Google automatycznie wyświetli film.

Google testuje automatyczne odtwarzanie filmów

Najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa być może już niedługo będzie w wynikach wyszukiwania automatycznie uruchamiać filmy. Facebook, Twitter i Instagram robią tak od dawna. Póki co Google testuje tą funkcję i nie wiadomo kiedy i czy zdecyduje się ją wprowadzić na szerszą skalę.

Filmy już teraz odtwarzają się niektórym użytkownikom w pasku po prawej stronie wyszukiwarki, zwanym „panelem wiedzy”. W Google odtwarza się zazwyczaj jedno wideo, które jest wyciszone. Automatyczny film może pojawić się również tuż pod wynikami wyszukiwania. Na szczęście, w wersji mobilnej wyszukiwarki, filmy nie mają włączonego autoodtwarzania. W przeciwnym wypadku użytkownicy nie byliby zachwyceni, że wyszukiwanie informacji zużywa im wykupiony transfer danych, na dodatek nie informując o tym dźwiękiem.

Film odtwarza się samoistnie w wynikach wyszukiwania Google (fot. The SEM Post)

Sprawę opisała Jennifer Slegg, publicystka zajmująca się marketingiem internetowym. Według SEM Post, dla którego publikuje, Google potwierdziło testowanie nowej funkcji. Zatem być może niedługo Google do swojej oferty dołączy odtwarzanie filmów w wynikach wyszukiwania. Byłby to jednak bardzo ryzykowny ruch.

Google wyświetla odtwarzające się reklamy po prawej stronie.
Filmy odtwarzają się w pasku bocznym wyszukiwarki (fot. The SEM Post)

Użytkownicy przyzwyczajeni do ascetycznego i przejrzystego wyglądu wyszukiwarki mogą poczuć się nieswojo.
Kiedy Facebook i Twitter wprowadzali podobną funkcję dla wszystkich filmów w tych serwisach, użytkownicy podnieśli krzyk. Na szczęście twórcy portalu Marka Zuckerberga umożliwili użytkownikom wyłączenie autoodtwarzania wideo w ustawieniach konta. Natomiast Instagram stosuje inną politykę i pozwala swoim użytkownikom ustawić, aby filmy automatycznie się włączały tylko podczas korzystania z wi-fi. Można także wyciszyć dźwięk oraz ograniczyć wczytywanie filmów w tle.

Google ostrożnie testuje nowe funkcje.
Funkcja jest wyłączona na urządzeniach mobilnych (fot. The SEM Post)

Nie wiemy kiedy i czy Google zdecyduje się wprowadzić tę funkcję na szerszą skalę, ale zysk z takiej operacji może być ogromny. Kiedy Facebook uruchomił w swoim serwisie automatyczne odtwarzanie filmów, ich liczba codziennie rosła, aż pod koniec 2016 roku osiągnęła astronomiczną liczbę 8 miliardów dziennych odtworzeń filmów umieszczonych przez użytkowników. Z biznesowego punktu widzenia jest więc bardzo prawdopodobne, że funkcja autoodtwarzania trafi do najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej na świecie. Część użytkowników zapewne zacznie szukać alternatywy w postaci konkurencyjnych serwisów Bing, Ask.com, albo DuckDuckGo. Jednak większość, która pozostanie, zapewni wzrost przychodu z reklam. | CHIP

Źródło: The SEM Post
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.