Lenovości

Chińska firma promuje się hasłem "Different is better".

Lenovo rozpoczęło swoją prezentację od… testu cierpliwości, jakiemu zostali poddani goście. Czekającym w zatłoczonym i dusznym holu dziennikarzom, jutuberom i innym osobom zaproszonym przez chińskiego giganta podano napoje i obiecano, że warto czekać, by zobaczyć, co się kryje za pilnie strzeżonymi kotarami. Najczęściej fotografowanymi obiektami były więc dwie „markowe” bryły lodu.

Lenovo stawia na odmienność – tak przynajmniej obiecało gościom zgromadzonym przed budynkiem starej fabryki, w której odbył się Lenovo Launch. Byłem i sprawdziłem, co kryje się za tym hasłem.
„Markowa” bryła lodu, jeden z najczęściej fotografowanych obiektów.

Prezentacja Lenovo – czy rzeczywiście inaczej?

„Different is better”, czyli hasło berlińskiej prezentacji miało zapewne pokazać nowatorskie podejście Lenovo do budowania urządzeń. Prezentację rozpoczął David Roman, szef marketingu Lenovo. Podjął temat „wyróżniania się” urządzeń Lenovo i otwartości firmy na nowinki, takie jak AR czy VR. Oczywiście nie mogło zabraknąć wzmianki o silnej pozycji Lenovo na światowym rynku oraz współpracy z partnerami marki.

David Roman, jeden z wiceprezesów Lenovo, rozpoczął konferencję, do minimum ograniczając niezbędny PR.

Następnie na scenie pojawił się Jim Thiede, dyrektor produktowy Motoroli. Ponieważ łatwo pogubić się we wszystkich fuzjach i korporacyjnych zależnościach wyjaśniamy, że Motorola od 2014 roku należy właśnie do Lenovo.

Motorola Moto Z2 miała już swoją premierę, ale dopiero teraz ten pomysłowy smartfon trafi do Europy.

Pierwszym produktem o którym wspomniał Jim Thiede była Motorola Moto Z2. Model obecny już na rynku, ale dopiero teraz oficjalnie wchodzący do Europy.

Motorola Moto X4

Motorola Moto X4, nowy smartfon amerykańskiej marki miał swoją światową premierę właśnie podczas tej prezentacji. Trzeba przyznać, że Moto X4 prezentuje się znakomicie.

Nowy model Motoroli – Moto X4 – po raz pierwszy pokazany został na berlińskiej scenie.

Obudowa z metalu i szkła, lekko wygięta, odbijająca światło w sposób, który sprawia, że smartfon wygląda inaczej pod różnymi kątami. Moto X4 będzie sprzedawana w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i błękitnej.

Dwie wersje kolorystyczne. Tłumacząc z marketingowego na polski: czarna i niebieska.

Moto X4 jest telefonem odpornym na trudne warunki. Ma certyfikat IP68, a więc jest pyło- i wodoszczelna. Podczas dalszej części pokazu można było tę drugą cechę sprawdzić osobiście.

Moto X4 prezentuje się bardzo elegancko, ale błyskawicznie pojawiają się na niej odciski palców.

Moto X4 ma ekran Full HD o przekątnej 5,2″. Kolory są żywe i nawet w zmiennych warunkach oświetleniowych panujących na hali obraz wyglądał świetnie.

Motorola Moto X4 ma szansę na sukces: przyjemny design, dobry aparat, mocne podzespoły i rozsądna cena. Sprawdzony przepis na sukces.

Z tyłu Moto X4 posiada podwójny aparat składający się z modułu głównego o rozdzielczości 12 MPix oraz szerokokątnego o rozdzielczości 8 MPix. Z przodu natomiast znajduje się pojedynczy aparat 16-megapikselowy. Fotografia była dość istotnym elementem omawiania możliwości Moto X4.

Podwójny aparat nowej Moto X4 dominuje na gładkiej powierzchni pleców telefonu.

Nowa Motorola Moto X4 potrafi robić selfie w trybie Adaptive Low Light, w którym kosztem rozdzielczości (zredukowanej do 4 Mpix – nadal w zupełności wystarczającej dla zdjęć umieszczanych w serwisach społecznościowych) uzyskujemy lepszej jakości obraz. Nawet wówczas, gdy oświetlenie jest niezbyt dobre.

Na szczęście Motorola nie postanowiła usunąć gniazda mini-jack.

Dodatkowym „wodotryskiem” w nowej Motoroli jest rozpoznawanie miejsc i obiektów. W przypadku rozpoznanych miejsc zostaniemy odesłani wprost do opisu miejsca w Wikipedii, a w przypadku obiektów trafimy na ich nazwę oraz (jeśli to możliwe) otrzymamy opcję wyszukania oferty produktu w Amazonie.

Ciekawą cechą Moto X4 jest jednoczesne łączenie z maksymalnie czterema urządzeniami bluetooth. Oznacza to, że teraz można do jednego telefonu podłączyć kilka par słuchawek i wspólnie słuchać muzyki.

Zastosowane podzespoły pozwalają oczekiwać naprawdę przyzwoitych wyników.

Moto X4 wyposażono w ciekawy zestaw podzespołów. Procesor napędzający nową Motorolę to Snapdragon 630, a więc wydajna, ośmiordzeniowa jednostka SoC produkcji Qualcomma. Do tego Moto X4 dysponuje 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci wewnętrznej. Producent zapewnia, że bateria o pojemności 3000 mAh ładuje się bardzo szybko, a na jednym cyklu telefon wytrzymuje cały dzień.

Moto X4 będzie dostępna już we wrześniu za 399 euro (ok. 1700 złotych). Biorąc pod uwagę podzespoły i możliwości nowego smartfona w odniesieniu do ceny, Motorola może być spokojna o wyniki sprzedaży.

Miałem możliwość pobawić się chwilę nową Moto X4 i przyznaję: jest solidna i elegancka, choć niestety szybko zbiera odciski palców. Leży świetnie w dłoni i jest rozsądnie wyważona, a ekran ma naprawdę niezłe barwy i bardzo dobre kąty widzenia.

Lenovo Yoga 920

Kolejna premiera, tym razem już pod szyldem Lenovo, dotyczyła najnowszego laptopa konwertowalnego z linii Yoga. Model Yoga 920 to nowość, która jest rozwinięciem koncepcji zeszłorocznego modelu Yoga 910. Jeśli chodzi o design, zmiany są niewielkie, jeśli nie liczyć edycji specjalnych, o których więcej nieco dalej.

Sceniczny debiut nowego Lenovo Yoga 920.

Mamy więc do czynienia z bardzo smukłym, eleganckim laptopem konwertowalnym o dość kanciastej, surowej sylwetce. Podobnie jak w przypadku poprzednika, zastosowano tu zawiasy o ciekawej budowie przypominającej połączone ze sobą metalowe kulki.

Lenovo Yoga 920 niewątpliwie była gwiazdą tego wieczoru.
Nowa Yoga 920 i CHIP. Razem prezentujemy się świetnie.

Yoga 920 jest jednak nieco większa i cięższa niż konkurencyjne rozwiązania Acera i Asusa. Jej grubość to maksymalnie 13,5 mm, a masa wynosi 1,37 kg. To nadal „waga piórkowa” i bardzo dobry rezultat jak na model niemal 14-calowy (13,9″).

Rozłożona Yoga 920 świetnie nadaje się do oglądania filmów.

To, co wyróżnia ten model od poprzedniej wersji to m.in. podzespoły. Zapowiedziano wersję z procesorami Intel Core generacji 8, natomiast na rynek najpierw trafią konfiguracje z CPU z rodziny Kaby Lake. Yoga ma pracować na baterii do 11 godzin.Urządzenie znajdzie się w sprzedaży już we wrześniu w trzech metalicznych kolorach: platynowym, brązowym i miedzianym. Ten ostatni jednak bardziej przypomina mi po prostu różowy. (Zaprzyjaźniona dziennikarka, twierdzi jednak, że nie różowy, tylko szampański).

Chociaż Yoga 920 jest nieco większa niż zaprezentowana podczas IFA konkurencja Asus ZenBook Flip S i Acer Swift 5) to pozostaje bardzo smukłym, eleganckim laptopem.

Pojawią się też wersje specjalne, będące efektem konkursu zorganizowanego przez Lenovo. Konkurs, do którego stanęło kilka tysięcy studentów, wygrał Louis Aymonod, student ASP z Mediolanu. Miałem okazję zamienić z nim kilka słów i wkrótce opublikujemy ten krótki wywiad.

Chris Walker (Intel) i Jim Thiede Lenovo) wspólnie prezentują specjalną wersję Yogi 920 – Vibe.

Ale to nie koniec wersji specjalnych Yogi 920. Przy współpracy Lenovo i Disney Pictures powstały dwa laptopy dla fanów serii Star Wars.

Już wiem, czym akurat mnie mogłaby skusić ciemna strona mocy.

Gwiezdnowojenne Yogi 920 występować będą w dwóch wersjach: jasnej, z symbolem Rebelii oraz ciemnej, ze złowieszczym logo Imperium. To jednak nie koniec nowości Lenovo nawiązujących do Gwiezdnych Wojen.

Lenovo Star Wars: Jedi Challenges

Lenovo zaprezentowało swój własny gadżet: system AR wraz z grami o wspólnej nazwie „Lenovo Star Wars: Jedi Challenges”. O tym, że podobne urządzenie może trafić wkrótce na rynek wiedzieliśmy już wcześniej dzięki przeciekom, ale teraz mieliśmy możliwość zobaczyć je na żywo, ale też sprawdzić działanie gier.

Teraz można już zostać jedi. Przynajmniej w rozszerzonej rzeczywistości.

W skład zestawu wchodzą trzy urządzenia: headset, kulka do sterowania oraz oczywiście miecz świetlny. Więcej o nowym gadżecie opowiemy w artykule, który niebawem opublikujemy.

„Lenovo Star Wars: Jedi Challenges” – przez chwilę poczułem się, jak prawdziwy rycerz Jedi.

Lenovo Miix 520

Nowość, która na scenie się nie pojawiła to Lenovo Miix 520. Jest to niewielki, ledwie 12-calowy laptop hybrydowy lub jak wolicie: duży tablet z dołączaną klawiaturą i piórem.

Miix 520 to propozycja dla najbardziej mobilnych.

MiiX 520 wykorzystuje najnowsze procesory Intel Core i5 i i7 generacji ósmej. Reszta konfiguracji także bardziej przypomina konfigurację charakterystyczną dla laptopa. Ekran, mimo małej przekątnej posiada rozdzielczość Full HD i jest wykonany w technologii IPS. Kąty widzenia rzeczywiście są niezłe, a kolory wydają się być dość wierne. Ekran bardzo dobre reaguje na dotyk.

Lenovo Miix 520 zmieści się w niejednej damskiej torebce.

Wewnątrz znajdziemy nawet terabajtowe nośniki SSD i do 16 GB pamięci RAM. Miix 520 sprzedawany będzie w różnych konfiguracjach. Ale niezależnie od konfiguracji zawsze będzie ważyć (razem z klawiaturą) 1,26 kg. Szacowany czas pracy na baterii to około 7,5 h.

Wszyscy mają VR, ma i Lenovo

Odwiedzając konferencje partnerów Intela i Microsoftu momentami miałem wrażenie deja vu. Lenovo, podobnie jak kilku innych producentów, we współpracy z wymienionymi wcześniej firmami zbudowało własny VR. Lenovo Explorer to kolejny z headsetów zbudowanych w oparciu o koncepcję Windows Mixed Reality.

 

Urządzenia bardzo przypomina te zbudowane przez pozostałych producentów. Każde z nich ma ten sam sposób działania, a różnica sprowadza się głównie do stylistyki. Czy to źle? Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Być może uda się zbudować spójny standard dla rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości?

Podsumowanie – czy rzeczywiście inaczej?

Hasło przewodnie konferencji Lenovo było moim zdaniem odrobinę na wyrost. Gdyby nowa Motorola Moto X4 wykorzystywała Moto Mods, lub gdyby okazało się, że nowa Yoga 920 opiera się na (nieistniejących jeszcze) mobilnych Ryzenach od AMD – wówczas rzeczywiście „inność” biłaby po oczach.

Lenovo Star Wars: Jedi Challenges i Lenovo Yoga 920

W praktyce jest jednak znacznie bardziej subtelna. Designerskie wersje flagowego ultrabooka, własne podejście do rozszerzonej rzeczywistości i przede wszystkim efekty umowy z Disney’em czyli urządzenia nawiązujące do Gwiezdnych Wojen. Lenovo pokazało po raz kolejny, że nawet jeśli nie robi rzeczy inaczej, to z pewnością potrafi robić je ciekawie.

Premierowe urządzenia razem na wielkim ekranie.

Osobiście najbardziej za serce schwytały mnie „Star Wars: Jedi Challenges”, ze względu na rzeczywistą pomysłowość i wykorzystanie jednej z najsilniejszych licencji w historii. A jak wy, drodzy czytelnicy sądzicie: Lenovo wyróżniło się czy „Different is better” pozostało pustym hasłem? | CHIP