkowników (bo są też oczywiście tacy, którzy to chwalą) i rozważa zastosowanie zasady „jak się powiedziało A, to trzeba też powiedzieć B”. Taki wniosek można przynajmniej wysnuć z ankiety rozesłanej właśnie do użytkowników komputerów MacBook Pro, w której znalazło się między innymi takie pytanie:

Czy kiedykolwiek użyłeś wejścia słuchawkowego na swoim MacBook Pro z ekranem Retina?

(Tak na marginesie, jak to „nie jestem pewien”???).

My też możemy się w tym momencie zacząć zastanawiać: po co Apple pyta się o tego typu sprawy? Czyżby zbierało „podkładkę” uzasadniającą mającą się odbyć w przyszłości kolejną rewolucyjną zmianę, tym razem w notebookach z logo nadgryzionego jabłka? Tak przynajmniej zdaje się to interpretować większość macuserów na Twitterowym wątku poświęconym temu pytaniu. Dominuje niemalże strach i panika, czyli odpowiedzi w stylu „yes, yes, I do!”, „definitely yes!” albo „koniecznie udostępniajcie link do tej sprawy, niech ludzie głosują na tak!”.

Apple umie uszczęśliwić użytkowników swoich produktów. A przynajmniej dostarczyć im nieco dodatkowej adrenaliny…