Nowa, ukryta komora w Piramidzie Cheopsa

Nieznane dotychczas pomieszczenie odkryto dzięki nowej technice tomografii mionowej.

Od XIX w., kiedy odkryto – jak się wówczas wydawało – wszystkie wewnętrzne komnaty największej piramidy w Gizie, nikt nie sądził, że imponująca budowla zbudowana jako grobowiec faraona Cheopsa skrywa jeszcze jakiekolwiek tajemnice.

Dzięki naukowemu projektowi „Scan Pyramids” udało się w tej najcięższej budowli świata odkryć jeszcze jedno pomieszczenie, które niemal dorównuje wielkością tzw. Wielkiej Galerii, mającej długość aż 46,63 m i wysokość 8,53 m.

Naukowcy wykorzystali innowacyjną technikę skanowania budowli. Próba przeniknięcia tak masywnego obiektu jakim jest największa na świecie piramida Cheopsa wymagała użycia specjalnych środków. Badacze posłużyli się niestabilnymi cząstkami elementarnymi, zwanymi mionami. Ich cechą szczególną, jest to, że są to najsilniej penetrujące cząstki zawierające ładunek (w przeciwieństwie do np. neutrin, które choć także są wyjątkowo przenikliwe, nie zawierają ładunku i nie oddziałują prawie wcale z jakąkolwiek materią). Miony są w pewnym sensie podobne do elektronów, choć mają od nich ponad 200-krotnie większą masę. Miony docierające na Ziemię stanowią „produkt” wtórnego promieniowania kosmicznego. Cząstki stanowiące pierwotne promieniowanie kosmiczne (głównie jądra lekkich pierwiastków i protony) zderzają się z jądrami gazów górnej atmosfery tworząc piony, które rozpadają się na miony i neutrina mionowe.

Analiza przepływu cząstek przez materiał pozwala odkryć jego strukturę, a także – co wykorzystano właśnie w projekcie skanowania piramidy – czy wewnątrz danego obiektu znajdują się puste miejsca. W piramidzie Cheopsa takie miejsca odnaleziono, choć wydawała się już doskonale poznana. | CHIP