Elon Musk: wkrótce wystartuje Falcon Heavy

Fot. SpaceX
Rakieta wykonała tzw. statyczny start, będący próbą przed faktycznym lotem. Falcon Heavy w przyszłości będzie wykorzystywany między innymi w lotach na Marsa. Wcześniej jednak rakieta SpaceX musi z powodzeniem oderwać się od Ziemi, a potem pomyślnie na nią powrócić.

Założyciel SpaceX na swoim koncie na Twitterze napisał, że test silników rakietowych przebiegł pozytywnie. Startu rakiety Falcon Heavy powinniśmy się spodziewać „jakoś w ciągu tygodnia”. Statyczny start polega na odpaleniu silników bez przeprowadzenia całej procedury startu. Dzięki temu można wprowadzić ostatnie poprawki nim rakieta oderwie się od ziemi. Ta próba startu Falcon Heavy była jednak wyjątkowa ze względu na to, że uruchomiono wszystkie z 27 silników. Wokół rakiety powstała ogromna chmura kondensującej pary wodnej.

Start Falcon Heavy początkowo był zaplanowany na początek stycznia. Opóźnienie wynika nie tylko z pracą nad samą rakietą. Jednym z powodów było też nieuchwalenie budżetu przez amerykański Senat. Efektem czego było zawieszenie pracy rządu federalnego, a część pracowników administracji została odesłana do domów. W tym również inżynierowie i technicy NASA, którzy mieli nadzorować start Falcon Heavy z przylądka Canaveral. W tym czasie agencja przestała również publikować jakiekolwiek informacje na swoich kontach w mediach społecznościowych.

Falcon Heavy jest bardziej ładowną wersją rakiety Falcon 9, która z powodzeniem bierze udział w misjach zlecanych SpaceX przez NASA. Falcon Heavy może wynieść na orbitę okołoziemską 64 tony i 17 ton w przypadku lotu na Marsa. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem rakieta wyniesie na orbitę Marsa prywatny roadster Elona Muska, oczywiście wyprodukowany przez Teslę. Według Elona Muska sukcesem będzie już samo dotarcie na orbitę okołoziemską. Po ośmiu minutach lotu pierwsze człony rakiety powrócą na Ziemię i spróbują wylądować na morskiej platformie OCISLV („Of Course I Still Love You”).

Skonstruowanie rakiety, która ma pomóc w realizacji ambitnego planu Elona Muska, jakim jest kolonizacja kosmosu, okazało się trudniejsze niż spodziewał się wizjoner. Pierwotnie rakieta miała dotrzeć na orbitę już w… 2013 roku. Po drodze firma SpaceX napotkała szereg trudności. Tym razem jednak rakieta jest gotowa do startu i czeka tylko na odliczanie w Centrum Lotów Kosmicznych Johna F. Kennedy’ego. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.