Wypadek autonomicznego busa w Las Vegas

Autonomiczny autobus miał wypadek po godzinie służby

Las Vegas to pierwsze miasto w Stanach Zjednoczonych, w którym autonomiczny bus rozpoczął służbę w normalnym ruchu miejskim. Niestety, już po godzinie autonomicznej jazdy, pojazd sterowany sztuczną inteligencją miał wypadek, winnym okazał się inny uczestnik ruchu - kierowca ciężarówki.

Najważniejsza wiadomość: nikomu nic się nie stało. Jednak z pewnością nie takiego początku służby autonomicznego busa w Las Vegas oczekiwali inicjatorzy pomysłu wprowadzenia sztucznej inteligencji na drogi publiczne, czyli francuska firma transportowa Keolis oraz należąca do niej spółka Navya (producent pojazdu).

Trasa pojazdu inaugurującego autonomiczny transport publiczny w amerykańskiej stolicy hazardu nie była szczególnie trudna. Zadaniem busa Navya było pokonywanie pętli o długości 0,6 mili (około jednego kilometra) ze średnią prędkością zaledwie 24 km/h (ok. 15 mil na godzinę) w dzielnicy Fremont East, zwanej też „Innovation District” ze względu na bardzo rozbudowaną infrastrukturę cyfrową w tej części miasta, z której bus notabene korzystał podczas swojej jazdy.

Warto zaznaczyć, że pojazd został dopuszczony do ruchu publicznego po trwających blisko rok testach pilotażowych. Dzisiejsza – niestety dość krótka – podróż, była pierwszym testem autonomicznego pojazdu w normalnym ruchu miejskim. Jak się okazało nawet bardzo dobrze przygotowana infrastruktura oraz dopracowane algorytmy samego pojazdu w połączeniu z wykorzystanymi technologiami zawiodły w obliczu zwykłego ludzkiego gapiostwa.

Sztuczna inteligencja sterująca pojazdem zachowała się jak najbardziej poprawnie. Sensory autonomicznego busa „dostrzegły” cofającą ciężarówkę, w wyniku czego pojazd się zatrzymał. Niestety, tego samego nie uczynił człowiek – kierowca samochodu dostawczego – który po prostu najechał na przedni błotnik zrobotyzowanego busa.

Samo zatrzymanie się przez AI sterującą pojazdem okazało się nie wystarczające. Reporter stacji KSNV News 3, Kyndell Nunley zadał pytanie przedstawicielowi firmy Keolis (francuska firma transportowa, właściciel spółki Navya), czy pojazd nie mógł się cofnąć w obliczu zbliżającego się powoli zagrożenia. Ten odpowiedział, że pojazd zaprojektowano tak, aby zatrzymywał się i ustępował ruchomemu obiektowi. Bus może się nawet minimalnie cofnąć, problem jednak w tym, że kierowca ciężarówki po prostu kontynuował manewr nie zważając na otoczenie i spowodował stłuczkę.

Paradoksalnie ten incydent pokazujący poprawną reakcję sztucznej inteligencji i całkowicie nieodpowiedzialne działanie człowieka może zaszkodzić procesowi wdrażania autonomicznych pojazdów i spowoduje zwiększenie obaw sceptyków. Przeciwnicy autonomii zyskali dodatkową amunicję, mogąc uznać że SI była „zbyt mało przewidująca”, a jednocześnie ignorując fakt, że gdyby ciężarówka również byłaby sterowana autonomicznie, do takiego zdarzenia by w ogóle nie doszło.

Wyprodukowany przez firmę Navya bus wyposażony był w technologię LiDAR, GPS, kamery i cały niezbędny osprzęt. Pojazd umożliwiał przejazd maksymalnie ośmiu pasażerom. Żaden z ośmiu pasażerów przebywających na pokładzie autonomicznego samochodu nie odniósł obrażeń, choć niewątpliwie poziom adrenaliny z pewnością się podniósł. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.