W ciągu 10 lat mogą zniknąć ubezpieczenia AC i OC

Fot. Shuets Udono
W 9 na 10 przypadków za wypadki odpowiada czynnik ludzki. Pełna automatyzacja spowoduje zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. Z tego powodu mogą ucierpieć firmy ubezpieczeniowe, których ubezpieczenia AC i OC staną się zbędnym wydatkiem dla większości kierujących.

Firma analityczna Autonomous Research przewiduje, że większość liczących się producentów samochodów będzie miała w swojej ofercie w pełni autonomiczne pojazdy do 2025 roku. Natomiast 25 lat później samodzielne auta zdominują rynek sprzedaży. W tym czasie na drogach 80 procent pojazdów będzie w pełni autonomiczna. Okazuje się, że mogą na tym stracić firmy ubezpieczeniowe. Powodem jest prognozowane zmniejszenie niebezpieczeństwa na drogach, a co za tym idzie zainteresowania tego typu usługami.

Większość kolizji drogowych powoduje czynnik ludzki (graf. Tatchman Research)

Dla ubezpieczycieli będzie to oznaczało bardzo dużą zmianę, ponieważ aż 42 procent ich przychodu pochodzi właśnie z rynku motoryzacyjnego. Wraz z wprowadzeniem w pełni autonomicznych samochodów obowiązkowe ubezpieczenia płacone przez kierowców mogą okazać się niepotrzebne. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 lat możemy spodziewać się zmiany modelu pobierania opłat z tego segmentu rynku.

Liczba wypadków systematycznie spada wraz z rozwojem technologii wspomagania jazdy (graf. Swiss Re)

Wszystko przez przesunięcie odpowiedzialności na producentów samochodów. I to prawdopodobnie koncerny motoryzacyjne z czasem same zdecydują się ubezpieczać od błędów w oprogramowaniu sztucznej inteligencji i części mechanicznych samochodów. Aby tak się jednak stało państwa będą musiały uwzględnić w prawie drogowym zakres obowiązków producentów samochodów bez kierowcy. Odpowiednie przepisy powstają już w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, ale w najbliższych latach za ich przykładem pójdą także inne państwa.

W pełni autonomiczne samochody zdominują rynek do 2050 roku (graf. The Economist)

Warto dodać, że mowa jest o ostatnim poziomie automatyzacji, w którym człowiek jest jedynie pasażerem wskazującym punkt docelowy. Do tego czasu wypadki podobne do tego z udziałem Tesli będą rzadkością, a bezpieczeństwo na drogach zdecydowanie wzrośnie. Pokazują to zresztą statystyki po wprowadzeniu systemów wspomagania jazdy. Po wyeliminowaniu czynnika ludzkiego nasze drogi w przyszłości staną się najbezpieczniejsze w historii ludzkości. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.