Martwe piksele w Nintendo Switch? Dla producena to nie wada fabryczna…

Premiera jednego z najgorętszych sprzętów dla graczy już za nami. Nintendo Switch cieszy się wielką popularnością, ale z różnych stron świata docierają niepokojące wieści na temat jakości samego urządzenia.

W sieci można przeczytać opinie użytkowników Nintendo Switch, które nie brzmią optymistycznie. Niektórzy klienci otrzymali sprzęt, którego ekran świeci się na pomarańczowo lub niebiesko (w kilku przypadkach pomaga twardy reset konsoli) lub, który nie jest dobrze spasowany ze sobą (ekran ociera się o stację dokującą konsoli). Zdarzyły się także egzemplarze z migocącym ekranem i odwróconymi kolorami.

Gracze narzekają też na małą stabilne połączenie bezprzewodowe Joy-Conów z konsolą. Kontrolery gubią sygnał. Na to Nintendo ma póki co zestaw „wspaniałych rad” – producent sugeruje, by usunąć z otoczenia przedmioty, których obecność może teoretycznie zakłócać działanie sieci m.in. plątaniny kabli, metalowe obiekty, inne bezprzewodowe urządzenia (np. smartfony i laptopy). Serio.

To jeszcze nie wszystko. Niektóre konsole tuż po wyjęciu z pudełka posiadają martwe piksele. Użytkownik nie może jednak w tym przypadku skorzystać z gwarancji, bo – według Nintendo -: „Niewielka liczba martwych pikseli jest cechą charakterystyczną ekranów LCD. Jest to normalne zjawisko i nie powinno być traktowane jako wada”.

Poniżej możecie także zobaczyć nagranie użytkownika, którego konsolka przeraźliwie piszczy z nieznanej przyczyny. Miejmy nadzieję, że chociaż taki sprzęt Nintendo wymieni albo przygotuje potężną łatkę aktualizacyjną dla firmware’u.

0
Źródło: Polygon.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.