internet, monitorowanie, big brother - ilustracja artystyczna

Chiny planują system oceny obywateli

Fot. Pixabay
Jak dobrym obywatelem jesteś, jak bardzo jesteś lojalny wobec partii, prezydenta, czy twój patriotyzm wyrażasz każdego dnia w swoich codziennych czynnościach? Ile punktów lojalności wobec rządu dziś zdobędziesz? To nie jest fragment prozy na modłę Orwella. To realny, rzeczywisty projekt z Chin. System Zaufania Społecznego.

Pomysł systemu, który umożliwiłby wartościowanie „patriotyzmu” obywateli ujawniony został już 14 czerwca 2014 roku. Wtedy to chiński rząd opublikował dokument będący ukonstytuowaniem planów budowy ogólnopaństwowego Systemu Zaufania Społecznego. O co chodzi? Pomysł zawarty w tym dokumencie jest w istocie urzeczywistnieniem dystopijnych wizji społeczeństwa totalnie inwigilowanego, którego poszczególni obywatele otrzymują punkty w zależności od tego czym się zajmują, co robią, jak bardzo ich działania są po „myśli władzy”.

To swego rodzaju miks orwellowskiego Wielkiego Brata z wizją nakreśloną przez twórców serialu „Black Mirror”, gdzie w jednym z odcinków ludzie otrzymują punkty w powszechnie wykorzystywanej sieci społecznościowej i te punkty warunkują ich pozycję w społeczeństwie.

Xi Jinping - prezydent Chin
Eksperci oceniają, że Xi Jinping ma większą władzę niż sam Mao Zedong (fot. NBC News)

Teoretycznie chiński pomysł nie jest niczym nowym. Przecież już dziś dane na temat naszych zachowań, tego co robimy, z kim się przyjaźnimy, z kim kontaktujemy, co kupujemy online, co oglądamy przetwarzane są przez Facebooka, Google, Instagrama i wiele innych gigantów świata technologii. Jednak chiński rząd poszedł o krok dalej. Oprócz zbierania danych, zamierza wszystkie te informacje na temat zachowań, zwyczajów i kontaktów poszczególnych obywateli poddać ocenie, a następnie na jej podstawie oznaczyć każdego mieszkańca Państwa Środka konkretną wartością, obliczaną według nieznanych publicznie zasad określonych przez rząd.

Co więcej ocena przyznana obywatelowi będzie jawna, po to, żeby wszyscy pozostali Chińczycy widzieli, czy dana osoba jest – według punktacji ustalonej przez rząd – godna zaufania. Przy czym termin „godzien zaufania” będzie niósł w sobie szeroko zakrojone implikacje społeczne w postaci konkretnych uprawnień. Osoby ze zbyt niską wartością „zaufania społecznego” nie dostaną kredytu hipotecznego, pracy tam gdzie by chcieli, nie będą mogli decydować gdzie ich dzieci będą chodzić do szkół, ani czego będą się uczyć.

Chińska Partia Ludowa
To reguły ustalone przez chiński rząd zadecydują o tym, czy obywatel Chin jest na tyle godny zaufania, by np. dostać lepszą pracę, czy kredyt (fot. Centrum Studiów Polska-Azja)

Taki system już w Chinach istnieje. Na razie uczestnictwo w nim jest dobrowolne, ale do roku 2020 ma stać się obowiązkowe dla każdego obywatela Chin. Zachowanie każdego obywatela, a także każdej osoby prawnej w Chinach (spółki handlowe, firmy, organizacje itp.) zostanie ocenione, a oceniany obiekt będzie odpowiednio zaszeregowany.

Za praktyczną realizację tego projektu od strony technicznej odpowiadają tacy giganci chińskiego internetu jak Tencent, WeChat oraz spółka Sesame Credit powiązana z Alibaba Group. | CHIP

Źródła: http://www.wired.co.uk/article/chinese-government-social-credit-score-privacy-invasion, WIRED