smartfon na laptopie

CHIP: Plus w ostatniej chwili wycofał opłaty roamingowe

Rzutem na taśmę swoją ofertę zmienił Plus. To ostatni z dużych polskich operatorów, który dostosował się do wytycznych z Brukseli. Wcześniej zrobili to: Orange, T-Mobile i - kilka dni temu - Play. Za granicą za rozmowy, SMS-y i internet mamy płacić identycznie jak w kraju. Rzeczywiście tak będzie?

Rzutem na taśmę swoją ofertę zmienił Plus. To ostatni z dużych polskich operatorów, który dostosował się do wytycznych z Brukseli. Wcześniej zrobili to: Orange, T-Mobile i – kilka dni temu – Play. Za granicą za rozmowy, SMS-y i internet mamy płacić identycznie jak w kraju. Rzeczywiście tak będzie?

Kobieta z telefonem na tle flagi UE
Jednolity Rynek Cyfrowy to m.in. niższe opłaty za połączenia międzynarodowe (fot. Petr Kratochvil)

„Roam like at Home” to rozwiązanie wprowadzane przez Komisję Europejską w ramach strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego. Zgodnie z przepisami, jakie weszły dziś w życie, mamy rozmawiać za granicą bez dodatkowych opłat. Na zmiany pierwsza zareagowała sieć Orange, która miesiąc temu ogłosiła zniesienie opłat za roaming w krajach Unii Europejskiej. Na podobny krok zdecydowali się potem T-Mobile i Play. Jako ostatni o zmianie oferty poinformował Polkomtel – operator sieci Plus oraz Plush. Klienci tej firmy nie zapłacą dodatkowo za połączenia w Unii Europejskiej oraz w Norwegii, Islandii czy Liechtensteinie. Różnice pojawiają się jednak w przypadku pakietów danych, które Plus w roamingu redukuje. Ale pozwala na to unijna dyrektywa. W T-Mobile i Play działanie pakietów internetowych różni się za granicą w zależności od abonamentu. Więcej piszemy tutaj.

W maju Urząd Komunikacji Elektronicznej przyglądał się ofertom operatorów i przypominał: Jednym z głównym zadań Prezesa UKE jest stanie na straży interesów konsumentów, w tym zapewnienie jednolitych zasad korzystania z usług telefonii komórkowej na terenie Wspólnoty – podkreślał wtedy Urząd.

Anna Streżyńska
Minister Streżyńska ma wątpliwości, czy skasowanie opłat za roaming to dobry pomysł (fot. P. Tracz/KPRM)

Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska uważa, że zmiany zainspirowane przez Unię mogą zaszkodzić polskiemu rynkowi usług telekomunikacyjnych:

Aż się prosi, żeby zachować się w sposób populistyczny i powiedzieć, że absolutnie żądamy, aby ceny w roamingu zostały obniżone zgodnie z żądaniami Komisji Europejskiej – mówi Streżyńska w Pulsie Biznesu. – Jednak wszyscy mnie znają. Jestem ostatnią osobą, która im (firmom – CHIP) odpuszcza, a pierwszą, która je dociska, ale liczby są nieubłagane i wiarygodne. Operatorzy na tym będą tracili bardzo duże kwoty, ponieważ mamy jedne z najniższych cen w Europie.

Według minister, zmiany mogą doprowadzić do ponownej monopolizacji rynku przez globalnych operatorów, takich jak Orange czy T-Mobile, i w efekcie do wzrostu cen.

Unijni urzędnicy walczyli o dzisiejszą sytuację od 10 lat. Od 2007 roku ceny połączeń w UE spadły o 92%. SMS-y zaczęły tanieć począwszy od 2009 roku. Prace nad zmianami, które dziś stają się faktem trwały 2 lata. Prowadziły je: Komisja i Parlament Europejski z udziałem krajowych instytucji. Owocem było porozumienie, zawarte 1 lutego. W maju polscy operatorzy ogłosili nowe stawki, potem Orange poinformował, że całkowicie znosi opłaty za roamingu w Unii. Interweniował też UKE. W konsekwencji do dyrektywy dostosowały się także pozostałe polskie telekomy. | CHIP

Źródła: http://uke.gov.pl/stanowisko-prezesa-uke-w-sprawie-roamingu-21975#, UKE, Urząd Komunikacji Elektronicznej
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.