Firma wszczepia chipy pracownikom

Pewna amerykańska firma zaczęła chipować swoich pracowników

Chipowanie pracowników. Brzmi strasznie niczym z Orwella, ale nie jest tak źle. Amerykańska firma Three Square Market, postanowiła w ten nietypowy sposób rozwiązać problem często gubionych kart dostępowych.

Pochodząca z River Falls w stanie Wisconsin firma jest producentem maszyn sprzedających. Takie urządzenia można spotkać na dworcach, lotniskach, w szkołach, ale i w wielu dużych zakładach pracy. Firma Three Square Market zdecydowała się na nietypowy ruch. Jej pracownicy dostali możliwość wymiany karty dostępowej na niewielki, wszczepiany pod skórę chip.

Jego głównym zadaniem jest – jak łatwo się domyślić – otwieranie drzwi wejściowych, ale jest też powiązany z indywidualnym kontem do rozliczeń za firmową stołówkę, a nawet umożliwia logowanie się do firmowych komputerów.

To chyba miało być ostrzeżenia, a nie instruktaż (fot. Wykop.pl)

Zabieg nie jest obligatoryjny, a urządzenie nie posiada modułu GPS, więc firma nie będzie śledzić pracowników, którzy się na niego zdecydują. Wszystkie dane gromadzone w chipie są szyfrowane. Sama operacja zamieszczenia urządzenia jest bezbolesna i nie wymaga specjalnych przygotowań. Usunięcie urządzenia jest podobno bardzo proste: można je, mówiąc kolokwialnie, wycisnąć.

Mimo zapewnień o bezpieczeństwie i poszanowaniu prywatności chipowanie pracowników wzbudza kontrowersje. Naturalnie kojarzy się ze znakowaniem, inwigilacją i, co akurat jest po części prawdą, ze swoistym przyporządkowaniem do jednej firmy.  Czy chipowanie pracowników na masową skalę to kwestia czasu, czy może przypadek Three Square Market jest dziwacznym wyjątkiem? |CHIP