Foxconn chce zatrudniać niemal wyłącznie roboty

Wszyscy zdają sobie sprawę, że współczesne fabryki stają się coraz bardziej zrobotyzowane, co wymaga zatrudniania w nich coraz mniejszej liczby ludzi. Ale mało który producent podchodzi do tego tematu tak metodycznie, jak Foxconn.

Foxconn to tajwańska firma-gigant, nawet jak na warunki chińskiego rynku (bo to tam głównie operuje i produkuje Foxconn). Można by tu wymieniać setki urządzeń wielu znanych marek, które – ku zaskoczeniu niektórych – wytwarzane są właśnie w fabrykach tego producenta, ale jeszcze lepiej charakteryzuje go chyba inne zdanie. Jeśli w dowolnym miejscu na świecie zgromadzicie 10 urządzeń elektronicznych, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że aż 4 z nich powstały właśnie w fabrykach Foxconnu.

Jak łatwo się domyślić, Foxconn zatrudnia w związku z tym naprawdę wielu pracowników – około 1,3 miliona osób. Dla porównania – największy Polski pracodawca, czyli Poczta Polska, zatrudnia około 80 tysięcy osób. Ale nie o Polskę w tym momencie chodzi, tylko o oszczędności – jak łatwo się domyślić, przy tak dużej liczbie pracowników stopniowo zwiększany udział robotów może się przyczynić do znaczącej redukcji wydatków firmy (oraz liczby samobójstw, jak nieco złośliwie dodają niektórzy).

Już raz pisaliśmy w tym roku o tysiącach nowych robotów „zatrudnionych” przez Foxconna, ale tym razem możemy potraktować ten temat szerzej. Główny dyrektor firmy Foxconn do spraw automatyzacji produkcji, pan Dai Jia-peng przedstawił bowiem dość szczegółowy, trzyfazowy plan niemal całkowitego przestawienia produkcji w fabrykach na procesy wykorzystujące roboty.

Co ważne, będą to w głównej mierze własne roboty Foxconnu, wytwarzane samodzielnie i noszące nazwę Foxbotów. W pierwszej fazie będą one zastępować pracowników w miejscach niebezpiecznych lub w zadaniach nieprzyjemnych do wykonywania przez ludzi. Druga faza zakłada uproszczenie procesów produkcyjnych, tak aby można było – skracając linie produkcyjne – zredukować liczbę robotów potrzebnych na każdej z nich. Wreszcie trzecia faza to już pełna automatyzacja całych fabryk, w których – jak stwierdził Jia-peng – „minimalna liczba pracowników będzie tylko zaangażowana w nadzór nad procesami produkcji, logistyki, testowania i inspekcji”.

Jak to wygląda w liczbach? Foxconn zamierza osiągnąć około 30-procentowy udział robotów w produkcji do roku 2020. Obecnie firma wytwarza rocznie około 10 tysięcy Foxbotów, co już w tym roku pozwoliło zwolnić około 60 tysięcy pracowników jednej z fabryk. Proces robotyzacji będzie postępował stopniowo, bo ich wprowadzanie jest dość kosztowne, ale w dłuższym okresie oczywiście opłacalne.

0
Źródło: theverge.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.