Commodore 64

35-latek, Commodore 64

Commodore 64 to sprzęt, który przyśpiesza bicie serca u wszystkich pasjonatów komputerów, którzy mieli okazję zaczynać swoją cyfrową przygodę od tego właśnie modelu. Kultowy ośmiobitowiec, nieistniejącej już dziś firmy Commodore, założonej przez polskiego emigranta Jacka Tramiela, kończy 35 lat.

Commodore 64, znany też pod skróconą nazwą C64, choć w swoim czasie był jednym z najpopularniejszych 8-bitowych komputerów na świecie, a jego produkcję zakończono dopiero 12 lat po debiucie, nie miał udanego startu. Powodem była przede wszystkim cena, która najpierw wynosiła blisko 600 dolarów, co było kwotą wręcz zaporową, znacznie wyższą od cen konkurencyjnych komputerów 8-bitowych, np. ZX Spectrum. Commodore jednak dość szybko zmienił taktykę, wykorzystując fakt, że firma była właścicielem spółki MOS Technology i samodzielnie produkowała większość komponentów tego komputera. Mogła zatem z czasem obniżyć cenę, a tym samym uruchomić rynkową lawinę zakupów.

magnetofon do Commodore C64
Programy do komputera Commodore 64 ładowało się za pomocą firmowego magnetofonu i wydawanej komputerowi komendy LOAD (fot. Wikimedia)

Maszyna jest wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa, jako najlepiej sprzedający się pojedynczy model komputera wszechczasów – ponad 17 milionów sprzedanych egzemplarzy. W latach 1983-1986 Commodore 64 miał blisko 40-procentowy udział w rynku amerykańskim. W Polsce nikt wówczas nie prowadził tego typu badań. Niemniej C64 zdobył również serca tutejszych użytkowników. Niezwykle trudno dostępny wtedy sprzęt, jak każda elektronika przed 89 rokiem, okazał się bardzo popularny. W Polsce często pojawiała się wersja z magnetofonem, za pomocą którego wgrywano do pamięci komputera różne programy. Były to przede wszystkim gry, które, mimo zaledwie 64 kB (tak, kilobajtów) pamięci, w jakie wyposażony był komputer, zachwycały obcujących ze sprzętem.

Zestaw „full edition”: zasilacz C64, monitor Commodore 1701, stacje dyskietek Commodore 1541 i 1571, jednostka główna Commodore 64 i para joysticków C64 (fot. Classic CMP)

Nie każdy mógł sobie pozwolić na Commodore’a 64. Nie było też komputerowych salonów gier, ani tym bardziej kawiarenek internetowych (nie mówiąc o tym, że w Polsce w ogóle nie było wtedy internetu). Niektórzy wychodzili jednak naprzeciw oczekiwaniom młodych (wówczas) pasjonatów komputerów, organizując w miejscach w ogóle nie przypominających jakichkolwiek salonów gier, pomieszczenia, w których za akceptowalną opłatą można było skorzystać z uroków nowoczesnej techniki. W Warszawie w latach 80 taki „salon”, wyposażony w komputery Commodore 64, istniał na przykład w siedzibie SOETO, czyli Stołecznego Ośrodka Elektronicznej Techniki Obliczeniowej przy ulicy Królewskiej.

Emulator Commodore 64
Tak wyglądał ekran Commodore 64, tu z krótkim programem w Commodore Basicu V2 (fot. CHIP)

Chcecie ponownie poczuć ten dreszcz emocji, jaki pojawiał się po ujrzeniu charakterystycznego ekranu z wczytanym z 20-kilobajtowej pamięci ROM interpreterem Commodore 64 Basic V2? Odwiedźcie stronę, której twórca zamieścił emulator C64 napisany w JavaScripcie. Żeby przekonać się, co robi ten program, możecie np. przepisać kod ze zrzutu ekranu widocznego powyżej i nacisnąć [ENTER]. Miłej zabawy. | CHIP

Źródło: chip