Według WikiLeaks, CIA szpiegowała własnych partnerów

Dzięki oprogramowaniu ExpressLane amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza miała dostęp do danych biometrycznych, gromadzonych przez jej partnerów. Nie wszystkie dane były przekazywane dobrowolnie.

Tak to już jest, że agencje wywiadowcze działają zwykle ponad prawem. CIA nie jest oczywiście wyjątkiem. Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza, jak ujawnia portal WikiLeaks, zbierała bowiem dane od swoich partnerów w sposób, który zwykłego obywatela, firmę czy inną publiczną instytucję postawiłby przed sądem.

CIA wykorzystywało oprogramowanie o nazwie ExpressLane, by mieć dostęp do wszystkich danych biometrycznych posiadanych i rejestrowanych przez partnerów Agencji. Sam program był instalowany wszędzie tam, gdzie partner CIA miał możliwość zbierania danych biometrycznych. Pretekstem do instalacji miał być update istniejących rozwiązań związanych z biometrią zapewnianych przez CIA. „Aktualizacja” była wykonywana na miejscu przez agenta, ups…, serwisanta.

ExpressLane dawało CIA kilka możliwości, z których partnerzy Agencji raczej nie zdawali sobie sprawy. W ramach ich porozumień z CIA mieli przekazywać Agencji tylko wybrane dane. ExpressLane wyprowadzało jednak poza system partnera wszystkie dane. Jeśli zaś instytucja nie godziła się na „update”, oprogramowanie uruchamiało wbudowany kill switch i wówczas wezwanie „pomocy serwisowej” CIA stawało się konieczne.

Nie ma natomiast pewności do jakich instytucji odnosi się termin „partners” z dokumentu ujawnionego przez WikiLeaks. Najbardziej prawdopodobne są inne amerykańskie agencje rządowe, takie jak FBI czy Homeland Security. | CHIP

0
Źródło: WikiLeaks
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.