Prezenty „last minute”!

Jest sobota. Wigilia jutro. W sklepach tłumy. Dzieci płaczą, kolejki po wszystko, w tych kolejkach ludzie z obłędem w oczach i siankiem we włosach. Aniołek w prześcieradle wciska opłatki "co łaska" ("Panie szanowny 5 dych się należy"). A prezentów nie ma, bo jak co roku zaskoczyły Was święta (niczym zima drogowców). Radzimy, co kupić w ostatnim momencie, by znowu nie były to skarpetki ze sklepu "wszystko za pięć złotych".

Przede wszystkim jeszcze nie jest za późno. Owszem, nie ma szans, by kurier przywiózł  cokolwiek. Na wypatrzone gadżety z AliExpress nie możecie liczyć. Bieganie po sklepach? Skończy się tak, że kolejny raz kupicie coś zupełnie bezsensownego, tylko po to, by zapakować w ozdobny papier w misie (mikołaje się właśnie skończyły). Jest jednak wiele rzeczy, o które możecie się postarać, nie wychodząc z domu, słuchając piosenek z dzwoneczkami i pogryzając pierniczki (licząc po cichu, że nikt z domowników nie zauważy ubytku).

Oto nasz mocno subiektywny wybór, poradnik dla tych, którzy przegapili najlepszy czas na zakupy. I muszą obdarować kogoś, kto ma już wszystko, a najnowszy model Tesli nie wchodzi w rachubę. Z tego prostego powodu, że trzeba na nią długo czekać.

Ebooki

Idealny pomysł dla: podróżujących kolejką do pracy, mających pracę nudną i siedzącą, oraz dla tych, którzy lubią czytać, ale w torbie są już laptop, słuchawki, dodatkowa bateria, parasol i kanapki.

Elena Ferrante – tzw. trylogia neapolitańska, która zaczyna się tomem „Genialna przyjaciółka”. Za rekomendację niech wystarczą słowa Jonathana Frazena: „Czasem zdarzają się jeszcze genialni pisarze. Nigdy nie zapomnę chwili, w której odkryłem Elenę Ferrante”. Wszystkie tomy znajdziecie np. tutaj.

Hanya Yanagihara – „Ludzie na drzewach”. Druga powieść autorki bestsellerowego „Małego życia”. W promocji w księgarni Gandalf.

Dmitry Glukhovsky, czyli po prostu Dmitrij Głuchowski – „Metro 2033”. Kto przeczyta, ten zapragnie od razu zobaczyć, jak wygląda moskiewskie metro (przynajmniej na razie). Do kupienia tutaj. Jeśli ten tytuł już macie, to warto sięgnąć po inne pozycje tego autora. Znajdziecie je np. tutaj.

Szukając ebooków zerknijcie na Skapiec.pl

To tylko trzy propozycje, ale tysiące ebooków znajdziecie m.in. tutaj. Do wyboru, do koloru.

Audiobooki

Idealny pomysł dla: podróżujących samochodem, bądź tych, którzy z przyczyn różnych w środkach komunikacji miejskiej czytać nie mogą. Pozycja obowiązkowa to:

J.R.R. Tokien – „Hobbit, czyli tam i z powrotem” w mistrzowskim wykonaniu Mariana Czarkowskiego. Bitych 10 godzin świetnej lektury. Kupicie np. na Audiobook.pl. W tym sklepie znajdziecie także wspomniane wcześniej „Małe życie”. Lojalnie jednak uprzedzamy, że to niewesoła lektura (choć bestseller).

Świetną ofertę audiobooków ma Storytel.pl i uwaga, przygotował kartę podarunkową. Miesiąc nieograniczonego słuchania to tylko 29,90 zł. W Storytel znajdziecie m.in. „Wiedźmina”. To już nie audiobook, to prawdziwe słuchowisko. Książkę czyta zespół aktorów, a tekstowi towarzyszy profesjonalna ścieżka dźwiękowa.

 

Storytel ma w ofercie świetne słuchowiska. Pierwszych 14 jest za darmo

Prenumeraty czasopism wszelakich

Idealny pomysł dla: w zasadzie każdego, kto lubi wiedzieć o świecie nieco więcej, niż to co widnieje na pasku telewizyjnych wiadomości.

Większość liczących się tygodników i miesięczników ma już swoje wydania elektroniczne. Najłatwiej znaleźć je w E-Kiosku. Macie lewicującego wuja – kupcie mu prenumeratę „Polityki”, siostrzenica woli prawicę – nie ma problemu, jest „Do rzeczy”.

Komu nie odpowiadają wydania elektroniczne, ten doceni zapewne tradycyjną prenumeratę. Tę też można zamówić przez internet, a do obdarowanego pismo będzie przychodzić pocztą. Podróżująca ciotka ucieszy się zapewne z „National Geographic”. W przypadku tego ostatniego tytułu, najlepiej zamówić prenumeratę bezpośrednio na stronie miesięcznika. Obdarowany zostanie członkiem klubu Towarzystwa Geograficznego National Geographic. Istnieje możliwość zamówienia prenumeraty na prezent.

Natomiast ze swojej strony polecamy kwartalnik „Przekrój”. W prenumeracie krajowej 91,90 gr za cały rok. A czytania co niemiara, albo i więcej.

Kinowa karta podarunkowa

Idealny pomysł dla: fanów filmów na wielkim ekranie, którym nie przeszkadza zapach popcornu, szelest papierków i dźwięk nadchodzących SMS-ów.

W tej kategorii znaleźliśmy tylko jedną ofertę. Przygotowała ją sieć kin Cinema City. Uprzedzamy tanio nie jest – karta Unlimited pozwoli obdarowanemu przesiadywać w kinie całymi dniami, ale jej roczny koszt to minimum minimum 528 zł. Zysk jest jednak taki, że karta aktywna jest już po akceptacji wniosku. W kinie wystarczy okazać otrzymany e-mail z potwierdzeniem.

Filmy na żądanie

Idealny pomysł dla: miłośników dobrych seriali, klasyki filmowej i domowego zacisza. A także dla tych, którzy oglądają filmy na smartfonie.

Netflix – nikomu nie trzeba przedstawiać. Sposoby obdarowania dostępem do Netflixa są dwa –  jeden to zakup karty podarunkowej w stacjonarnym sklepie. Drugi to po prostu rejestracja na własne imię i nazwisko i przekazanie loginu i hasła. Ten drugi może mniej romantyczny, ale za to faktycznie umożliwia załatwienie rzeczy, bez wychodzenia z domu. Ceny – jak za tę jakość przystępne od 34 do 52 zł miesięcznie. Nie trzeba też subskrybować całego roku z góry. Rok z góry przy najdroższym abonamencie będzie kosztować 624 zł. 

Showmax – nieco taniej niż w Netflixie, bo tylko 19,90 zł miesięcznie, za to oferta trochę uboższa, ale tu znaleźliśmy taką perełkę jak rewelacyjny serial SF „Battlestar Galactica”. Choćby z tego powodu warto wybrać Showmax. Pierwszych 14 dni jest bezpłatnych. Zrezygnować można w każdym momencie. Roczny dostęp do Showmaxa to niecałych 239 zł.

CDA Premium – przykład metamorfozy – od zbioru pirackich kopii po profesjonalny serwis VoD. Cena – tak jak w przypadku Showmaxa 19,90 zł netto i podobnie 14 pierwszych dni bezpłatnych. CDA chwali się, że ma w swoim zbiorze 3957 filmów i seriali premium dostarczonych przez oficjalnych, zweryfikowanych dystrybutorów filmowych. Roczny dostęp do CDA to 239 zł netto.

Gry na platformie Steam

Idealny pomysł dla: każdego kto uważa, że gry rozwijają zręczność i kreatywność, mają za dużo czasu albo lubią po prostu sobie czasami postrzelać lub pogłówkować.

Napisać, że Steam to platforma cyfrowej dystrybucji i zarządzania prawami do gier, to tak jakby nic nie napisać. Steam przede wszystkim to społeczność: listy znajomych i grupy, zapis w chmurze, rozmowy głosowe oraz czat dostępny podczas gry. Gier na Steamie są tysiące. Zarejestrowanych graczy ponad 15 mln. Aby kupić grę, trzeba wcześniej pobrać bezpłatną aplikację, ponieważ wszystkie cyfrowe produkty są dostarczane za jej pośrednictwem bezpłatnej aplikacji Steam. Nie jest to jednak problemem, ponieważ Steam również umożliwia zakup gry w prezencie.

Oferta Groupona

Idealny pomysł, gdy już innych pomysłów brak.

I kiedy już zupełnie nie macie pomysłu pozostaje jeszcze Groupon i jego zestaw świątecznych prezentów. Tutaj możecie kupić np. pobyt w dziennym SPA (ok. 100 zł), masaż dla dwojga (od 40 zł) albo lot w tunelu aerodynamicznym (od 149 zł). To wszystko są usługi, więc jedyne co musicie zrobić to wydrukować stosowny kupon, a następnie zapakować. Krótki instruktaż pakowania znajdziecie poniżej:

Powodzenia! Nie dajcie się zwariować. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.